Kochanie bawisz się lalkami? parsknął śmiechem mój mąż odwróciwszy się od komputera. Rzeczywiście, zobaczył mnie usadowioną w fotelu z lalką Barbie na kolanach i szydełkiem w ręku. Ano bawię się odparłam. Bawię się, bo zawsze chciałam mieć taką lalkę, a w czasach mojego dzieciństwa nie miałam pojęcia o istnieniu takich piękności, to nadrabiam zaległości, rzekłam całkiem poważnie. Mąż pokiwał głową mrucząc coś pod nosem o zdziecinnieniu żony na starość.
Prawda jest taka, że wykorzystałam moment suszenia się skrzyneczek na ubranie golasa, którego dostałam z odzysku z przeznaczeniem dla małej dziewczynki. Lalka była goła to należało ją ubrać, wyciągnęłam więc z kąta szydełko, jakieś resztki włóczki i grzebiąc w pamięci," kurna jak to się robiło", zaczęłam szydełkować sukienkę. Szydełko w moich rękach po 30 latach z okładem pojawiło się w tym roku latem, kiedy to wydziergałam jakieś tam kwiatki do koszyczków. Zupełnie zapomniałam ściegów, wiedziałam tylko, co to słupek i pół słupek. I tak dziergając do 3 w nocy wydziergałam sukienkę i czapeczkę dla lali, którą dostanie mała dziewczynka. I proszę się nie śmiać ze mnie, bo ja naprawdę bardzo się starałam, żeby ładnie wyszło:)
W tym czasie wyschły moje skrzyneczki i żeby Was nie zanudzić to dziś pokażę tylko ich część. Skrzyneczki pojadą do nowych właścicieli, ale najpierw...., ale to sza, jeszcze nie teraz o tym :))))
Ta ostatnia to już trzecia z serii z dziewczynką, tak się spodobała, że muszę powielać, dziś dodatkowo użyłam koralików dla ozdoby dziewczynki na drzwiczkach zewnętrznych i koronce.
Witam nowych obserwatorów :)
Kochana! Chylę czoło!!!!!!!!!Lalę ubrałaś pięknie i elegancko, po prostu sam szyk:).
OdpowiedzUsuńJa szydełka nie miałam w rękach chyba od 30 lat, ale szczerze mówiąc, jak oglądam takie cuda jak Twoje, to mnie korci!
A decu śliczne i fajny pomysł z wykończeniem chustecznika!
Natomiast maki mnie zauroczyły. Ostatnio podobają mi się takie nasycone, pełne koloru prace! Muszę coś takiego zrobić, jak przezwyciężę lenia. Buziaki:)
Też mam lenia, nie myśl, że jakiś pracuś jestem:) Ale jak mnie bierze to hurtowo:)
UsuńMam pomysł na lenia, ale to na priv. :)))
Podziwiam,że po takiej przerwie prace szydełkowe wychodzą Ci na 5!Mini dla lali obłędna a czpeczka z kwiatkiem perfekcyjna.
OdpowiedzUsuńNa widok szafki z dziewczynką westchnęłam.Pięknie wyszła!Pozdrawiam
No nie wiem, co by powiedziały te dziewczyny, które szydełkiem robią takie cuda: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=277008625738180&set=a.202973043141739.36003.133948836710827&type=1&theater
UsuńAle dziękuję Umrellko :)
a te lalki całe na szydełku??
Usuńwłaśnie załapałam link poniżej :))
UsuńAlbo takie: http://kasiulka73.blogspot.fr/2012/07/szydekowa-dama-z-bukietem-eliza.html
OdpowiedzUsuńsukienka wyszła slicznie- to jak z jazdą na rowerze- nie zapomina się ! a słupki i połsłupki jakw idac wystarczą!
OdpowiedzUsuńszafeczki urocze- ta zdziwczunka rzeczywiscie bardzo fajna, nie dziwmy sie powielaniu♥
Tu nie ma nic do śmiacia- ubranko wygląda świetnie! Szafeczki bardzo mi się podobają i miałabym duży problem, gdybym musiała wybrać najładniejszą...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za miłe słowa Ivoncjo:)
Usuńpiękne wdzianko, pamiętam jak Babcia szyła mojej lalce żakiecik, (nie byla to Barbi ale jej tańszy odpowienik, w każdym razie obwód ręki podobny). Jak dzisiaj o tym pomyślę i uzmysłowię sobie że ten rękaw miał niecały centymetr szerokości ... chyba by mi się nie chciało tak męczyć.
OdpowiedzUsuńi zapisuję się na szkolenie z ozdabiania szafeczek itp.
a jak psi pojemnik wyszedł?
Oj, męczyłabyś się, to chyba łatwiejsze niż haft:)
OdpowiedzUsuńPsi pojemnik prawie na ukończeniu, ale grzebię się w innych rzeczach i czasu ciągle tak mało.Może dziś da radę coś podciągnąć, w końcu dopiero 20:00:)
Z chęcią pokażę, jak ja to robię, choć do mistrza mi daleko. Musisz się kiedyś urwać od swojej trzódki i zajrzeć do mnie.
Ta z kociakiem skradła moje serce :)
OdpowiedzUsuńA wiesz, że ja ją też lubię:))
Usuń