Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczne sprzątanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świąteczne sprzątanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 grudnia 2012

Mam chyba dość.....

tych przygotowań świątecznych.
Rany, ale dałam sobie w kość, a tu końca nie widać.
Siedzę, patrzę na odarte okna, ( ale umyte), stos do prasowania ( hmmm, a kto pójdzie po kolejny na suszarnię) rozbabrany warsztat i stwierdzam, że powinnam się przed świętami sklonować.
Już dość tych szaleństw, obiecuję sobie, że teraz tylko sprzątnąć i czekać.... na pierwszą gwiazdkę.
Ozdób już mam dość, ostatni stroik na ścianę zrobiłam wczoraj....chyba mu muszę jeszcze gałązki wyrównać


Ze znalezionej na drodze brzozowej gałęzi powstała choinka - totem. Zdjęcie kiepskie, nawet o 14 było już za ciemno na zdjęcia, ale choinka, choć nietypowa wygląda sympatycznie. I ma jedną zaletę, wszędzie się zmieści.



Zrobiłam też marcepanowe ciasteczka, jejku jakie dobre. Podjadłam trochę (a miałam zgubić 5 kilo do stycznia)


I żeby się dom wywietrzył do świąt dokumentnie usmażyłam i zaoctowałam już rybki. To moje ulubione danie świąteczne, mogłabym jeść tylko to i też byłabym zadowolona. Do świąt dobrze w zalewie skruszeją, choć to  filety i kości nie mają. Kiedyś w ten sposób na święta mama przyrządzała, drobnicę rybną np. okonie, płotki, szczupaki, albo nawet karpie.


Usmażyłam też na obiad świąteczny rolady wołowe (z 2 kg) nadziałam cebulką, ogórkiem, czosnkiem......i ciach do zamrażary. Lubię te zawijasy, ale tak na co dzień to mi się zwykle nie chce ich robić. W święta nie mam zamiaru się bawić w tłuczenie mięska. Wyjmę, odgrzeję i już.
Obcięłam psiakowi przerośnięte futerko, grzywkę ma teraz krzywą, ale już nie wygląda, jak owieczka. W zimie  nie strzygę go u fryzjera, żeby na spacerkach nie marzł.
Kiedy ja zasuwam, pan Pies najczęściej w takiej pozycji spędza czas. Ten to ma życie. Zmienia tylko miejsce wylegiwania.



A jeszcze troszkę wcześniej wyprodukowałam serducho, pojechało w świat, do sympatycznej dziewczyny.....


I oby już te święta przyszły, bo mam wrażenie, że zamiast świętować będę leżeć i odreagowywać.

Buziaki dla wszystkich.
Witajcie w moich progach nowi goście. Zapraszam:)
P.S.
Wy też się nie przepracujcie:)