Z pewnych powodów nie piszę nowych notek, zablokowałam FB tylko dla osób znajomych.
Zamknięcie bloga nie wchodzi w grę-szkoda mi tych lat, Was, którzy tu zaglądają.
Z drugiej strony blog, na którym nic się nie dzieje, albo jest pitu-pitu, umiera.
Chciałabym być sobą, ale ostatnie wypadki uzmysłowiły mi, że czasem obserwują nas osoby, które z naszego netowego życia wyciągąją różne wnioski, a te podane niewłaściwym osobom mogą nam zaszkodzić.
Czasem chciałabym wyciąć się netowo i narodzić od nowa, tak, aby nikt nie wiedział, że ja to ja.
Nie wiem jak mam rozwiązać ten problem:(
Nie jesteś pierwszą ani ostatnią osobą z takim dylematem. Zrób to co uważasz za słuszne. Moja znajoma na fb zmieniła nazwisko ale znajomych zostawiła, a ja zastanawiałam się czy zmieniła stan? Przesylam usciski i bardzo lubię tu zaglądać...
OdpowiedzUsuńzmieniłam nazwisko i wykasowałm wsio, co może mieć destrukcyjny wpływ. To przykre, bo jestem przeciętną osobą, a i tak niektórych interesuje...
UsuńWitaj w klubie!
OdpowiedzUsuńBoszsz, Pacjanie, Ciebie też???
UsuńNo popatrz! Też zaznałam ludzkiej życzliwości, gdy szuja doniesła na mnie do US, że kalendarze sprzedaję. Firmę musiałam założyć, ZUS płacić, aby móc raz do roku wydać i sprzedać na zwierzaki trochę kalendarzy.
OdpowiedzUsuńRozumiem cię, ale nie znikaj. Nie masz się czego wstydzić, wręcz na przeciwko!
Gosiu,ja nie prowadzę żadnej działalności, która by mogła podpadać pod przepisy, ale okazuje się, że niektórych nasze życie ciekawi i notują godziny, gdzie i kiedy się logowała...
UsuńA może (tak na chwilę) "zamknij" blog dla wszystkich i zaproś do czytania tylko zaufanych znajomych?
OdpowiedzUsuńW sumie to chyba nastąpi jeśli mam być sobą.
UsuńMnemo:* Miałam podobne myśli.
OdpowiedzUsuńKalipso, Ty? A czymżesz to aniele się naraziłaś?
UsuńSwiat jest pelen szuj, zawistnych frustratow i innych gangsterow, ale nie wolno sie im poddawac, kiedy sumienie ma sie czyste.
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie, Mnemo, i nie przejmuj padalcami.
Sumienie mam wyjątkowo czyste, ale boję się osób o bardzo ciasnych horyzontach z tendencją do snucia własnych koncepcji na które ja już nie mam wpływu.
UsuńArteńka ma rację, zahasłuj bloga i wpuść zaufanych, a "życzliwym" już dziękujemy!
OdpowiedzUsuńA wiesz, że patrzyłąm dziś na tą opcję? Tylko, ża jak się Kret zablokowł to nijak do niego trafić nie mogę i myślę, że do mnie też nie traficie:)
Usuńadres w mailu wyślesz z zaproszeniem to trafimy, spoko! :)
UsuńTylk oz nowym postem też trzeba przypominajki wysyłac :) wiecie, jak to jest ;)
UsuńMnemo, jeśli tak ma być ,to hasłuj bloga i tyle, albo zmień nicka i załóż nowego, tyle, że jest trochę ambarasu z przenoszeniem wpisów ...
A może na przekór, przestać się bać i pokazać, właśnie taka jestem i jest mi z tym dobrze, więc taka pozostanę. Tylko, że to nie jest proste.
OdpowiedzUsuńDużo ciepłych myśli przesyłam!!!
Marija, ja się nie boję siebie, ale ludzi, którzy wycigają wnioski bardzo pokrętne, w oparciu o to, co zobaczą na FB, albo blogu. Kiedy istniejesz zawodowo może to mieć dziwne skutki.
UsuńJeżu, jakim cudem ostał się jeszcze kurzy wybieg? Tfu! Odpukuję. Mnemo, nie znikaj, bukbroń!
OdpowiedzUsuńBo kurzy wybieg jest globalny, a mój opowiada o mnie. A ja nie jestem dolar w związku z tym nie każdy mnie kocha. A jak nie kocha to notuje, gdzie była, co zrobiła, ile wydała...oczywiście poprzez insynucje...
UsuńDularow tez nie kochaja, teraz na czasie ełro.
UsuńMnemo! Powiem tak, ze ludziom sie chce takie sledztwa przeporadzac - koszmar!
Wybierz, to co uwazasz za sluszne dla siebie.
Moze faktycznie zaklucz blog na jakis czas.
A my się dziwimy skąd takie szuje wzięły się w rządzie.Ot,taki nasz"patriotyczny"naród.
