środa, 5 listopada 2014

Château Fort de Lourdes

Château Fort de Lourdes jest zabytkowym zamkiem, znajduje się w Lourdes w departamencie Hautes-Pyrénées we Francji. Ta tysiącletnia, nigdy nie zdobyta forteca ma status zabytku. Od 1933 r. zamek widnieje jako pomnik historyczny uznany przez francuskie Ministerstwo Kultury.
Ze szczytu jego murów można podziwiać przepiękny widok na miasto, sanktuarium i Pireneje.
Byłam i potwierdzam, ale to nie wszystko. O cmentarzu pirenejskim już pisałam.
Jest tam jeszcze coś ciekawego. Na przykład ogród botaniczny, pełen ziół i kwiatów, których NIE FOTOGRAFOWAŁAM. Ile można cykać fotek kwiatkom?? Tylko to coś ze zdjęcia poniżej mi się spodobało, bo czerwone takie i zupełnie nie wiem, co to takiego. Z pewnością nie róża.


Jeszcze mi weszła w obiektyw, całkiem niespodziewanie  kobieta- kwiat......


Jest jeszcze coś ciekawego na zamku w Lourdes!!!!!
I pewnie bym Was nabrała pokazując te fotki,  twierdząc, że to zabytkowe budynki w Lourdes....
a to tylko oryginalne miniatury pirenejskich domostw:)))
To, który Wam się podoba?
















A o innych ciekawostkach z zamku kolejnym razem. Jeszcze trochę ich mam w zanadrzu.

Huta daje mi popalić ( to coś nowego, nie?), wynglarki jeżdżą w te i nazad, surówka kipi, kominy dymią, a psychiatra zaciera łapki..........
Dziś przyjmowałam 5 nowych osób, bidule, ale się wpakowali:(((



11 komentarzy:

  1. Powinnas oszczegac nowych, w co sie pakuja, a nie rychtowac psychiatrom nowych pacjentow. No chyba, ze masz z tego jakas prowizje, to co innego. :)))
    A domki podobajom mi sie szfystkie, jak znalazl dla moich kotow. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten psychiatra to dla mnie:))) Nowi zanim się połapią, że trafili do huty, trochę czasu minie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie mi się podobają. Co jeden to ładniejszy, pomieszkałabym sobie w takich domeczkach (w tych większych).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak prawdziwe som! W zyciu bym nie powiedzala, ze to miniaturki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam czasu się przyjrzeć. Ale byłam tu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobieta kwiat, na pewno jest Hinduska. Na londynskich ulicach czesto je spotykam, sa wierne swoim szatom :) Nawet gdy jest bardzo zimno :)
    Domki wszystkie urocze. Trudno wybrac ten najbardziej podobajacy mi sie ;)
    Zycze Tobie i nowemu narybkowi w hucie spokoju. Buziak :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym tam pojechała, tym bardziej ,że lubię Francję i ciepłe kraje :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten kwiatek to granatu kwiatek, jestem prawie pewna. A zamieszkalabym w domku z galeryjka, tym na 9 fotce od gory.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka domków mi się podoba, ale gdybym miała wybierać, to wybrałabym ten sam co Grażyna:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Te ze szczechom ;) też są fajne. I z balkonikiem też mi się podoba. Zresztą, byle by sąsiedzi w miłej odległości byli. Żebym ich nie słyszała, w tym sensie.
    Skoro przyjęłaś nowy narybek, to moze niech Cię odciąży w pracy hutnika?

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)