W pewnym dworku mieszkała dziewczyna, miłośniczka kur. Hodowała je z upodobaniem, a kury oczywiście były kurami arystokratkami, które zamiast siedzieć na grzędach w kurniku siadały w ogrodzie na magnoliowych drzewach i znosiły piękne pastelowe jajka.
Ponieważ żywot kurzy bywa dość krótki, dziewczyna postanowiła uwiecznić swoje arystokratyczne kury na tacy. Od tej pory, codziennie rano, kiedy służba przynosi jej do łóżka śniadanie może zerkać na swoje ulubione kurki- arystokratki i zajadać smaczne pastelowe jajka:)))
Tak to sobie wymyśliłam i od razu mniej dziwnie te kury siedzące na magnoliach się wydają:))
Jakiś czas temu wyhaftowałam wstążeczkami kawałek materii. Jakby ktoś nie wiedział, jakie to kwiatki to donoszę uprzejmie, że jest to drakiew (w życiu nie widziałam w naturze)
Z kawałka materii powstał woryszek na byle co. Jak myślicie będzie pasował do kobaltowego szkła??
I teraz, mam nadzieję, obie te rzeczy właśnie docierają do nowych właścicielek, jak listkowy nie ugrzęźnie gdzieś po drodze w roztopach.
no to poniosła cie wyobraźnia z tymi arystokratkami na magnoliach. ale podoba mi się
OdpowiedzUsuńuściski:)
Koń mógł być senatorem, to kury se na magnoliach niech posiedzą:)
UsuńBo to są kury za granicą i dlatego magnolie.
OdpowiedzUsuńPiękna taca a bajka jeszcze lepsza :-)
Kurki na magnoliach...hmm. a jednak;-)
OdpowiedzUsuńW sumie dlaczego nie, kurom chyba wszystko jedno gdzie siedzą, wszak dwa zwoje ponoć mają:)
UsuńNaprawdę??? Mnemo??? Te niebieskie kwiatuszki??? Rany, zobaczę z bliska...
OdpowiedzUsuńO 11.30 i jedno i drugie było w L. Listkowy mówi, że to za późno, bo do O. czyli bliżej mnie, przywożą tylko raz w ciągu dnia - rano. Ale to nic. Będzie niespodzianka jutro!
a PIRUET ma być na drugi dzień,kasę za to biorą, oj chyba się wkurzę.Czyli nie będzie niespodzianki, bo już zobaczyłaś:((((
UsuńMasz słuszną rację, ale nie walcz z wiatrakami, szkoda życia. Niespodzianka większa jeszcze, bo chcę DOTKNĄĆ, a nie mogę!
OdpowiedzUsuńWidać ślą jednym pociągiem, czy czym tam, a listkowy z O. startuje rano i musiałby drugi raz. G...mnie to obchodzi, ale to tylko teoria. Poprzednio też tak było.
OdpowiedzUsuńCzyli do Ciebie trza ekonomią i już. Oj ta organizacja, cuś im nie gra:)))
UsuńNa to wychodzi. A gdzie gra?
OdpowiedzUsuńOj są miejsca gdzie musi:)) Ale, ale mam już skierowanie do alergologa:)) Zalazłam przychodnię, gdzie w marcu będą zapisywać na maj, ale poszukam jeszcze:))
UsuńNie mam siły walczyć z internetem. Dawno nie było problemów. Od wczoraj to jakaś masakra jest. Tak więc, jeśli mnie nie ma, to z powodu przerwy technicznej. Jest prąd, jest woda, to internet fiksuje. Coś musi.
OdpowiedzUsuńZgłoś operatorowi, przynajmniej Ci powiedzą, co się dzieje. U mnie czasem fiksuje też, ale chłopaki zaraz robią raban i naprawiają. Młody bez neta żyć nie może, a i mnie, muszę przyznać brakuje go już teraz:))
OdpowiedzUsuńTu jest internet radiowy i taki jeden wyżelowany, arogancki gnojek (przepraszam, ale nie potrafię o nim inaczej, tak mi za skórę zalazł) ma monopol. Nie mam tu innej opcji. Bezprzewodowy nie ma zasięgu, żaden, próbowaliśmy wszystkiego. Muszę znosić, co znoszę. Jakoś działa na ogół, ale czasem są takie dni jak dzisiaj, że łączy się dosłownie godzinami. Dobrze, że w ogóle jest. Bez internetu nie mam pracy.
