wtorek, 5 maja 2015

Jedyne takie - meble niepowtarzalne.


Pewnie, ze niepowtarzalne.
Drugich takich nie ma i nie będzie.
Być nie może. Bo nie ma TEJ lipy, z której wykonany jest stolik. Wiekową lipę swego czasu zmogła burza, runęła całym swym majestatem na mazurską glebę. Nie zostało z niej wiele. W zasadzie w całości poszła z dymem w miejscowych piecach. Ten kawałek uratowany z ognia piekielnego...tfu piecowego przeleżał sobie trochę w zapomnieniu, wśród traw zanim trafił do nas.
Potem jeszcze trochę sobie poodpoczywał, aż pewnego dnia powstał z niego przedmiot użyteczny, stolikiem przenośnym zwany. Przenosi się go za stary, metalowy uchwyt, znaleziony na złomowisku.


Nie ma też i nie będzie drugiego takiego zydla. Nie ma  dwóch identycznych pociągnieć piłą, co widać na siedzisku:) Nigdy nie powstanie drugi taki sam zydelek, o nie:)


Za to powstaną inne meble niepowtarzalne. Poczekajcie tylko!!
Idzie lato, ludzie lato idzie!!! Będzie długi dzionek, słoneczko i Kaczorówka.
Nic to, że tylko w weekendy, na mebelki też znajdziemy czas:)
Materiał czeka!

25 komentarzy:

  1. niesamowita jesteś :) aż widzę, jak nogami przebierasz żeby biec do tej swojej Kaczorówki :)
    a zydelki rzeczywiście jedyne i niepowtarzalne! a da się na nich siedzieć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście!! To przedmioty użyteczne, nie ozdobne. Na stoliku się mieszczą filiżanki z kawą lub w zakrętasach blatu mozna spokojnie imieścić puszkę z piwem. Na uchwycie można powiesić ściereczkę, gdyby się piwfko rozlało:)

      Usuń
  2. Świetne. Chciałoby się pogładzić. Podoba mi się takie niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacie! Wspaniałe!!! Kaczorówka musi być magicznym miejscem:) Tam anioły cukinii pilnują i takie zydelki stoją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chałupki pilnuje straszne babsko, a górki Wołoducha, Eulalia i Janina. Zaś tarasu Czarny Zenon. W mieście straż trzyma Eustachy. Pamiętasz te postaci?
      Zamnemoludnia się nam Kaczorówka.

      Usuń
    2. Te postaci powstały zanim zaczęłam swoją przygodę z blogiem. Jeszcze Cię nie znałam:) Ale z polecenia Miki przeczytałam opowieść o Mnemoludach i widziałam je na Twoim blogu. Są świetne!

      Usuń
  4. Uwielbiam macać takie gładkie drewno:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oesu, ale fajne! To ja sobie jeszcze na zydelek poduszeczkie poloze, zeby mi sie zadek nie poodgniatal. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera Ty to masz hedonistyczne podejście. Z poduszeczką będzie zdecydowanie wygodniej:)

      Usuń
  6. Cuda sie tworza w Kaczorowce :) Piekne i niepowtarzalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla jednych te kawałki to dobry opał, dla nas...materiał na mebelek.

      Usuń
  7. Dech mi z zachwytu zaparło :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Do ideału to im brakuje, ale to jedyne egzemplarze:)

      Usuń
  9. Świetne meble, ale to ładny kawałek drzewka jest potrzebny żeby wystrugać takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne mebelki
    nooooooooooooo latoooooooooooooooooooooooo :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ to jest piękne! Czyli i niszczycielska siła natury jest po coś! Mebelki cudeńka! I faktycznie ciekawi mnie reszta. Podziwiam, że Wam się chce, uwielbiam takie tworzenie z niczego, aby nie obrazić dorodnej lipy, która widziała wiele i będzie trwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to tego dłubania chce nam się najbardziej, tylko nie wiem, jak byłoby gdyby tak dłubać co dnia. Może też doszłoby do znudzenia?

      Usuń
  12. zakochałam się w tych mebelkach...ty rzuć tę hutę rób meble i figury ludziowe-drewno-złomowe-czeka cie kariera i kasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!a w hucie tylko garb:((

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)