niedziela, 3 czerwca 2012

Uwięziona w mieście

Aura nie sprzyja, żeby pognać do Kaczorówki. Może to i dobrze, że pada, przynajmniej podleje moje uprawy hortensji . "Bo hortensje, moi drodzy, stanowią obecnie najwyżej rozwiniętą i najszlachetniejszą formę życia na Ziemi. Nie może być inaczej skoro N....., która nie ma zazwyczaj skłonności do zachowań bałwochwalczych, poczęła im ni stąd ni zowąd oddawać boską cześć" -tak to ujął w słowach mój małżonek dokonując wpisu na naszej stronie domowej.
A dlaczego hortensje? Ano dlatego, że one jedyne w tej zimnej krainie, jak do tej pory, odpłacają mi się pięknym wzrostem i mimo okrutnej, jak wszystkim wiadomo zimy, nie wymarzły i mają się dobrze. Olśniona w pewnym momencie tym spostrzeżeniem postanowiłam założyć uprawę hortensji (bukietowej) na najbardziej eksponowanym miejscu Kaczorówki. Hortensji mam już kilka odmian, ale kto by te nazwy spamiętał. Szukam, co rusz innej  i dziś właśnie upolowałam następną, czeka grzecznie na wywiezienie do Kaczorówki już za 3 dni. Jej pełne kwiaty najpierw białe, mają z czasem różowieć, a takiej jeszcze nie ma. W tym roku moje krzaczki powinny mieć już kwiaty, więc pewnie i tu je pokażę.
Czekając na pierwszy w tym roku dłuższy urlop wydłubałam takie oto skrzyneczki na zamówienie koleżanki, która wcześniej nabytymi ode mnie skrzyneczkami obdarowała rodzinkę, a ta zażądała więcej. Jestem dumna, jak paw, że moje skrzyneczki się podobają i chętnie siadam do kolejnego zamówienia.
Zdjęcia znowu takie sobie, bo skończyłam pod wieczór, a że pogoda dziś marna to i światło kiepskie.

Dodatkowym elementem ozdobnym skrzynki w tym przypadku jest klucz, który pozostał po wymianie drzwi.



 A na tej nakleiłam zakupioną dziś terakotę, na zdjęciu troszkę wystaje, ale na żywo ładnie komponuje się z błękitami.
A teraz idę poczytać o uprawach hortensji i szukać w necie nowych odmian:)))
Dobrej nocki.

15 komentarzy:

  1. Skrzyneczki cudne, szczególnie ta druga trafia w mój gust. Hortensji szczerze i z głębi serca zazdroszczę, uwielbiam a u siebie jeszcze nie mam, ale trwam w nadziei, ze mieć będę, na razie wzdycham widząc sadzonki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urocze pełne życia skrzyneczki i jaki niezwykły pomysł z tą terakotą. A te hortensje to jak taką zimę trudną przetrwały to może i najlichszej ogrodniczce świata też się nie poddadzą mam oczywiście na myśli siebie, bo raczej wszystko mi zdycha.

      Usuń
    2. To wdzięczne krzaczki, łatwe w uprawie, troszkę trzeba poczytać, co lubią. Jak rosną na moim ugorze to wszędzie urosną:)I zima też wyglądają pięknie, czy to w wazonie, czy na krzakach w ogrodzie.

      Usuń
    3. Można wziąć na początek odrosty od jakiejś zaprzyjaźnionej ogrodniczki. Łatwo się ukorzeniają, szczególnie te ogrodowe, czyli kwitnące na zeszłorocznych pędach. Ja muszę bukietowe, bo mają kwiaty na tegorocznych pędach, u mnie mrozy i ogrodowe wymarzają, odbijają od ziemi, ale nie kwitną.

      Usuń
  2. skrzyneczka z aniołkami jest rewelacyjna, slicznie wyglada z terakotą... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) tak mi wpadła w oko, różne te terakotki były ostatnio w Castoramie.

      Usuń
  3. Wiesz, ze też jestem uwięziona i to nie tylko pogodą, buuu. Sprawy rodzinne, dentystyczno okulistyczne itp. trzymają mnie w mieście i nie chcą puścić. Deszcz i dla mojej Sikorki zbawienny, bo centrum Polski jakieś susze ostatnimi czasy nawiedzają, więc chociaż z tym się nie martwię. Hortensji zazdroszczę:)) Mam kilka, ale do upraw przez duże"U" to mi daleko:). Ciekawam bardzo zdjęć. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też przez małe u :), ale się rozwinę:)
      Życzę zdrówka, szwankujące części ciała potrafią naprawdę dopiec.

      Usuń
  4. też uwielbiam hortensje...choć zimują u mnie różnie....
    a skrzyneczki przeurocze ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Te anielice wśród terakoty są bardzo ładne :)
    Dałaś mi do myslenia swoim kwieciem... Mam do czynienia właśnie z takim miejscem, gdzie nic nie rośnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Skrzyneczki śliczne-pierwsza gorrrrąca, a druga słodka. :)
    Ale mi dobrze zrobiłaś tym wpisem... ;) Kocham hortensje- piszesz, że dobrze rosną na "ugorze" i dałaś mi do myślenia- chciałabym je posadzić na cmentarzu, ale tam cień i piach...Czekam niecierpliwie na zdjęcia kwiecia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim rosną, wśród sosen. Oczywiście dobrej ziemi w dołki dostały i w tym roku udaje mi się je więcej podlewać (lubią wodę)

      Usuń
  7. Skrzyneczki niezwykłe. Hortensji nie hoduję to i nie wypowiem się. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne prace a pomysł z terakotą bardzo trafiony!
    Hortensje uwielbiam, ale jeszcze nigdy ich nie hodowałam..
    Lecę do pracy, wrócę jeszcze, buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)