Dobra kobitki idziemy na wschód słońca, zapraszam wszystkie, w kupie raźniej. Ja zakładam portki clowna, Wam daję wybór, kiecki różniste, dla Kopciuszka, sierotki Marysi, jest jakaś taka falbaniasta, flamenco w niej można potańczyć, któraś może przywdziać perukę a, la Mostishia Addams. Dobra idziemy, bo właśnie słonko wschodzi. Jeszcze tylko siorbniemy kawki na tarasie, Kretowata dostanie rumianek, kto chce miętę? Bo rośnie pod tarasem.... Idziemy proszę wycieczki, idziemy......
Wychodzimy z tarasu i widok mamy taki, robimy głęboki wdech i idziemy dalej....
wchodzimy na lotnisko ( bo tuż za płotem mam lotnisko) widoki piękne, nie? Słonka jeszcze nie widać, chowa się w mgle......
O, pokazało się, Mnemo robi, cyk, cyk
Wu ferajnie pokazuje pajęczynę......
A potem wiele pajęczyn....Mnemo ma arachnofobię.....
ale, potulnie kuca za największą.....
Wu będzie ratował, jak zjawi się lokator pajęczej sieci, a jak nie to Mnemo obudzi okolice wrzaskiem......
Jest lokator, ale zajął się konikiem polnym, nie zeżre Mnemo. Są jeszcze w grupie jakieś arachnofobiczki?
Docieramy nad jezioro, wyspa miłości w oddali i delikatnej mgiełce.....Płyniemy?
Mnemo siedzi na pomoście, a gdzie reszta?
A reszta kąpie się na golasa, i ktoś to widzi!!!! Ino kto, jak żywego ducha ni ma wokół. Przecież dopiero wzeszło słonko.........
Wracamy do domu, a tu co siedzi na dachu? No, co ja się Was pytam?????
Jesssuuuu!!! Mnemo, jak możesz wytrzymać w mieście i w hucie mając coś takiego w zasięgu ręki???
OdpowiedzUsuńTo jest to, czego brakuje mi tutaj do szczęścia. Jezior mam pełno w promieniu 5 km, ale ja chciałabym własne!
Bociek wygląda dokładnie jak na mojej chałupie.
Też bym chciała Hanuś, ale ni mom. Pieszką mam 1 km i tak jest dobrze:)
UsuńCo ja robię w Hucie to Ty wiesz.....dziś pogryzłam drzwi i wyszłam:)
A torybkę aby wzinłaś?
UsuńWziynam,wsadziłam ino skierowanie na badania i wyszłam....
UsuńPogryziune dźwi, skierowanie... Wystarej sie o Kościan.
UsuńJuż mi czasym mało brakuje....jutro medyk orzeknie, czym zdolna jeszcze:)
UsuńMnemo, cudna wycieczka o świcie. Ja miętę poproszę, a kieckę mam w kwiatki i boso sobie idę na ten pomost. Owca
OdpowiedzUsuńA miętę jaką? Pieprzową, czy arabską tą mocną?
UsuńA gdzie kurna mój koment? Owca
OdpowiedzUsuńJeden to jest o mięcie?
UsuńJezu, już widzę. Pieprzową miętę poproszę, taką naszą. Owca
OdpowiedzUsuńA ile chcesz ,a wieczorkiem zrobię Ci mochito z miętą i limonką chcesz?
UsuńKurde, nie lubię mięty, co mi zrobisz?
OdpowiedzUsuńHerbatę bez herbaty za to z prundem:)
UsuńHanuś, czy listkowy ci przyniósł w końcu przesyłkę? Dziś powinna być!!!
UsuńTo przylatam w try miga.
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, śliczne. A pająk słuszny. Nie mam fobii, ale z takim grzmotem, to nie wiem...
Nie przyniósł na razie, ale spoko, tu je wieś. Jak by przyniósł to bym Ci pedziała, nie? Ale wisz co, polete do skrzynki, bo sprowdzałam, ale może za wnet.
OdpowiedzUsuńE , pszyszeł by podpis, polecony był....chyba, ze polecone Ci wtyko do skrzynki:)
Usuńani się obejrzysz i znowu będzie....
OdpowiedzUsuńOglądam się oglądam się i nic. Z tego oglądania dziś tylko śnieżyca jest.....
