Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Jedyny taki.

Jedyny taki, chustecznik zrobiony przez Mnemo, można nabyć w Pastelowym Kurniku. Jest to wyrób specjalny dla  Skarpety (klik)



Chustecznik jest jedyny i niepowtarzalny.



Bejcowany wiśnią antyczną, a następnie zabezpieczony woskiem z dodatkiem olejku akacjowego, przez co uzyskał subtelny aromat. Dekorację chustecznika stanowią pastelowe irysy z delikatnymi spękaniami.



Powierzchnia spękań zabezpieczona została delikatnie lakierem.


Całość wykończona jest subtelną, bawełnianą koronką  w kolorze ecru.
Chustecznik, oprócz walorów użytkowych, z pewnością będzie ozdobą każdej damskiej toaletki.
Doskonale wpasuje się w każde wnętrze.
W rzeczywistości jest ładniejszy niż na zdjęciach i do tego  wydziela subtelny zapach.



Po prostu musisz go mieć! A cel jest szczytny.
Kupując go przyczynisz się do pomocy potrzebującym zwierzętom.
Czeka na Ciebie TU. pod poz. 82

Wcześniejsze moje wyroby można obejrzeć TU i TU i TU i TU Trochę się tego uzbierało:)
W ich wykonanie wkładam zawsze dużo serca i uwagi.

Pomocy też potrzebuje malutki, pogryziony Maylo

TU również apel o wsparcie. Przeznaczam na ten cel makową zakładkę do książki, którą można również nabyć w Pastelowym Kurniku pod poz. 83




Skarpeta wyzwoliła we mnie nowe pokłady chęci, więc uwaga!!! 
Wkrótce mogą pojawić się nowe prace:))




niedziela, 2 września 2012

Kochanie bawisz się lalkami?

  Kochanie bawisz się lalkami? parsknął śmiechem mój mąż odwróciwszy się od komputera. Rzeczywiście, zobaczył mnie usadowioną w fotelu z lalką Barbie na kolanach i szydełkiem w ręku. Ano bawię się odparłam. Bawię się, bo zawsze chciałam mieć taką lalkę, a w czasach mojego dzieciństwa nie miałam pojęcia o istnieniu takich piękności, to nadrabiam zaległości, rzekłam całkiem poważnie. Mąż pokiwał głową mrucząc coś pod nosem o zdziecinnieniu żony na starość.
   Prawda jest taka, że wykorzystałam moment suszenia się skrzyneczek na ubranie golasa, którego dostałam z odzysku z przeznaczeniem dla małej dziewczynki. Lalka była goła to należało ją ubrać, wyciągnęłam więc z kąta szydełko, jakieś resztki włóczki i grzebiąc w pamięci," kurna jak to się robiło",  zaczęłam szydełkować sukienkę. Szydełko w moich rękach po 30 latach z okładem  pojawiło się w tym roku latem, kiedy to wydziergałam jakieś tam kwiatki do koszyczków. Zupełnie zapomniałam ściegów, wiedziałam tylko, co to słupek i pół słupek. I tak dziergając do 3 w nocy wydziergałam sukienkę i czapeczkę dla lali, którą dostanie mała dziewczynka. I proszę się nie śmiać ze mnie, bo ja naprawdę bardzo się starałam, żeby ładnie wyszło:)
   W tym czasie wyschły moje skrzyneczki i żeby Was nie zanudzić to dziś pokażę tylko ich część. Skrzyneczki pojadą do nowych właścicieli, ale najpierw...., ale to sza, jeszcze nie teraz o tym :))))






Ta ostatnia to już trzecia z serii z dziewczynką, tak się spodobała, że muszę powielać, dziś dodatkowo użyłam koralików dla ozdoby dziewczynki na drzwiczkach zewnętrznych i koronce.



Witam nowych obserwatorów :)