czwartek, 15 maja 2014

Zgaduj zgadula

Ponieważ huta mi zdalnie przywaliła dziś po grzbiecie, aż mi trzewia jęczą, pisać dużo nie będę, bom intelektualnie wyprana i odmóżdżona. No, a jakbym napisała to mogłyby to być tylko bardzo brzydkie wyrazy. To nie będę.

Pokażę tylko aniołków sztuk 3 a w zasadzie 4.

A Was serdecznie zapraszam do zabawy, bo pod ostatnim zdjęciem będzie malutka zagadka beznagrodowa ( ale kto wie:)))))

Ponieważ grono tu zaglądających jest dość ścisłe myślę, że zagadka nie będzie zbyt trudna:)))

Anioły nr 1.
Przedstawiające moje dziecka.



Anioł nr 2. Wodna panienka z rybką.


Anioł nr.3 Anioł z pieskiem .

Pytanie brzmi " Z myślą o kim robiłam anioła nr 3"




Zapraszam do zabawy:)))))

wtorek, 13 maja 2014

Cycas circinalis i kot nerium oleander -petit salmon


Na dobry początek dnia zapodaję Wam Drogie Koleżanki (Koledzy tu nie bywają) parę fotek, które wszystkich sceptycznych przekonają, jak dobrze być kotem.
Kot z tropików wiedzie życie leniwe i dostatnie sądząc po wydatnej części brzusznej. Ów kot stacjonuje w w oranżerii Ogrodu Botanicznego (widziałam go też w poprzednim roku) z reguły ulokowany jest na ławce w przedsionku i nic nie robi sobie z przemieszczających się obok tłumów. Przyjmuje rozliczne głaski nie otwierając nawet ocząt, wydaje jedynie z siebie zadowolone mrrrr, mrrrr, miauuuu. Nie omieszkałam pogłaskać, tak jak wielu, wielu innych.Ocząt nie otworzył:)))






 Jest też inny kot, sądząc z tabliczki znamionowej zwany nerium oleander -petit salmon, Owieczka i Hana przetłumaczą, co zaś to znaczy, ja zrozumiałam jedynie, że mały...........
Tak, jak jego kompan z ławki w pompce miał zwiedzających i spał snem kota sprawiedliwego........



Idziemy dalej proszę wycieczki.......
Wiosna w przypadku tegoż egzemplarza objawiła nam się dwuorganowo i tylko zachodzę w głowę męski to osobnik czy żeński?



Ten z racji organu pojedynczego, tudzież nazwy, cycas circinalis nasuwa mi podejrzenie, że może to być wersja męska. Tupaja, co Ty na to???



W tym przypadku jest już po ptokach, widać w przypadku cytryn wiosna jest w innym terminie, bo widzimy już owoce i to całkiem pokaźne. To cytryny, pomelo też było, ale nie cyknęłam.

Swoją drogą zachodziłam w głowę, jak to jest z tymi cytrynami i mandarynkami, bo w zeszłym roku bawiąc w kwietniu w Italii widziałam całkiem dojrzałe już cytryny i mandarynki w ogródkach przydomowych. Wiosna dopiero się zaczynała, winorośla i oliwki nieśmiało pokazywały listowie a cytrusy gotowe do zjedzenia? To kiedy one kwitną i się zapylają? W styczniu???



I w klimacie leniwo - rozrodczo-wiosennym życzę Wam miłego majowego dnia. U mnie pogoda zdradliwa, za oknem słoneczko, ale wystarczy je uchylić, a ciągnie zimnem......No tak, jutro mamy zimną Zośkę, to się szykuje..............

poniedziałek, 12 maja 2014

Po prostu patrzcie......

Słowa są zbędne, a kto ma blisko do takiego miejsca, to albo teraz, albo za tydzień- dwa (nawet lepiej, bo wtedy KWITNĄ WSZYSTKIE) niech popędzi.......
Trzeba zabrać ze sobą koszyk prowiantu i siedzieć od rana do wieczora i podziwiać........potem ma się kolorowe i pachnące sny.........

Będzie perdylion zdjęć, bo nie potrafiłam przebrać i wybrać. Tylko się nie zniechęcajcie, dla miłośników flory przypuszczam, że to będzie tylko i wyłącznie przyjemność.

Zaczynam zdjęciem w szerszej perspektywie, bo to jest zdjęcie nie sielski obraz, tylko nimf brakuje prawda??




I zaczniemy różanecznikami.....nie zliczę kolorów i zapach każdy inny, często waniliowy, słodki i upojny........












 Jajecznica, usłyszałam przechodząc obok...........








Magnolie też mąciły zmysły.........











 A co mamy w środku???? Na to pytanie odpowiedziałam jedynie, ładnie, boszsz, jak ładnie......




A jak było rok temu można zobaczyć TU, to była pełnia kwitnienia, totalny zawrót głowy.

Mam jeszcze w zanadrzu kota z tropików i kota nerium oleander -petit salmon, a także dziwadełko zwane cycas circinalis, ale to już na drugie danie.
Na razie konsumujcie pierwsze. Czy smaczne Wam podałam???

P.S.
I jak Wam mija poniedziałek?? Mnie odpadają strupy z facjaty, a aniołki się wypiekają........