Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kury. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lutego 2013

Kury arystokratki

Pewna miła Pani ma słabość do ptasząt i wszelkiej żywiny, jej siostra ponoć ma podobne upodobania. Ja miałam stanąć na wysokości zadania i pod te upodobania siostrzane zrobić tacę. Siadłam, więc na podłodze, obłożyłam się serwetkami i dalej wybierać, przebierać, pasować. Kury znalazłam, ale takie same na tych jajkach to  za mało na dość sporej tacy. Ani grzędy, ani płota żadnego na serwetce nie ma w moich zbiorach. Podetknęłam więc kurom zamiast grzędy gałązki kwitnącej magnolii i .....zagrało. Kolorystycznie przynajmniej, bo z tą koncepcją kurzo-magnoliową to mam pewne wątpliwości. Od czego jednak wyobraźnia? Żeby kolorystyka zgrała mi się serwetkową koncepcją wymyśliłam taką oto historię.

W pewnym dworku mieszkała dziewczyna, miłośniczka kur. Hodowała je z upodobaniem, a kury oczywiście były kurami arystokratkami, które zamiast siedzieć na grzędach w kurniku siadały w ogrodzie na magnoliowych drzewach i znosiły piękne pastelowe jajka.



 Ponieważ żywot kurzy bywa dość krótki, dziewczyna postanowiła uwiecznić swoje arystokratyczne kury na tacy. Od tej pory, codziennie rano, kiedy służba przynosi jej do łóżka śniadanie może zerkać na swoje ulubione kurki- arystokratki i zajadać smaczne pastelowe jajka:)))




Tak to sobie wymyśliłam i od razu mniej dziwnie te kury siedzące na magnoliach się wydają:))

Jakiś czas temu wyhaftowałam wstążeczkami kawałek materii. Jakby ktoś nie wiedział, jakie to kwiatki  to donoszę uprzejmie, że jest to drakiew (w życiu nie widziałam w naturze)
Z kawałka materii powstał woryszek na byle co. Jak myślicie będzie pasował do kobaltowego szkła??





I teraz, mam nadzieję, obie te rzeczy właśnie docierają do nowych właścicielek, jak listkowy nie ugrzęźnie gdzieś po drodze w roztopach.