niedziela, 30 września 2012

Troszkę smutno

     Się zrobiło troszkę smutno, ale sama sobie jestem winna, bo z premedytacją pojechałam i zamknęłam sezon w Kaczorówce. Kiedyś trzeba to zrobić, a przyjemniej i wygodniej, jak pogoda dopisuje. W ostatnim zrywie przerobiłam jeszcze rabatę z kwiatami, przesadziłam dwa krzewy, zasiałam troszkę trawy i spacerkiem obeszłam okolice, żeby napaść oczy widokami. Nakarmiłam ptaki, sójka przyszła na pożegnanie i liczne sikorkowe rodzinki. Zerwałam troszkę własnych rydzy i podałam przyrządzone na masełku. Pożegnałam Kaczorówkę i jej okolice na kilka miesięcy. Chyba, że....zdarzy się jeszcze cudownie ciepły weekend to wtedy........ 
Jesień, choć jeszcze nie w pełni barw, w Kaczorówce wygląda tak:

 Klon zaczyna czarować barwami.

 Jezioro już ciche, puste...

 W lesie, między drzewami tańczą promienie słonka...

 Rarytas, rydze z własnej działki, są pyszne, ale amatorów jest wielu



 Pojedyncze egzemplarze znalezione po drodze, w lesie susza, grzybów brak...

 Sójka przychodziła i wyjadała pszenicę, jednocześnie pozowała mi do zdjęć

Moim słonecznikom właśnie zebrało się na kwitnienie.....

A liście borówki amerykańskiej dokumentnie sczerwieniały

Moja hortensja przebarwiona już na różowo, jest rzeczywiście piękna.

No i teraz mi troszkę smutno, szczególnie, że wykorzystane zostały ostatnie dni urlopu i teraz do końca roku już bez odpoczynku trzeba będzie biegać do  pracy........
Pozdrawiam wieczorową jesienną porą, u mnie za oknami słuchać już wronie krzyki, a to dobitny znak, że jest już jesień. Wrony zawsze jesienią i zimą okupują okoliczny park i drą się czasem od  5 rano.
Buziaki 


13 komentarzy:

  1. och, Kochana, rzeczywiście smutno... ale zdjęcia na pożegnanie piękne ... może jeszcze raz...♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia i cudne miejsca......
    Chociaż sobie pooglądasz zimą, jak zatęsknisz:).
    Ja jestem zajechana na maksa, bo praca na okrągło i szkolenia (właśnie wróciłam z czterodniowego maratonu).
    Buziaki przesyłam i życzę Ci jeszcze kilku słonecznych weekendów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, oglądanie zdjęć przybiera na częstotliwości wraz z postępem zimy, no i jeszcze filmów z Mazur też:)
      Współczuję nadmiaru szkoleń, ale za to jaka będziesz wyszkolona:)

      Usuń
  3. Cudowna chałupka....wakacje w takim miejscu byłby marzeniem. gorąco pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okolicy mają agroturystkę, można zażyć spokoju, bo to rzeczywiście dość odludne miejsce. Dziękuję za odwiedzinki:)

      Usuń
  4. a u mnie sie dra...bo kradna orzechy...na szczęście nie moje tylko sąsiadów...a właściwie dlaczego za moje sie nie biorą???...ślicznie tam u ciebie..posiedziałabym na tej ławeczce przy jeziorku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wczoraj taką jedną cwaniarę, przyleciała z orzechem w dziobie i zanim wyjęłam z torebki aparat, wydłubała dziobem w trawniku przy ruchliwym skrzyżowaniu dziurkę i wetknęła tam orzecha:) Ciekawe czy zapamięta.....

      Usuń
  5. Mi też byłoby smutno bo uwielbiam obcować z przyrodą, a Twoja Kaczorówka to piękne miejsce :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne zdjęcia z pięknego miejsca.Urocze kolory jesieni,aż szkoda,że już nie masz urlopu!Pozostały miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzy pierwsze zdjęcia powalające. I na tym czarnym tle wyglądają niesamowicie.
    Smutno, bardzo smutno. Fajna ta Kaczorówka.
    Rydzy zazdraszczam, nawet baaaaaaarrrrrrrdzo.

    Zawsze możesz wpaść do mnie do mojego domku ogrodnika, jest całoroczny, bardzo cieplutki, niby malutki, ale spoko, damy radę.

    Dobranoc, niechaj śni Ci się ta Kaczorówka sprzed miesiąca choćby.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)