sobota, 16 lutego 2013

Zakwitły magnolie


Ponoć magnolie są jednymi z najstarszych roślin na ziemi. Krzewy i drzewa magnolii rosły już ponad 100 mln. lat temu.
Istnieje wiele odmian magnolii i urodą ich kwiatów można się cieszyć już  na początku kwietnia. Kwiaty magnoliowe pojawiają się na bezlistnych gałęziach i wyglądają podobnie jak tulipany. Mają subtelne, pastelowe kolory, które pięknie okrywają nagie gałązki.
Pamiętam z jakim zachwytem patrzyłam na obsypane kwiatami drzewko magnoliowe, kiedy ujrzałam je pierwszy raz w dzieciństwie. Wydawało mi niezwykle egzotyczne i tajemnicze. Rosło w ogrodzie starej kamienicy, zdobnej w wykusze, wieżyczki i balkoniki. Roiłam sobie, że mieszkam w takim domu i spaceruję w ogrodzie w falbaniastej sukience pełnej koronek i kokardek. O dziecka miałam inklinacje do "dawnych czasów". Księżniczki, królewny i zarośnięte pnączami ogrody zajmowały moje myśli przed zaśnięciem.
Do widoku kwitnących drzewek magnoliowych jeszcze przyjdzie nam troszkę poczekać, niestety, zima nie daje za wygraną i co rusz dokłada nową warstwę białego puchu.
Czekając na wiosnę dłubię sobie przy warsztacie i wydłubałam w ciągu kilku ostatnich wieczorów magnoliowy zestawik.
Na zestaw składa się taca, skrzynka i koszyczek. Zastosowałam tu moją ulubioną technikę bejcowania, bo szkoda pokrywać szczelnie farbą słoje widoczne na drewnie. Bejcę mieszam sama z różnych kolorów, aż wyjdzie taki kolor, jaki mi odpowiada. Bejca ma jeszcze jedną zaletę nie schnie godzinami, więc zdecydowanie szybciej można przejść do najfajniejszego momentu pracy, czyli klejenia serwetki i wykańczania.

Zaczęło się od tacy:







Zadowolona z efektów maznęłam jeszcze skrzynkę.




Potem mój wzrok padł na koszyczek, który również niezwłocznie, idąc
za ciosem pobejcowałam i okleiłam serwetką.


Do bejcowanego drewna, moim zdaniem, doskonale pasują spękania, więc połączyłam obie techniki we wszystkich pracach. Szczególnie, że nabyłam ostatnio cały litr lakieru do spękań i mogę sobie "nie żałować". Starczy jeszcze na kilka prac. Jeden solidny wydatek, ale nie biegam, co chwila po maleńki słoiczek.
Na koniec wyrychtowałam jeszcze ozdobny serduszko-klucz, którym może mi się uda otworzyć drzwi wiośnie?


Na wszelki wypadek pozaklinam troszkę rymami częstochowskimi wiosnę, może da się przekonać?


Wiosno, wiosno proszę przyjdź
bo już nie da się tak żyć
w tej ciemnicy i tym zimnie
i tak czekać nadaremnie

Jak już przyjdziesz obiecuję,
schudnę i Ci zatańcuję
piękny taniec, wywijaniec
niczym szarak, znaczy zajec w oziminie
tak na do widzenia zimie.

 (Rozgrzana płodzeniem wierszyków u Kretowatej, na pohybel zimie)

89 komentarzy:

  1. Na nic prośby, na nic żale
    Wiosna się nie spieszy wcale
    Myślisz, że jak schudniesz kapkę
    Będzie mieć na Ciebie chrapkę?

    Niechby się w Tobie zakochał kwiecień
    I nie czekał z tym na jesień
    Kwieciem obsypie Twe liczko
    Na wycieczce pod Wieliczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto mo kasę jedzie do Wieliczki,
      A kto kasy ni mo, językiem do soliniczki:))
      Jużeś wróciła??? I jak tam seans?

