Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki świąteczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 listopada 2012

Jak można chorować i się nie nudzić?

Okazuje się, że można. Trzeba tylko zaaplikować sobie przepisane leki, przygotować pakę chusteczek obłożyć się koronkami, tasiemkami, skrawkami i chorowanie jest od razu przyjemniejsze. Czas szybciej płynie i powstają takie oto rzeczy. Żeby jeszcze tak łepetyna nie bolała:((((

Kartki świąteczne.
Choineczki te beżowe, zieloną i brązowe sama wyciachałam ze skrawków papierów kleiłam po trzy jedna na drugą, przydały się koroneczki resztki szmatek i guziczki. Bajzel przy tym zrobiłam niezły:)




Karteczka okolicznościowa. Zrobiłam ją dla przyjaciółki, która podaruje ją swojej przyjaciółce. Miała być taka oszczędna, a jednocześnie słodka. Czy mi się udało? Przyjaciółka twierdzi, że tak.


No dobrze, miałam nie pokazywać, aż do obdarowania tym serduchem Dorci. Jednak tak mnie korci, że pokażę. Serducho jest w takim kolorze, bo myślę, że będzie pasowało do wystroju, ma dodatkowo różyczki, bo Dorcia uwielbia różyczki.



Na wzór klonowych różyczek pozwijałam trochę materiałowych i ozdobiłam nimi serducho.



Choinka powstała zeszłej niedzieli, jakem jeszcze zdrowsza była. Wykorzystałam cały zapas sosnowych szyszek przywiezionych z Mazur, a myślałam, że starczy mi na kilka stroików.
To pierwsza moja szyszkowa choinka, jak Wam się podoba? Jest całkiem duża i klejenie szyszek trwało kilka godzin. Chciałam zrobić jeszcze drugą i miała być z samych orzechów. Tylko muszę udać się po orzechy....





Łepetyna boli jak diabli, ruszam boli, schylam w dół boli, prochy nie skutkują.Może ten antybiotyk za silny, lata całe już nie miałam antybiotyku.
To idę w samotności pojęczeć, zrobię sobie okład z Mopka, ponoć zwierzaki wyciągają choroby, z braku kota może pies poskutkuje:)