W każdym razie bonus wielki autorowi za poczucie humoru. Nie miałam odwagi zadzwonić, coby przylazł, bo nie wiem, jak by to się dalej potoczyło.
Żeby nie było, sklep już nie istnieje, więc proszę nie dzwonić:)))
P.S. Przed chwilą do drzwi zadzwonił "kuminiorz" z życzeniami i kalendarzem na szczęście. "Staropolskim" zwyczajem wcisnęłam mu w rękę drobniaki, bo jak tu takiego odprawić z kwitkiem. W pierwszej chwili chciałam lecieć po jajka, bo, jak na wsi "kuminiorz" z kalendarzem chodził to dostawał jajka, kiełbasy czy innych wiktuałów, ale sobie pomyślałam, jak on z tymi jajami po piętrach będzie drygał. Dałam więc drobniaki, żeby interes ze szczęściem przybić.
Halo Miczka, słyszałaś??? Był "kuminiorz", nigdy nie przychodził, a patrz dziś przylozł. To taka dobra wróżba, będzie wszystko ok:)))).
No właśnie. To dla Miki, aby było dobrze!
OdpowiedzUsuńAle fajny tekst wywieszki.
Musi być dobrze!!
Usuńika czyta w dyżurce i się śmieje, jutro wierszować będziemy dla niej;)
OdpowiedzUsuńNo mam nadzieję, ze się dorwała:)
UsuńKretowata, poważnie mówisz, czy tylko tak życzeniowo?
UsuńMika, a ja widziałam dzisiaj kominiarza i jego samochód z logo pt "Miotełka"! To się podwójnie liczy na szczęście!
OdpowiedzUsuńMnemo, pismo na wywieszce jest zdecydowanie damskie.
Coś Ty faceci potrafią ładnie pisać. Kobitka by tak nie napisała. To mała miejscowość.
UsuńFacet napisałby, że w 5 minut? W małej miejscowości? W życiu! No co Ty, Mnemo?!
UsuńIdę o zakład, że kobitka.
Zaczynam żałować, że nie zadzwoniłam.........
UsuńMoże numer nadal aktualny? To komórkowy jest. Tylko, żeby sprawdzić, kto odbierze.
UsuńMika, machają Ci moje jagnięta raciczkami!
OdpowiedzUsuńWszystkie, całe stadko:) Takimi czarnymi, malutkimi:)
UsuńI mój Frodo marszczy pychol (pokazuje zęby, jak się szaleńczo cieszy, cały pychol mu się marszczy!), i Grażynka macha pazureirą.
UsuńWidzisz Mika ile stworzeń Ci macha:)))) Mój Mopek Ci chrapie, bo on w tym jest dobry:)
UsuńMój (chłop) też Ci chrapie, też jest w tym dobry.
UsuńNo, jak Ci już chłopy zaczynają chrapać to mus być dobrze:))
Usuńu mnie kominiarza w tym roku nie było...no i nie mam szczęścia w tym roku...
OdpowiedzUsuńuściski:)
Oj bo oni dopiero zaczęli, ksiądz skończył, przychodzą kominiarze:) Do Ciebie też zajrzy......
UsuńU mnie kominiarz bardzo był, bo kumin się zjarał. Sprawdzajta stare kuminy w starych chałupach, nie jednym kominiarzem, najlepiej kilkoma niezależnymi.
UsuńTen mój to może był przebieraniec, ale co tam, kalyndorz zostawił.....
UsuńPewnego razu, podczas wakcaji byłam w Sobieszowie k. Jeleniej Góry i tam był taki sklepik z rękodziełem. Na drzwiach wejściowych widniała tabliczka: "Czynne wtedy, kiedy jestem". Cudowne! Uśmialiśmy sie do łez. Potem to samo widziałam w Teleexpresie :)
OdpowiedzUsuńŁoj, jak bym chciała taką kartkę móc wieszać w mojej Hucie:))
UsuńA kto Ci zabroni?
