sobota, 9 maja 2015

Kocie opowieści i inne.

Kocisko rozzuchwaliło się na dobre. Czekało na nas na schodkach. Ledwo przyjechaliśmy od razu zaczął swoje miauki, dopominał się nachalnie żarcia. Pochłonął całą puszkę i chciał więcej. Nie dałam, żeby mu nie zaszkodzić.
Rano poleciałam do gminy po tabletę na robale i krople na kleszcze. Wyjęłam Bandziorowi 7 sztuk z samej szyi. Fuj, opite, jak bąki.
Potem uczyłam kota kultury, bo menda łazi po stołach i ściąga, co się da, mimo pękatego brzucha.

 Udaje rysia.


Proszę, jaki kulturalny:)


A na Mazurach, to, co zwykle. Taczki, grabie, łopata. Posadzone i posiane już wszystko. Teraz ma tylko rosnąć.
Rododendron posadzony w zeszłym tygodniu rozkwitł już kompletnie. Jest niesamowity. Ma jedenaście kwiatów, każdy wielki jak deserowy talerzyk. I są czerwone.


Kwitną jabłonki w lesie i dzikie gruszki. Owoce mają tak paskudne, że nie nadają się zupełnie do niczego. Cierpkie i twarde, ale kwitną urodziwie.





Spodziewajcie się w tym roku urodzaju jagód. Nie mogłam uwierzyć, że już są takie duże. A krzaczki dosłownie oblepione owocami.
W zeszłym roku robiłam nalewkę jagodową, wyszła pyszna z posmakiem czekoladowym. I była pięknego koloru. W tym roku też taką zrobię.



Zanim nadejdzie czas na jagody, będzie wino z mniszka. Z miszka będzie też miód, już pyrka na piecu. Z dodatkiem laski waniliowej i cynamonu. Nastawiłam dwa słoje na winko. Jutro to trzeba zlać, ddać cytryny, cukier i rodzynki. I zstawić w spokju na 3 tygdnie. Jestem ciekawa tego winka.


W drodze nad jezioro widzieliśmy dziwny obrazek. Na ściętym pniu brzozowym ucztowały żuki gnojarze. Spijały soczek. A myślałam, że lubią tylko gówno.


 No i jeszcze na zakończenie. spotkałam w lesie taki kwiatek. To nie jest szafirek, choć bardzo podobny. Przyjrzałam mu się dobrze. Z pewnością to kwiatek cebulkowy,..


Słonko ślicznie zachodziło, prześwietlając młodziutkie listki klonowe.A teraz czas iść już w piernaty, żeby jutro bladym świtem wstać i pić kawkę na schodkach tarasu.


  Szkoda, że weekend tak szybko mija, ale dobre i to na reset. Huta ostatnio daje popalić. Ciśnienie rośnie i wqrw mnie nie opuszcza. Co, ja bym bez tej Kaczorówki zrobiła?
Mazurskie buzi, buzi przesyłam:)

44 komentarze:

  1. Uch, jak pięknie! Odbuziam!
    Kocisko zjadło tabletę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha! Pieeeeerszaaaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A te czerwone jagody to sa czarne jagody?
    No a w ogole to tam jest cudnie w tej Kaczorufce, ze lojesu! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i druuuuuuuuuuuuuuuugaaaaaaaaaaaaaaa............................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    2. to prawda cudnie ale już muszę dupe w troki i gnac nazad. czarne jagody są najpierw zielone potem czerwone a na końcu niebieskie :) tyle w nich czarnego.

      Usuń
    3. to prawda cudnie ale już muszę dupe w troki i gnac nazad. czarne jagody są najpierw zielone potem czerwone a na końcu niebieskie :) tyle w nich czarnego.

      Usuń
  4. Pantera, jagody są czerwone, bo są jeszcze zielone!

    OdpowiedzUsuń
  5. A to ci kocisko. Nażera się na zapas?
    Piłam kiedyś wino z mniszka, moja ciocia robiła. Nie bardzo mi smakowało, robione z jabłek przez mamę było pyszne.
    Jagodowej nalewki nigdy nie piłam, była czerwona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była ...taka mocno fioletowa śliwka nawet.to był eksperyment i udany jak dla mnie. nie wiem skąd ten czekoladowy posmak.

