Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anielinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anielinka. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2012

Moja pierwsza tilda

     Moje drogie. Bardzo się cieszę, że tu do mnie czasem zaglądacie, bo konkurencja duża i tyle Was tu uzdolnionych kobietek tworzy wspaniałe, śliczne rzeczy warte podziwiania. Ja dopiero sobie raczkuję  i dlatego, tak bardzo mi pomaga, jak czasami napiszecie słówko:)
    Dzisiaj  chciałam Wam pokazać moją pierwszą tildę uszytą wczoraj. Jeszcze kwartał temu nie wiedziałam nawet, co to jest.  
    Robiłam ją tak na szybko, wieczorem i bardzo chciałam zobaczyć jak mi wyjdzie, więc nie spoczęłam puki nie skończyłam. Tildami zauroczyłam się u Dysiaczka - dziękuję Dysiu,  tak mi się spodobały, że musiałam spróbować. Pierwsza moja tilda jest z serii tych szczupłych z "noskiem" i do złudzenia, najbardziej z racji włosów, przypomina moją przyjaciółkę. Podobieństwo odkrył mój syn, kiedy pokazałam mu lalę, popatrzył i powiedział, kurczę wygląda, jak Anka. No i rzeczywiście podobna ani chybi.
     Mam już przygotowane ciałko dla lali- grubaska, więc szybciutko kończę i zabieram się za szycie. Teraz nie będę się tak śpieszyć i popracuję troszkę bardziej nad wykończeniem. Czekam na obiecaną maszynę, tu musiałam do uszycia ciałka korzystać z uprzejmości i maszyny teściowej. Reszta szyta w ręku, a to jest czasochłonne.




Jakiś czas temu uplotłam z "darów jesieni"  wianek, teraz ozdabia skrzynię w przedpokoju, albo zamiennie  jest pojemnikiem na świeczki.
Wiecie, jeszcze troszkę i już będziemy szykować świąteczne ozdoby. Jak ten czas szybko leci.



Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuje, że jesteście, skąd ja bym te pomysły wszystkie brała?
Buziaki dobranocne.