UsuńJest!!! Jest!!! Za wnet sprowdzołam! Piękna, piękna, piękna, a myszka dla Grażynki po prostu boska! Ale dziewczyna będzie miała używanie! Mogę dać jej dopiero, jak psa wywalę do ogrodu, bo on jej zaraz zabiera i myk, do kosza!
OdpowiedzUsuńDziękuję, Mnemo Kochana, to takie przyjemne!
Twoja niespodzianka się robi, żebyś nie myślała, że jo ino po blogach lotum. To tyż, ale jo wszystko naroz, jak Kretowato. Wisz, nie, z okienka, do okienka!
To Cie listkowy, pacz podpisu nie wziun:))) Grażynka? Kocia znaczy się?? Mysza mówiłam, że szyta na łapu, capu, ale tak chciałam dla koci, jak Ci się wymsknęło, że jest takie zwierzę u Ciebie jeszcze:)) To tero pies bidny, ale łyn to niedźwiedzia by musiał dostać:)
UsuńJo tyż lotum, ale wczoraj zdechłam po powrocie z huty ocknęłam się o 22 i poszłam dalej spać......
Listkowy polecone zostawia w skrzynce. Dzięki temu nie musiałam dzisiaj dowcipów słuchać.
OdpowiedzUsuńNo, kocia to Grażynka jest, Mój jak zobaczył tę bidę wtedy, co ze śmietnika wylazła, to wymskło mu się: "Łomatko, ale Grażynka..." nie wiadomo dlaczego. I tak zostało.
Psu kupowałam niedźwiedzie w lumpeksie, ale załatwiał je w 5 minut. Z torbami by mnie puścił.
Dałam jej, ale loto! Zrobię fotkę, to zoboczysz.
A pies zabowków mo połno, ale kocie zawsze lepsze!
OdpowiedzUsuńDobrze, że kotem się nie bawi:))
UsuńDałaby mu! Od czasu do czasu dostaje z liścia, ot tak, dla przypomnienia, zwłaszcza, jak się o mnie biją, bo ja matka-karmicielka jestem. I kuwetowa.
OdpowiedzUsuńKuwetowa ha, ha, prawie, jak bufetowa:)
UsuńZ liścia dostaje od Grażynki, przecież nie ode mnie, bo taki skrót myślowy mi się wymsknął.
UsuńKuwetowa, a jak! Toż to przyjemność większa niż za bufetem z pijokami się użerać!
O kurcze, ale piekna wycieczka!!! Miete pieprzowa ja tez poprosze, bardzo lubie. I jakies szaty luzne. Po tym, co u mnie za oknem, to takie widoki to balsam na dusze. U mnie swiata spoza sniegu nie widac... A sterty bialego rosna i rosna. Prosze cie Mnemo, nie gryz drzwi, stucna sceka to nic przyjemnego.
OdpowiedzUsuńOwieczko, fajnie, ze jestes i jest prad.
Hana, glaski dla Grazynki!
U mnie tyż to białe, białe i białe. Toż se wlazłam w zdjęcia i grzebię, w lecie, w mgle, co robić kurna, co robić?
UsuńMiynty jest dosyć, wszystkie się napijom:)
Tak jakby, kurna, innych kolorow oprocz bialego na swiecie nie bylo... Masz racje, tylko zdjecia z innych por roku zostaja. Ten pomost to cudo, ale bym sobie tam pokontempowala okolicznosci przyrody...
UsuńPokontemplowala, of course.
UsuńDzięki Mika w imieniu koteczki mojej słodkiej. Leży rozwalona świństwem do góry przed kominkiem, to jest widok ponad wszystkie widoki! Na pomost idę z Tobą i będę cicho!
UsuńJakie białe? U nas nic, ani kapki.
UsuńBo przylazło od Wos do nos, to biołe:(((
Ja, w tej przydlugiej od flamenco nie moge za Wami nadazyc /smiech/!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Ale, ale ona ma takiego ogona tylko z tyłu, a z przodu kolanka widać:) I falbany, na dole, na górze, nadążysz, nadążysz:))
UsuńDzięki za rumianek, ja zawsze;))) A i miętką nie pogardzę, bo bardzo już tę miętkę czuję do Tego pomostu;))) Ino co włoże na giry, bo mi zimno od ty rosy!