OdpowiedzUsuńMiej się dobrze:)
Teraz jest piękny czas dla szuj i anonimów...
UsuńNie znikaj proszę. Lubię tu zaglądać i nie mam pojęcia co można interpretować na odwyrtkę. Ludzie lepiej by książkę poczytali, ale dla takich to widocznie za duży wysiłek.
OdpowiedzUsuńMożna Ewo, można. Ja nie doświadczyłam bezpośrednio na sobie, ale blisko i to mnie przeraziło. To jest ważne kiedy nusisz istnieć zawodowo, a ocenia Cię nie zawsze merytoryk.
UsuńProsze nie znikac.
OdpowiedzUsuńdziekuje,ze jestescie Kury..,
dzieki tej wiadomosci wiem dlaczego nie ma zadnych nowosci od Kreta :(
Takie wredne interpretowanie danych doprowadza do zamykania blogów, udostępniania tylko wybranym lub wręcz zakładania nowych, całkiem incognito. To ta gorsza strona sieci i ludzi :(
OdpowiedzUsuńTrzym się Mnemo!
Nic z tego nie rozumiem, na czym to polega? i jak moze szkodzic? przeciez Twoj blog to Twoje zycie poza praca. historie z Twoich wyjazdow, Twoje prace wykonanane wlasnymi rekami, Mopek...to jak mozna szkodzic?
OdpowiedzUsuńNie rozmumiem..Sciskam mocno i przemysl sprawe.
Na tym, że można wysnuwać różne domysły:(
Usuńktos chory na glowe tak wysnuwa chyba....biskup ana Zulawach pierdnal to bociany przyleca 18 kwietnia...to jest dopiero domysl...
UsuńDlatego nie mam FB...
OdpowiedzUsuńKilka lat temu NK skutecznie mnie wyleczyło z portali społecznościowych.
Blogowisko mi wystarcza, a realnych znajomych,którzy wiedzą, że coś tam piszę na blogu/ach mam zaledwie kilku. Ale też miewam chwile zwątpienia...
Po co mi ten blog? Pytam nieraz sama siebie. Nawet notkę o takim tytule popełniłam ;)
Są ludzie i ludziska, niestety smutne to.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Niestety, tak podłość, jak i głupota ludzka nie znają granic. Zrób to, co będzie dla Ciebie najlepsze, a komu będziesz chciała, to udostępnisz kluczyk. Tylko to faktycznie powoduje, że nie trafią do Ciebie nie tylko paskudniki, ale i nowe, fajne osoby... A kto wie, jak poprosić o kluczyk do zamkniętego bloga ? Na jaki adres wysłać maila ?
OdpowiedzUsuńNie miałam wyobrażenia o tej podłości...
UsuńRety, Mnemo, co za ludzie, czy oni swojego życia nie mają???? Koszmar. Ja się przychylam do zdania Arte, żeby chociaż na jakiś czas zrobić zamknięty blog, a jak im już przejdzie, to się niepostrzeżenie otworzy i już. Nie daj się gnębić paskudom!
OdpowiedzUsuńMnemo, przykro mi bardzo.tacy ludize to harpie paskudne,najgorzej,ze faktycznie mogą nieżle w realnym zyciu zaszkodzic.Bron się!
OdpowiedzUsuńmnemo, ale to by trzeba cały dzień za tobą chodzić, żeby wiedzieć co robisz.
OdpowiedzUsuńnajgorzej jak ktoś cudzym życiem żyje. nie znam się na hasłach ani inszych utrudnieniach. ale jak mus to mus.
nie daj się.
To nie chodzi o każdy krok, to chodzi o insynuacje.
UsuńPowiem Ci, że nie rozumiem czasami ludzi. Jak im sie nie podoba to po co włażą? Żeby heitować? Taka sztuka dla sztuki? Bezsens kompletny.
OdpowiedzUsuńNie znam tego na szczęście z autopsji, ale wkurza mnie, że jakiś troll powoduje że musisz zmieniać cokolwiek.No, trafia mnie!
To nie trole i hejterzy to obserwatorzy, którzy wyciagają swoje wnioski.
UsuńMnemo, zamknij bloga na klucz
OdpowiedzUsuńNapisz najpierw w notce, że zamykasz i kto chce niech śle adres mailowy do Ciebie
Wpuścisz tylko tych, których znasz i będziesz miec maila, po kilku dniach zamkniesz, wyślesz nam linki do bloga na pocztę, my zaakceptujemy i finito :)
A tym "życzliwym insynuantom" mówię- ludzie, zajmita się swoim życiem, nie wstyd wam gnębić porządnej, dobrej dziewczyny ???
Auuuu, straszne, jesli musialabys zakluczyc bloga przez jakiegos mutanta :(((. Wprawdzie nie komentuje, ale pilnie podczytuje, bo Twój blog to jeszcze jedna oaza ciepla w tym pochrzanionym swiecie pelnym swirów wszelakiej masci. (Leciwa)
OdpowiedzUsuń