W sumie to się cieszę, bo przestał ten samolocik warczeć mi nad głową.........
No więc poszliśmy się gapić na te ognie na niebie i nagle Wu zaczął pstrykać zdjęcia. Potem kazał mi biegać po tym lotnisku, więc biegałam, pozowałam, właziłam na jakieś ogrodzenie.............
Sokół też pstrykał zdjęcia Sokołowej:)))
Zdjęcia nie są obrabiane w żadnym programie, słowo harcerza. Im słońce było niżej tym kolory stawały się bardziej nasycone. To zdjęcia sylwetkowe. Bardzo je lubię, bo nie widać na nich paszczy. Trafiłam dziś na nie przeglądając zdjęcia w komputerze z braku lepszego zajęcia, bo przyszła burza, rozpadało się i uziemiło w chałupce.
Będzie dużo zdjęć, dla cierpliwych.......
Z Sokołową, wgapione w tęczę.......
A czyj to ogonek wystaje zza mojego biodra???
Kogo to kogo, trzymam pod pachą???
Zaczynają się harce po lotnisku.......
Po dzisiejszej burzy niestety nie było takiego zachodu słońca, nie będzie też widać gwiazd na niebie, bo są chmury i dalej sobie siąpi. Trochę szkoda, bo już dziś można obserwować roje Perseidów. Może jutrzejsza noc będzie już pogodna, bo właśnie na noc z wtorku na środę przypada apogeum. Przez godzinę można będzie zaobserwować nawet do stu "spadających" gwiazd. Obserwowanie najlepiej zacząć po północy z dala od siedlisk ludzkich....
Będziecie oglądać???
Zdjęcia magiczne!!! Wyglądasz, jakbyś czary czyniła. No i świetną masz figurę;))) Myślę już, gdzie tu pojechać, żeby te Perseidy zobaczyć. Może się uda.
OdpowiedzUsuńKalipso, o mojej figurze należy mówić w czasie przeszłym. To było 6 lat temu:))) Teraz jestem hmmmm, bardziej obła:)))
Usuńszukałam określenia i też mi najbardziej pasuje MAGICZNE!! cudo
OdpowiedzUsuńCudowne, ty grubasie! Wrrrrrrrr i to ma być ta figura, na która sie skarżysz??? Hana miała rację, ze łżesz! :)
OdpowiedzUsuńNo przecież mówię, że to było 6 lat temu!!!! Jest mnie więcej. I to tyle dokładnie, jak lata Twoich urodzin na odwrót:)
UsuńTak powolutku, powolutku, przybyło......
No nie żartuj, ze o tyle pipipi kilo cię więcej!
UsuńTak czy siak, nie kilogramy sa ważne, ale radość zabawy na tych zdjęciach i kolory! Cudownie :)
No i nie lubię chudych! Nawet Jolki nie lubię, że taki patyczak z niej, hihihihi :)
(Jolu, jak tu zajrzysz, to ja tylko tak żartowałam)
Chude so denerwujące. Mnemo łże. NIE jest gruba, ani obła! Ma obsesję!!!
UsuńAcha, zachód jest niesamowity, bajkowy i ekstraordynaryjny i rzeczywiście, nie zdarza się często, może nawet wcale. To mówiłyśmy my - Hana i Mika.
UsuńMnemo łże - widziałam i wiem, a obłe są obleńce!
UsuńŁże, łże, łże !!! I to bez zająknięcia !
UsuńA zdjęcia obłędne !
Gosianko to najczystsza prawda, właśnie tyle:((
UsuńHana i Kretowata nie mają porównania widziały mnie już obłą i nie mam obsesji:)) Mam za to lustro, a w Kaczorówce nawet trzy, wszystkie to samo mówią, a waga potwierdza. Nie rozpaczam nad tym faktem, choć nie ukrywam, że na zdjęciach lepiej się człek prezentuje w wersji lekkiej. Ale to już było:)))))
Zdjęcia czarowne!
OdpowiedzUsuńJutro mam zamiar oglądać wraz z owcami na wielkiej polanie. Może coś jednak zobaczę, choć dziś chmury i deszcz. Jutro ma być nie lepiej.
P.S.
Wcale nie wierzę, że jesteś "bardziej obła".
Z owcami to dopiero frajda....może jednak się rozpogodzi, akurat w tą noc musi być zachmurzone???
UsuńA dzie tam bedziemy ogladac! Po pierwsze musialabym sie od domu oddalic, a po drugie kto za mnie sie wyspi?
OdpowiedzUsuńA TEN zachod slonca faktycznie rzadki w urodzie. Ilez to czynnikow musi wspolgrac, by wyszlo cos tak bajecznego. Cuda, panie, prawdziwe cuda! :)))
Wiem Panterko u Ciebie bida z oddalaniem........