Usuńa Tepsa, neostrada też nie?? Bo u nich hula dobrze. Z radiowym to nawet przy złej pogodzie cuda się dzieją.
UsuńEkstra kurki! Nieco abstrakcyjne na tych magnoliach, ale prezentuja sie ladnie. Gratuluje skierowania! Szukaj tej przychodni jakiejs sensownej, a jak nie to trudno, moze prywatnie (zz) Do maja czekac to kompletnie bez sensu. Zdrowia!!!
OdpowiedzUsuńDorobiłam ideologię dla sceptyków:))
UsuńJutro poszukam bliższego terminu, ale jak nie będzie poczekam skoro tyle lat już wytrzymałam:)
piękne- i kurki i magnolie i historia o nich:-)))
OdpowiedzUsuńNo to pojechałaś, koleżanko;)))) Ale i tak pikne, kury - bo o woryszku to śnić będę;)))))
OdpowiedzUsuńZ kurami zrobiłam Tacie wiaderko na jajka kurnikowe ze starego abażura od ikejowskiej lampki, który znalazłam u niego w szopie. I teraz to jest słuchajcie święte wiaderko!!! Nie chodzi z nim do kurnika, tylko umyte jajka tam składuje;) Nie mogę z tego - jak to kury do ludzi przemawiają;))) ko ko ko ko....
UsuńNo pojechałam....ale się wytłumaczyłam:) Oby właścicielce do gustu przypadły to będzie ok.
A woryszek.....otworzysz przesłaną książeczkę na którejś tam stronie i będą te drakwie, czy jak to tam odmienić. W sumie prosto się je haftuje. Te perełki to już moja inwencja, bo nie umiałam zrobić supełków na środki, motałam, motałam i nie wychodziło. To przyszyłam perełki, też pasują. Słodkie, jak "miut", ale......
Piękna taca a i historia magnoliowa niczego sobie. Jak patrzę na Twoje prace to stwierdzam uparcie, że za mało bejcy używam a to o wiele szybsze, prostsze i zdrowsze. Muszę to przemyśleć. Kury wyglądają jakby w magnoliach się urodziły.
OdpowiedzUsuńSzybsze i często ładniejsze niż np. brązowa farba. Dziękuję Grarzynko.
UsuńPiękne te Arystokratki na magnoliach. Moje zwykłe siedzą tylko na sosnach, a koguty na wiśni, magnolii nie ma. Ale gdyby była, to kto wie. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNo widzisz, czyli, jak mogą na sosnach i wiśni to na magnoliach też:)
UsuńBuziaki
Jak tam Twoje oczwe dzieci?
Dopiero z fabryki wróciłam. Owieczki rosną i szaleją. Może wreszcie do końca tygodnia uda mi się jakieś zdjęcia wrzucić. Pozdrawiam
UsuńFajnie będzie zobaczyć owczątka:)) Teraz lampka wina i do łózia odreagować proszę!!!!
UsuńTaaak,taka opowieśc wszystko wyjaśnia:))
OdpowiedzUsuńSpękania cudne Ci wyszły!
Dziękuję.
UsuńSpękania już rozpracowałam i już prawie zawsze wychodzą takie, jakie własnie miały być:)
Na żywca taca jest jeszcze ładniejsza, a woreczek z haftem i podusia na igły po prostu odlot! To mówiłam ja-Hana.
OdpowiedzUsuńA nie Jarząbek Wacław??
Usuńto z filmu.....:))
cieszę się, że Ci się podoba, maila Ci właśnie wysłałam:))) Podusia na igły do haftowania poduszek i zakładek jest:)))
Już są w niej trzy igły! Uważam, żeby w kwiatki nie wbijać.
OdpowiedzUsuńWiem, że z filmu. Chciałam w ten sposób podkreślić wagę wydarzenia.
OdpowiedzUsuńNo ba ja czasami mam takie skróty myślowe........
UsuńCudne kurki arystokratki :-)
OdpowiedzUsuńWoreczek też przepiękny
Mnymo, znowu Cię nie mo?
OdpowiedzUsuńWyobraź sobie, że jak wczoraj przyszłam z huty to poszłam spać, byłą 18-ta, i teraz właśni po 14 godzinach wstałam........
UsuńW lompach?
OdpowiedzUsuńNie, grzecznie się wykąpałam, namaściłam, bo od tej alergii mnie wszystko gryzie, łyknęłam procha na alergię i poszłam nyny aaa:))
Usuń