OdpowiedzUsuńTen pomost mo tysiące zdjęć, każda pora dnia, roku, taki z niego mamik jest....Mnamo leży, Mnemo stoi,Mnemo kuco, itd. itp.
UsuńJakieś okuloki Ci znojdymy.
OdpowiedzUsuńNiech się hartuje Kretowato!!! Rosa zdrowo jest!!!
UsuńNi miałam tero prundu, co jes?
OdpowiedzUsuńPrund jes.
OdpowiedzUsuńU mnie cały czos jest:) Mi ino już prundu zaczyno brakować.....
UsuńIdzimy spać, bo mi zaro na dobre wyłunczum, a jutro trza znowu wstać i niespodziankę dla Wos wstawić;) hihi
UsuńŁo, jako szepnij słówko:)
UsuńMnemo, nie turbuj się, huta i tak sczeźnie, prędzej, czy później. To mówiłam ja, Hana.
OdpowiedzUsuńTo jak blog się pisze, rano trza wstawać do dnia? Jak Kretowata, o 5.30? To ja odpadam!
OdpowiedzUsuńTo nie jest pora dla ludzi, tylko dla Kretow... Ale ci zazdraszczam Grazynki, kociki sa kochane. Bialego w takich ilosciach to dawno nie widzialam... Jak sie oderwiesz od kompa i rzucisz okiem na jakies wiadomosci to zobaczysz.
OdpowiedzUsuńCzekam na pomoscie:))
Na szczęście pająków się nie boję , chociaż za nimi nie przepadam ;-)
OdpowiedzUsuńWczoraj o mało nie odłowiłam kolejnej kociej bidy, ale się ulotniła, zanim z jedzonkiem wróciłam. Może jeszcze przyjdzie. Grażynka jest w zasadzie w podziemiu, bo wiem, skąd przyszła i kto ją do takiego stanu wycieńczenia doprowadził. I kto miał w dupie, czy kot jest, czy go nie ma. Wiesz, jak to jest. Traktują kota jak robala, karalucha, ale jakby co, poczucie własności się budzi. Więc ją ukrywam skutecznie już ponad trzy lata. Chociaż teraz na bank by jej nie poznali, to już inne kocisko.
OdpowiedzUsuńCzekaj na pomoście, z Mnemo i z prundym przylecę, to się rozgrzejemy.
Dobrześ Hanuś zrobiła, że kota przygarnyła:)
UsuńMatko, jak pomyślę, że ktoś mógłby mi ją zabrać, Grażynkę znaczy i głodzić ją i katować. Zaraz będę ryczeć. To już lepiej pójdę spać. Z Grażynką.
OdpowiedzUsuńO Boziu, to trzymaj ja w bunkrze jakims czy co, zeby jej zarazy nie znalazly!!! A wypuszczasz ja z domu (zz) Moze jeszcze ta druga przyjdzie, to beda sobie razem (zz) No i z toba, oczywiscie!
UsuńSpijcie dobrze, kochane!
To pa Mnemo i Dziewczęta!
OdpowiedzUsuńNie chcę mięty - chcę pająka :))
OdpowiedzUsuńNajbardziej mi się podoba właśnie zarys Mnemo za pajęczyną...
Oddam wszystkie:) Bierz je wszystkie, ja się boję:)
UsuńQrde...ja to bez przebrania..jako Qra przysiundne na tarasie..poskubne minty...a potem na pomóst...i huzia do wody,,,bom Qrka wodna:)))
OdpowiedzUsuńAle jeszcze nam jajo zniesiesz?
Usuńa za dużo funkcji życiowych ty ode mnie nie wymagasz?????:)))))
Usuńwiedziałam że coś dla mnie się znajdzie, strój flamenco poproszę! Będę hasać z klaunami po wsi, niczym czarna Inez :D
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! Nawet te z pajęczynami ... też mam arachnofobię, wszędzie, poza lasem - bo jak grzyba jakiegoś dobrego wypatrzę to fobia znika :))
We flamenco hasa Judytka:))Coś innego dostaniesz:)
UsuńMnemo, cho! U Kretowatej niezła jazda!
OdpowiedzUsuńMnemo z huty się przywlokła dopiero......ale idę,idę.......
UsuńJak cieplutko. Ja już chce na łąki malowane :-)
OdpowiedzUsuńDawaj miejsca dostatek:)
Usuń