      Usuń
  2. Zakwinta....i bedzie przeslicznie, ale wszystko w swoim czasie, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to wiadomo, a doczekać się nie można.
      Jam ciepłolubna istota i zima to katorga. Ale oczary już kwitną:)

      Usuń
  3. Ten kluczyk to mnie tu najbardziej podbija. A może otwiera? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę sobie: Mnemo odurniała, gdzie te magnolie widzi? - a one je sobie spryciara nakleiła i mo! Tak, to jo mom tero kunie lo Agniechy;) Robium sie;)

    A przyszła mi do głowy taka stara polska przyśpiewka (z literackim rodowodem):

    Wiosna, wiosna, plucha, plucha!
    Kwitnie jaśmin i rzeżucha!
    A ja śpiewam zamiast szlochać,
    Bom cię właśnie przestał kochać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to pokażesz kuniki, ja mom na tapecie kury teraz. Kury w magnoliach hi, hi:) Odjazd zupełny, widziałaś kury w magnoliach? Pawi jednak nie miałam:)

      Usuń
    2. No właśnie, oni to zawsze znajdą moment, żeby przestać......

      Usuń
  5. Ależ to optymistyczne, Kretowata!

    Wiosno, wiosno, lube dziecię
    Przyjdź do Mnemo
    Sypnij kwieciem
    I bocianom na skraju
    Modrego ruczaju.

    A w ruczaju kijanki i żabki
    Moczą swe zielone łapki
    Szemrze strumyk, płyną obłoki
    Takie wiosenne uroki.

    Wymiotło nas z kina, bo tłum się tam przewalał. Kupiliśmy sobie wino i wróciliśmy do domu. Od razu mówiłam, że kino bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kinie głośno
      W kinie ciemno
      Pojechałaś nadaremno
      Więc na przekór zimie
      Umoczymy ryjki w winie.

      Też powędrowałam po czerwone, wytrawne, nosi mnie....kurna nosi.
      Jak nie przyjdzie ta wiosna to ja do niej pojadę już podjęłam pewne kroki.....

      Usuń
  6. też sposób....a ja już myślałam, że w jakimś ogrodzie botanicznym byłaś. albo gdzie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nasz to zawalony śniegiem pewnie i też już dawno nie byłam. Muszę kiedyś pojechać......
      Robię, co mogę, a wiosna nic i nic!!

      Usuń
  7. Ryjek umoczony. Powiedz mi o tych krokach to się podłączę.
    Do wiosny się podłączę
    I pohasam po łące
    Nad ruczajem pohasam
    W bucikach bez obcasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet na boso
      Z poranną rosą
      z włosem rozwianym
      odczyniam tany
      Do przodu
      do tyłu
      na boki
      aż skaczą mi loki:)

      Usuń
    2. Nic nie skacze tej niedzieli
      bo mi pukle wszak obcięli,

      całe szczęście, że choć cyce
      mi skaczą jak pijanice

      - poddaję się dzisiaj nie mam głowy do poezjowania, jak widać;)

      Usuń
  8. hyc, hyc, hyc
    Podskakuje babie cyc
    Oj dana, oj dana
    Spadł jej na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zima nie odejdzie
      to cyc coraz większy będzie
      I tak od samego rana
      dźwigam go na kolanach:)

      Hanuś taca się robi, będą kury na jajach i ale boję się powiedzieć. musisz to zaakceptować:)

      Usuń
  9. Co się boisz powiedzieć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kury siedzą na magnoliach:))) Ale to ładnie wygląda, kury arystokratki:)))

      Usuń
    2. A kto by chciał wiecznie na jajach siedzieć, albo na grzędzie???

      Usuń
    3. No chyba kury, wszak tylko dwa zwoje mają i tyle im do szczęścia trzeba. Nie to, co my.....

      Usuń
    4. No, z trzema zwojami to już nie przelewki...

      Usuń
    5. No, bo wtedy tylko buty i buty. Ponoć kobiety mają trzy zwoje ten trzeci od butów jest:)

      Usuń
  10. Siedza kury na jajach na wysokiej grzedzie,
    Pyta jedna drugiej: kiedy wiosna bedzie (zz)
    Moja pani, nie wiem ci ja,
    Ale Mnemo wciaz wywija,
    Tanczy gdzies na lace
    I budzi zajace,
    Mysle wiec, ze juz niedlugo,
    Gdy wino sie otworzy i poleje struga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Mika, że Cię już puścili.

