Gupi, gupi internet.
Wyczerpał mi się transfer i na dodatek nie mogę dokupić, bo moja wersja abonamentu nie przewiduje dokupienia na miesiąc. Co za gupota!!!
Mogę, ale na pół roku, co mi zupełnie nie jest potrzebne. Przecież zaraz zacznie się nowy okres rozliczeniowy i dostanę swoje megacośtam na kolejny miesiąc. Gupie to nie?
Z braku laku podkradam interneta od Wu i wstawiam dla odmiany troszkę mglistości z Mazur, co jest oczywiście gupim rozwiązaniem, bo wolałabym swój.
A tu szykuje się sprawozdanie ze zlotu KUR w Pastelowym Kurniku, i przecież muszę sprawdzać, co chwilkę, czy znalazł się Kayronek!!
Matulu, jaka ta technika jest czasem gupia. I złośliwa!!!!!!
P.S.
I bardzo jest gupie to, że wieczór nastał, co ja bez neta teraz bidna zrobię???? Buuuuuuuu
środa, 13 sierpnia 2014
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Taki zachód słońca bywa raz na kilka lat....
A był lat temu sześć. Przyleciały do nas Sokoły, najpierw była burza i tęcza, a potem TEN zachód słońca. Już nigdy więcej tutaj takiego nie widziałam. Poszliśmy na spacer za Kaczorówkę na tzw. lotnisko. Bo tam wtedy było lotnisko, takie małe, leśne, dla małego samolociku i lotni. Teraz już jest zaorane i rośnie zboże.
W sumie to się cieszę, bo przestał ten samolocik warczeć mi nad głową.........
No więc poszliśmy się gapić na te ognie na niebie i nagle Wu zaczął pstrykać zdjęcia. Potem kazał mi biegać po tym lotnisku, więc biegałam, pozowałam, właziłam na jakieś ogrodzenie.............
Sokół też pstrykał zdjęcia Sokołowej:)))
Zdjęcia nie są obrabiane w żadnym programie, słowo harcerza. Im słońce było niżej tym kolory stawały się bardziej nasycone. To zdjęcia sylwetkowe. Bardzo je lubię, bo nie widać na nich paszczy. Trafiłam dziś na nie przeglądając zdjęcia w komputerze z braku lepszego zajęcia, bo przyszła burza, rozpadało się i uziemiło w chałupce.
Będzie dużo zdjęć, dla cierpliwych.......
A czyj to ogonek wystaje zza mojego biodra???
Kogo to kogo, trzymam pod pachą???
Zaczynają się harce po lotnisku.......
Po dzisiejszej burzy niestety nie było takiego zachodu słońca, nie będzie też widać gwiazd na niebie, bo są chmury i dalej sobie siąpi. Trochę szkoda, bo już dziś można obserwować roje Perseidów. Może jutrzejsza noc będzie już pogodna, bo właśnie na noc z wtorku na środę przypada apogeum. Przez godzinę można będzie zaobserwować nawet do stu "spadających" gwiazd. Obserwowanie najlepiej zacząć po północy z dala od siedlisk ludzkich....
Będziecie oglądać???
W sumie to się cieszę, bo przestał ten samolocik warczeć mi nad głową.........
No więc poszliśmy się gapić na te ognie na niebie i nagle Wu zaczął pstrykać zdjęcia. Potem kazał mi biegać po tym lotnisku, więc biegałam, pozowałam, właziłam na jakieś ogrodzenie.............
Sokół też pstrykał zdjęcia Sokołowej:)))
Zdjęcia nie są obrabiane w żadnym programie, słowo harcerza. Im słońce było niżej tym kolory stawały się bardziej nasycone. To zdjęcia sylwetkowe. Bardzo je lubię, bo nie widać na nich paszczy. Trafiłam dziś na nie przeglądając zdjęcia w komputerze z braku lepszego zajęcia, bo przyszła burza, rozpadało się i uziemiło w chałupce.
Będzie dużo zdjęć, dla cierpliwych.......
Z Sokołową, wgapione w tęczę.......
A czyj to ogonek wystaje zza mojego biodra???
Kogo to kogo, trzymam pod pachą???
Zaczynają się harce po lotnisku.......
Po dzisiejszej burzy niestety nie było takiego zachodu słońca, nie będzie też widać gwiazd na niebie, bo są chmury i dalej sobie siąpi. Trochę szkoda, bo już dziś można obserwować roje Perseidów. Może jutrzejsza noc będzie już pogodna, bo właśnie na noc z wtorku na środę przypada apogeum. Przez godzinę można będzie zaobserwować nawet do stu "spadających" gwiazd. Obserwowanie najlepiej zacząć po północy z dala od siedlisk ludzkich....
Będziecie oglądać???
Subskrybuj:
Posty (Atom)