Nie wiem jak Wy, ale ja wpadłam w jakiś jesienny stupor. Nic tylko bym fotelowała i gniazdowała. Pod kocykiem oczywiście, najchętniej z pieskiem przy boku bo milutko grzeje. Sumienie ma wyrzuty, bo rozgrzebałam mój warsztacik dokumentnie, zaczęłam kilka rzeczy, które czekają na wykończenie, książka leży do czytania, pranie do prasowania, a ja .......gniazduję i godziny tak mi mijają na bezczynności.. No nie mogę się nasiedzieć i nacieszyć tą bezczynnością, bo to zaledwie kilka godzin po powrocie z pracy no i te wyrzuty.....
Czy Wam też się zdarza siedzieć bezmyślnie w fotelu i gapić się ścianę?
Makową panienkę zrobiłam już wcześniej to ją pokażę.
Chustecznik musiałam skończyć bo był dla siostry, a że w końcu przyjechała to się musiałam sprężyć i oto jest.
Duża skrzynka też dla siostry i tu moja duma, pierwszy niezły całkiem transfer na drewnie.
I to wszystko jakby.
Jesiennie mi, leniwo mi, sennie mi..........oj, elokwentna to ja dziś nie będę:)
Nicnierobienie jest widocznie do życia potrzebne, niczym powietrze do oddychania.
OdpowiedzUsuńMnemosyne - podziwiam Cię za deku, transfer na drewnie super, zazdraszczam.
Żółte drzwi - wyczesane.
Buziaki
Dziękować bardzo:)
UsuńTeż mnie ogarnia chęć nicnierobienia. Ale się nie da. Więc chociaż lubię wczesnym rankiem pracować przy komputerze (tak od 4)to teraz przewracam się smacznie na drugi bok i ... pracuję potem. W efekcie wszelkie robótki leżą i czekają i blog odłogiem leży.
OdpowiedzUsuńPięknie Ci wyszły dekupaże :) A makowa panienka jest po prostu cudna! :)
To ja odwrotnie raczej długo siedzę. Wstać o czwartej....ufff w wyjątkowej sytuacji tylko:)
UsuńŻółto ,żółto prawidłowo żółto...
OdpowiedzUsuńAle skąd takie żółte drzwi wynalazłaś ? :-)))
Każdemu chyba zdarza się nic nierobienie...
Chustecznik bardzo mi się podoba ...
Na mojej ulubionej Próżnej, ktoś sobie taki kolorek zafundował:)
Usuńte drzwi sa przewspaniałe!ależ Ty cuda wynajdujesz...
OdpowiedzUsuńi cuda robisz- ta ostatnia skrzyneczka super!
i mnie się podoba :))
OdpowiedzUsuńHihihi dzisiaj kupiłam żółty lakier do paznokci, na przekór chandrze. Wyroby Twoje cudne są :-)
OdpowiedzUsuńJak Wam się podobają to szukam następnych w takich dzikich kolorach:)
OdpowiedzUsuńJa nie mam co malować paznokci połamane wszystkie i od nitro się rozdwoiły, fuj!
Mam tyły! Żółcie przecudne!!!!!!I prace również, bardzo klimatyczne. Nie widać tego nicnierobienia.......
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o gapienie się w ścianę, to chciałabym! I jeszcze poleżeć leniwie w mojej cieplutkiej , różowej pościeli troszkę.....Na razie nie mogę! Buziaki:)