Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapliczka na drewnie malowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapliczka na drewnie malowana. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

Fioletowa.Liliowa.

Całkiem przypadkowo ten liliowy anioł dostał buziaka takiej jednej Marty. Nie żebym to zrobiła świadomie. Malowałam, malowałam, a po skończeniu przyglądam się tak temu buziakowi i...jejku toć to Marta!

Kapliczka wiosenna mi wyszła z ptaszętami i kwieciem lawendowym. I dziewczęciem młodym, szczupłym. W przeciwieństwie do poporzednich.
Mam takiego małego cenzora, ma 4 lata, pies na baby. Będzie z niego niezłe ziółko, jak dorośnie. Popatrzył na poprzednie kapliczki i mówi tak, brzydkie są. Takie są tam stare i grube baby, a ja lubię młode laski.
Dziś usłyszałam opowieść, jak załatwił swoją opiekunkę w sklepie. Byli tam razem, on i jego opiekunka ze swoją siostrą. Ta siostra mierzyła jakiś ciuch, a on siedział grzecznie wiedząc, że do kabiny nie można zaglądać. W pewnym momencie do przechodzącego faceta mówi tak " chcesz zobaczyć , jakie I... ma fajne cycki?"
Fioletowa fajnych cycków nie ma, ale zaglądajcie, oglądajcie...







Byłam dziś na proszonym obiedzie, boszsz, alem się najadła i jakie to było dobre. Idę trawić w pozycji horyzontalnej. Inaczej sie nie da.