Cmentarz pirenejski znajduje się na terenie jedynej świeckiej atrakcji w Lourdes - zamku warownym położonym na skalnym urwisku. Zamek strzeże wejścia do dolin i przełęczy do Pirenejów Środkowych. Góruje nad miasteczkiem i wabił mnie od pierwszej chwili, kiedy go zobaczyłam. O samym zamku napiszę innym razem, dziś, bo chyba to odpowiedni czas, pokażę cmentarz pirenejski, bo tego jest wart i trudno go znaleźć jeśli się nie ma przewodnika po zamku lub jeśli nie zapyta się symaptycznej obsługi zamku, jak do niego trafić. Mają nawet malutkie przewodniki/foldery w języku polskim. Do cmentarza wiedzie brukowana droga, wzdłuż gigantycznej skały, na której stoi zamczysko. Jest tam zupełnie pusto i tylko, od czasu do czasu zabłądzi tam, jakiś turysta.
Cmentarz, a w zasadzie nagrobki i sarkofagi to repliki, pochodzą ze starej nekropolii w Lourdes. Są bardzo ładne i fantazyjne.
Będzie dużo zdjęć, ostrzegam, ale warto popatrzeć:))
Warto kliknąć na zdjęcia, żeby je powiększyć.
Droga wiodąca na cmentarz.
Brama wejściowa.
Widok ogólny, pani w niebieskim sweterku długo i z uwagą przyglądała się każdemu nagrobkowi.....
Widok z cmentarza na zamek.
Widok na wyjście z cmentarza.
Było tam zacisznie i spokojnie, jak na cmentarzu być powinno.
Ale nic, co miłe nie trwa wiecznie:)) Po kilkunastu minutach rozległy się głosy, w przewadze dziecięcy i wpadł maluch......
Po czym przyjął pozycję właściwą dla miejsca.....
Mama w obcym języku rugała młodziana......
Zarządzilismy odwrót, na szczęście już wszystkie nagrobki w ciszy i spokoju obejrzeliśmy.
A droga powrotna na górny zamek wiodła pomostem Anglików. Malowniczo prawda???
Z górnego zamku rozciągał się cudny widok na okolicę i oczywiście Lourdes, gdzie jest współczesny cmentarz, ale fotografowany na dużym zoomie też wygląda niesamowicie.
Niestety nie dotarliśmy już tam..............