      Usuń
  6. Kotek rzeczywiscie sie rozpanoszyl, ale jest prawdziwa ozdoba Kaczorowki, wiec tylko go holubic i edukowac przyjdzie. A jagody strasznie juz dorodne, tak szybko? czyzby rododendrony juz zaczely kwitnac...nie zdarze wrocic do Powsina , kiedy aleja sie rozkwieci, mam nadzieje ,ze pojdziesz i obfocisz.
    Zazdroszcze Ci tej kaczorowki i sokawki porankiem na schodkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rododendronach u mnie kwitną te posadzone ze sklepu.w powinien pewno zaczynają powolutku.kiedy wracasz? różne odmiany różnie zaczynają może wrócisz. ..kociaki nazarlo się oszczalo zasłonkę i poszło. taka wdziecxnosc:)

      Usuń
    2. rododendronach u mnie kwitną te posadzone ze sklepu.w powinien pewno zaczynają powolutku.kiedy wracasz? różne odmiany różnie zaczynają może wrócisz. ..kociaki nazarlo się oszczalo zasłonkę i poszło. taka wdziecxnosc:)

      Usuń
    3. Wracam 8 czerwca, obawiam sie,ze juz przekwitna rododendrony w Powsinie...

      Usuń
    4. To niestety, może już być po ptakach. W zeszłym roku byłam 11 maja i było szaleństwo. Zaczynały kwitnąć.

      Usuń
  7. Tak bym sobie poszła taką drogą,przed siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tylko na chwilkę bo cały czas było co robić ledwo się przyczolgalam z tego spaceru...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. kot cudny, wiadomo, bure najpiękniejsze.
    Podglądam te błękitne akcenty w pomieszczeniu, świetnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to błękitne a raczej kobalowe to mój fiol sprzed 3 lat. smarowalam wtedy krzesła okiennice aż mi Wu w końcu zabronił. teraz bym zielone wolala;)

      Usuń
    2. to błękitne a raczej kobalowe to mój fiol sprzed 3 lat. smarowalam wtedy krzesła okiennice aż mi Wu w końcu zabronił. teraz bym zielone wolala;)

      Usuń
  9. Witam,bo ja pierwszy raz tutaj ;)(tzn piszę 1 raz )
    Ten mniód z mniszka mnie ciekawi.Z laską wanilii i cynamonem jak rozumiem?
    Myślałam,że mój jest idealny ;D
    http://wielkiezarcie.com/recipes/30045648

    p.s.A żukom pewne coś rzadszego od g**** się zachciało ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerkne do ciebie jak wrócę bo z telefonami pisze.tak gotuje z łaska wanilii i cynamonem ale takim nie mielonym. będę jeszcze próbować z anyzem.

      Usuń
    2. zerkne do ciebie jak wrócę bo z telefonami pisze.tak gotuje z łaska wanilii i cynamonem ale takim nie mielonym. będę jeszcze próbować z anyzem.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Jessu ale byków z tego telefonu narobilam:)

      Usuń
    5. Zerknęłam. Twój przepis jest podobny do mjego na wino. Też z cytrusami. Nie szkodzi zrobić taki i taki. Ja mam zwyczaj nie trzymać się żadnych proporcji, więc moje przepisy są na "oko". Ten z cynamonem i laską wanilii jest super, teraz będę eksperymentować z anyżem. Podejrzewam, że z korzeniem imbiru też byłby fajny.

      Usuń
    6. Zanotuję se w mózgownicy ;)

      Usuń
  10. I w dodatku się dublujesz ;)
    Ale co tam, Kociamber już Was pozbadł i macie przerąbane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dubluje mi chyba z telefona komenty. I zamienia słowa, jak nie patrzę, to głupoty wychodzą:)

      Usuń
  11. Mnemo, takie sielskie i anielskie widoki u Ciebie :) Jak sie robi to winko z mniszka ? Tez chce takie zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No ja zrobiłam sok, ale...cos gorzkawy mimo, że obdłubałam płatki ino. Chyba przez nerw mój.
    Winko może bym i ja chętnie zrobiła...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój słodki, jak miut. Nie mam pojęcia dlaczego Ci gorzki wyszedł. Może odparuj jeszcze i zrób syrop zamiast soku? Może straci goryczkę?

      Usuń
  13. Droga w lesie jest niesamowita:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)