OdpowiedzUsuńZlinczują mnie:)))
UsuńSpróbuj, na pewno zdążysz zwiać.
OdpowiedzUsuńWiesz, jak się tak zdarzy, że wezmę tą torybkę i wiesz, co dalej, to tak zrobię:)Inaczej się boję, bo se fundnę wrogów, co to ich liczba jest z pięcioma zerami.To poważna liczba i aż taka odważna nie jestem:)))
UsuńMatuchno, to jak dajesz radę?
UsuńPraktyka Hanuś praktyka i doświadczenie. Ale po tych latach zjadania zębów można przywyknąć, trzeba ino znać dobrze temat i umieć klatę nadstawić w odpowiednim momencie........
UsuńA tam, nie da się tak otorbić. Wylezie prędzej, czy później. Już wyłazi alergią, czy jak tam to zwał.
UsuńU nas "kominiorz" nie chodzi, a może i szkoda :-)))
OdpowiedzUsuńNigdy?? A wydaję się, że to takie popularne....
UsuńNie chodzi o popularność, a o bezpieczeństwo, przynajmniej u nas, na wsi. W mieście chyba tym bardziej, bo i kuminów więcej?
OdpowiedzUsuńU mnie się nie poli wynglem, drożność kuminów od gazu sprowdza spółdzielnia, to co tu kuminiorz robił? Przebiraniec, ale niech mu.....
UsuńPierwszego kominiarza w życiu zobaczyłam w Częstochowie na wakacjach ;) Na wsi każdy sam sobie przepychał, to i taki nic do roboty nie miał. Potem jak musieli kontrole robić i kwitki wystawiać, to czasem na oko było ;)
UsuńCheba że tak... Lepszy kuminiorz, niż Jehowa z kuńcym świata w kółko. Nawet kalyndorza nie zostawi.
OdpowiedzUsuńIdę spać, czyli na spoczynek się udaję. Pochrapię trochę dla Miki i Frodkowi nakażę. Bo Grażynka nie chrapnie! Dzisiaj wlazła pod grubą taką narzutę na sofie, szukałam jej wszędy! Nic nie było widać! Zaglądałam za, pod, nad, wszędzie, a małpa nic, ani mru-mru. Dopiru podniosłam poduchę i ćpnęłam ją nazad, to pod narzutą drgło! I teraz tam włazi sobie. Ciemno tam i ciepło. Pa!
Jo tyż, jutro wielki spynd poddanych, trza się wyszykować:)
UsuńTy to potrafisz wprawić człowieka w dobry humor :):):)
OdpowiedzUsuńTo nie ja, to ten co pisał wywieszkę:)
UsuńA pamiętasz ten stary tekst?
OdpowiedzUsuń"Zamknięte. Bufetowa daje od tyłu."
:)))))))
Kiedyś zupełnie nikogo nie parodiując miałam podobną sytuację, tylko, że nie o bufetową chodziło.
UsuńPamiętam też w dawnych czasach jak koleżanka prosiła informatyka.. "Rysiu przeczyść mi myszkę"......
No owszem skojarzenie jest natychmiastowe myślałam, że godosz o sobie po tytule sądząc. Super gość. Szkoda, że sklepu nie ma chyba, że wziął się za inny ciekawy interes.....bez skojarzeń proszę. A kuminiorz jajkami dzwonić po piętrach zdecydowanie nie powinien.....bez skojarzeń proszę.....no i widzisz jak nam głowy rozpaliłaś?
OdpowiedzUsuńA to też miałaś kosmate skojarzenia:)))
UsuńNa WP adresik poproszę, gdyż gotowam z wysyłką. Tak bazgrolisz, że nie bardzo mogę odszyfrować Twoje odręczne hieroglify. Poza tym blade są.
OdpowiedzUsuńHana
haha, aleś dołożyła :D
UsuńTak jest proszę Pani!!!!
UsuńCo miałam nie dołożyć.......
UsuńNie Ty, Tobie dołożono :p
Usuń