      Bo ta wiosna to się leni
      Mnemo się w pijaka zmieni
      Bo na trzeźwo nie da rady
      I nie ma tym żadnej przesady:)

      Usuń
    2. Tez sie ciesze, ale nawet mi to niezle zrobilo.

      In vino veritas, pono,
      I nie trzeba placic slono,
      By bockow zobaczyc siedem,
      choc naprawde tylko jeden...

      Usuń
  11. Zające nie śpią wcale, budzić ich nie trzeba
    Kury myślą, że z nich orły i skaczą na drzewa
    Zamiast po kurzemu jaja nieść pokornie
    Jak jakie hrabinie zasiedlają magnolie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kury na magnoliach siedzą
      I nawet nie widzą
      Że to dziwne troszkę
      Gdzie magnolie, gdzie kokoszki?

      Mi się wino skończyło.....

      Usuń
  12. Mnie też. Trza było od razu dwa. A mówiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak na trzezwo, bo antybiotyki kazali:(((
      Hana, masz prezent dla Grazynki na jutro (zz) Swiatowy Dzien Kota wszak!

      Usuń
    2. Mam nocne, i się chyba wybiorę:) To było jakieś marne, jak mówi moja psiapsióła " ni w dupie ni w głowie". Chyba jestem tego warta nie? Raz na ruski rok wypić dwie butelki?

      Usuń
    3. Mika, kurna, nie mam. Będę musiała upolować jej jakąś mysz.

      Usuń
    4. To ty już pułapki zastawiaj.... w stodole. Dobrze, że kota nie mam, musiałbym noc w piwnicy spędzić....

      Usuń
    5. No to juz do stodoly!!! Chyba, ze jej wytlumaczysz, ze mysz od Mnemo to byl wczesniejszy prezent...

      Usuń
    6. Kupisz jej whiskasa jutro;)

      Usuń
    7. Takie z pułapki się nie liczą, muszę własnoręcznie złapać. Spróbuję zagmatwać z myszą od Mnemo, chociaż już trochę stetrano jes. E tam, nie połapie się. Żarciem jej oczy zamydlę. Na głodzie jej wszystko wmówię.

      Usuń
  13. Wina zawsze dużo trzeba,
    bo nie spada samo z nieba,
    oto dziewoje dla was nowina -
    czyń tak, by kac nie wyprzedził klina!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesuuu, jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby na kaca klina dziabnąć. Toż to potworność....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi, nie NA KACA, klin musi być PRZED KACEM!!! - no takich podstaw nie znasz;)

      Usuń
    2. Po prostu trza się upić, zanim się wytrzeźwieje?

      Usuń
    3. Pacz, tako staro jezdem, a nie słyszłam:)Za to widziałam, jak na kacu ludzie się z piwo brali.

      Usuń
    4. No tak, należy być permanentnie upitym;)

      Usuń
    5. Widać na takim etapie jeszcze nie jestem.....

      Usuń
    6. Wpiszcie sobie w you tube "jak się pije w Rosji?" - cuda na kiju!

      Usuń
    7. Oglądam...rzeczywiście cuda na kiju...

      Usuń
  15. Ja mam przechlapane. Nie mam nocnego, ani nawet dziennego. Podjechać na BP też nie mogę, bo spożyłam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy nie lubię takiego swoi roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się naucz dobrze robić;) Moja prababcia robiła takie wino, że musiała zakopywać butelki, żeby w ogóle coś zostało;) A babcia już tak nie umie, robiła i robiła, ale nikt nie chciał pić i przestała:-(

      Usuń
    2. Bo ono słodkie, ale w tym sklepie z owadem w kropki mają baniaczki po 5 litrów. Obleci i ie kończy się tak szybko:)

      Usuń
  17. Ja odkryłam w takim pomniejszym, miejscowym sieciowym pyszne portugalskie za śmieszną cenę. W jednym sklepie już nie mają, chyba wychlaliśmy cały zapas. Ale w drugim jeszcze jest. Tutaj nikt tego nie kupuje. Taki kwach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko słodkie stoją w sklepie - dwa: jedno białe, a drugie czerwone;)

      Usuń
    2. Słodkie to ino na grzańca się nadaje. Ja nie umiem pędzić domowego, a bacia robiła pyszne z ryżu i rodzynek.