UsuńJej cudeńko, to kosmos ! A gwiazdy spadają poza moim zasięgiem,deszcz zrobił swoje...ale pamiętam rozgwieżdżone niebo nad jeziorem to dopiero była uczta dla oczu i uszu...pozostaje mi wypowiedzieć życzenie i wierzyć, że widzę czego nie widzę..
OdpowiedzUsuńTu każda pogodna noc dostarcza rozgwieżdżonego nieba, bo ciemno, jak w piwnicy.
Usuńno i gdzie mój komentarz, no gdzie. zaraz tu po nocy awanturę zrobie, że mucha nie siada. wywalają do śmieci a pierwsza byłam na skargę. że jutrzejszą noc jak na złość w warszawie prześpię....
OdpowiedzUsuńNo to se nie popatrzysz....za rok przypilnujesz:)
UsuńMnemo! Zdjecia cudne i magiczne, a ty na nich wygladasz jak zaklinaczka chmur, brawa dla fotografujacego - swietne ujecia.
OdpowiedzUsuńNie jeden profesjolalisty fotograf marzy o takim zachodzie slonca aby go zlapac szklanym oczkiem.
Pozdrawiam:)
A ile mnie naganiał po tym lotnisku......mówię Ci.
UsuńPiękne zdjęcia :) Warto łapać takie chwile aparatem.
OdpowiedzUsuńA ja oglądam co rok - wystawiamy leżaczki, pieczemy sobie dobrego, robimy herbatkę, lżymy i gapimy się - dzisiaj: na północny wschód mus patrzeć;)
OdpowiedzUsuń"Leżymy", nie "lżymy" - wtedy wyjątkowo nie "lżymy";)) Chyba że chmury!!!!;)))
OdpowiedzUsuńTo są te słynne pomyłki freudowski, droga Kretowato. Zdecydowanie brakuje Ci lżenia.:-D
OdpowiedzUsuńA zachód faktycznie piękny, oraz Mnemo jak rusałka szczupła i zwinna.
Możemy jej nawtykać, jak chce, nie Agniecha???
UsuńŚwietne zdjęcia , takie wyluzowane :-)))
OdpowiedzUsuńAle i artystyczne zarazem, te kolory, ten zachód słońca i ten klimat, fajne...
Dawaj następne :-)))
Na innych jest paszcza, to nieeeeeee, ale jeszcze mam mgliste Mazury to dam:))
UsuńOOOooooo! tak! jakie cudo ten zachod, kolory intensywne, ii Ty w tancu rytualnym chyba, Bardzo mi sie tez podoba zdjecie Twoje i Sokolowej z tecza w tyle, jakie romantycznonostalgicznomelancholijne..Prawdziwa uczta dla oczu! pozdrawiam juz z Porto.
OdpowiedzUsuńZ tęczą jest więcej, ale z paszczami to nie będę opubliczniać:)) To było coś niesamowitego, taka różowa poświata wisząca nad horyzontem, a potem te chmury ogniste....
UsuńPatrzac na te zdjecia trzeba zamilknac, tylko patrzec...
OdpowiedzUsuńJ.
:))
UsuńSam czar...
OdpowiedzUsuńHmmmm:))
UsuńNie raz z mojego okna widuje takie wschody . Okno jest w środku miasta przy skrzyżowaniu ruchliwych ulic ,więc opcja ganiania odpada . Przyłączam się do chóru zachwytów :)) Ciekawe od czego zależy intensywność kolorów ,zazwyczaj wschody i zachody są bardziej wyblakłe ,ale mam zdjęcia z takimi kolorami ,że wygląda jakby kamienice płoneły
OdpowiedzUsuńMam pytanie ,Wu te zdjęcia robił na statywie czy z ręki ?
Z ręki, szliśmy na spacer, aparaty mamy zawsze przy sobie. Dziś też była tęcza i słońce zachodziło ciekawie, poszlismy w to samo miejsce, ale nie było takiego efektu. Nie mam pojęcia od jakich czynników zależy taki kolorystyczny efekt. Słyszałam takie powiedzenie, że jak słońce zachodzi na czerwono to będzie wiatr, tak starzy ludzie kiedyś mówili, ale zawsze zapomnę sprawdzic, czy tak jest naprawdę:))
UsuńMiłe pląsanie :)
OdpowiedzUsuńA zachód- przepiękny. U mnie czasem się ładne zdarzają...najczęściej muszę wtedy coś zrobić i nie oglądam...
Gwiazdeczki też muszą poczekać na inny czas, bo Absorbery...;)
Ojej, wszelkie mazurskie rusałki pewnie pozazdrościły Ci tych pląsów i kolorów:)
OdpowiedzUsuń