      Usuń
    3. A może rodzynków? Cholera mać z tym polskim....

      Usuń
    4. Hana, takie z Kogutem na "okładce"?

      Usuń
    5. Wiekszej ohydy niz slodkie wino to chyba nie ma na swiecie.

      Usuń
    6. Jest. Słodka herbata z piątego parzenia. W szklance.

      Usuń
    7. Ble, słodka herbata.....fuj obrzydlistwo. To już wole z mlekiem, jak na laktację choć obrzydlistwo.

      Usuń
    8. słodka kawa z zimnym mlekiem, parzona. W szklance.

      Usuń
    9. Tort z kremem z margaryny utartej z cukrem i kakao.

      Usuń
  18. Z kogutkiem! Tenegro się nazywa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszukać z tym kogutkiem...

      Usuń
    2. Biała nalepka z niedużym kogutkiem pośrodku. U nos kosztuje 12 zeta, a w Auchanie 20.

      Usuń
    3. Biedronkowe 5 litrów - 36 zeta:))

      Usuń
    4. To jeszcze lepi wychodzi!

      Usuń
  19. Trzeba by piwniczkę zapełnić. Mam piwniczkę ze stałą temperaturą latem i zimą, zawsze +7. W porywach stały tam ze trzy wina. No nie do rady! Jak jes, to sie wychlo, nie? Takie z nos pijusy, pirsze we wsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuję na zapas, nigdy się nie doczekało okazji:))

      Usuń
    2. Ja mam piwniczkę ze stała temperaturą i ze stałą, zerową ilością wina;)

      Usuń
    3. Dlatego, że wypijasz, czy dlatego, że nie pijasz?

      Usuń
  20. Cieszy mnie, że nie jesteśmy osamotnieni w alkoholizmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, zaroz alkoholizm. To jest koneserstwo:)) Jaboli przecież nie pijemy, ani dyngsu, nawet wódy nie. Piwo tylko w upał, albo grzane w ziąb.Wino to napój bogów, więc nie powinno być z nami tak źle:)

      Usuń
  21. Co to jest dyngs? Bo może pijam, a nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak przypuszczałam. Po naszymu okowita.

    OdpowiedzUsuń
  23. Idę spać Dziewuchy. Niby nic, a głowa mi się kiwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpij aniele śpij i o wiośnie śnij:))


      Buziaki, ja mam dostawę, to jeszcze posiedzę:))

      Usuń
  24. Jakie tam koneserstwo? - nie znamy się przecież tak, jak niektórzy;) Znam takich bubków, którzy gadają o jakimś bukiecie i smaku południowego zbocza jakby naprawdę potrafili odróżnić wytrawne od półwytrawnego;) śmieszy mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiperem nie jestem, ale cienkusza poznam, co nie znaczy, że pogardzę:))) Ja rozróżniam, a przynajmniej tak mi się wydaje:)

      Usuń
  25. Mnie do rozpuku, zwłaszcza jak mlaskajo i plujo. A tfu! Pa!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kładę się już, bo dzisiaj wstałam nieprzystojnie wcześnie, jak na weekend;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To śnijcie same błogie sny dziewczyny. Idę kury lakierować:)

      Usuń
    2. , Milego lakierowania, sorry, ze tak sie wylaczylam bez pozegnania, ale poszlam pisac list i mi zeszlo. Do jutra!

      Usuń
  27. Nawet już i ja czekam tej wiosny, bo trochę mi się znudziło to zimsko a co do bejcowania to ciągle sobie postanawiam: więcej bejcy i nic. ciągle ta farba, choć jak piszesz potrzebne jest ładne drzewo ze słojami. O kwiatkach wiem niewiele o magnoliach też ale są na pewno bardzo eleganckie no i prace też Ci wyszły bardzo eleganckie i piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najładniej na drewnie ze słojami wygląda to fakt:)

      Usuń
  28. Pisałam już komentarz ale mi go wcięło. Pozachwycam się więc komplecikiem znów, uroczy.
    Do wywoływania wiosny oprócz wierszyka potrzeba chyba jeszcze jakiegoś rytuału. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Magnoliowy zestawik pierwsza klasa!!!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)