niedziela, 7 września 2014

Jak Mnemo kozły fikała....

To już praktycznie przedostatni wyjazd. Do Kaczorówki oczywiście. Bo już za chwilkę jadę " w świat", po powrocie lecę na weselisko, a potem to już będzie połowa października i czas zamykać Kaczorówkę na zimę. Jejku, jak to lato szybko przeleciałao. A tymczasem  pogoda dopisała nam wyjątkowo. Sobota i niedziela były piękne, słoneczne, ciche i cieplutkie. Nawet wieczory i ranki były ciepłe, czasami nawet latem takich nie ma. Na ten wyjazd wybraliśmy się rodzinnie, bo dziecię, chwilowo zostało pozbawione swojej drugiej połówki i stwierdziło, że wybierze się z rodzicielami na Mazury. 
Były spacerki i leniwe snucie się po okolicy. Jak za dawnych lat wygłupialiśmy się po drodze, a doczłapawszy do lotniska nawet trochę pobaraszkowaliśmy. 

Chłopcy rozpoczęli....



To i mnie przypomniały się cielęce lata. Razem z dziecięciem swym, starym koniem poczęliśmy fikać "gwiazdy" na lotnisku i okazało się to dużo dla mnie łatwiejsze niż poranna próba przelezienia przez płot. Nie dałam rady...doopa za ciężka. Ach, gdzie te czasy, kiedy żaden płot mi się nie oparł???
Gwiazdy nieco odbiegają od kanonu ( nogi powinny być wyprostowane), ale sądzę, że gdybym poćwiczyła nieco to i nogi udałoby się ustawić prosto.





A potem były zabawy z cieniami.....






Nie obyło się bez wieczornego ogniska u sąsiadów i obserwowaniu symptomów kończącego się lata......






I wiecie, co??? Idzie jednak jesień, bo zaczęła mnie męczyć droga do Kaczorówki. Wiosną i latem nawet nie czuję tych  200 kilometrów, jesienią zaczynają się te kilometry strasznie dłużyć. Zwyczajnie jestem zmęczona samą drogą.
Grzybów nie było, tzn. ludzie mieli w koszykach, ale na naszej drodze grzyby się pojawiały sporadycznie. Trudno, szat rwać z tego powodu nie będę. 
Za to u mnie, na moim własnym gumnie znalazłam kilka malutkich rydzów, takich ooooooo


Ususzę biedactwa i będą do świątecznego bigosu.
I jeszcze jest jeden symptom zblizjącej się jesieni.....zaczęłam pić herabtę. Bo latem mi nie smakuje, a jesienią i zimą bardzo. Właśnie dziś mi zasmakowała. Idę sobie zrobić kolejną.
Buziaczki dla Was wszystkich:))))

55 komentarzy:

  1. Ja też TYLKO herbatę piję;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, co Cię spotkało......ale herbata dobra na takie sprawy, albo miętka.....masz w ogródku??

      Usuń
    2. No mam, ale cóż z tego;)

      Usuń
  2. O jesień idzie skoro tak mówisz i masz symptomy :-)))
    Gwiazda wyszłą Ci extra :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia idzie, a w przyrodzie pełno tych znaków.......

      Usuń
  3. No tak, musimy to przyjac do wiadomosci, ze jesien klepie swoimi raczkami lato...
    Kaczorowka bedzie za Wami tesknic.
    Milego wypoczynku w swiecie Mnemo :)
    P.S. Wysportowana z Ciebie Kobitka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my za Kaczorówką:))

      P.S.
      Wysportowana nigdy zbytnio nie byłam, za to "diabeł zguiuł mnie w galopie", jak mama o mnie mówiła. byłam bardzo ruchliwym dzieckiem.....płoty, drzewa to była moja specjalność:))

      Usuń
  4. Jak miło sie u ciebie zrelaksowałam! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnemo! Ale mi sie podobaja te wasze fikolki - super!
    Nie strasz, ze to juz jesien. Pieknie i kolorowo na tych Twoich Mazurach, i jakie 200 km, na nogach pedz, na nogach:)))

    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lotnisko było świadkiem różnych wygibasów. Tańców wiosennych, tańców podczas zachodu słońca i innych .........

      Usuń
    2. Te inne mnie zaintrygowały:)

      Usuń
    3. Mnie tez! Mnemo, pisz tu jak na spowiedzi; jakie Ty sztuki walki trenujesz)))

      Usuń
    4. Mnie też to zaintrygowało. Na Mazurach... i te inne:))))

      Usuń
    5. Tiaaa, sztuki walki hi, hi. Na przykład ganianie się z Mopikiem, turlanie z górki, puszczanie latwca......starczy???

      Usuń
    6. Puszczanie latawca - piękne, a jesień idzie, w sam raz na tego typu zabawy:)

      Usuń
  6. Alez Ty jestes gibka!
    Jak sarenka;)
    Mnemo, jak znajdziesz jakiehos grzyba, to go porozrzucaj u siebie na dziace, jest szansa , ze wyrosna w przyszlym roku. Mysmy tak rozmnazali kozlaki-dzialalo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywalam na kompostownik...na razie mam własne maslaki, rydze i kiedyś bywały kanie....koźlaki może się pojawią, jak brzozy podrosną.
      Z gibkością to już ino smętne resztki, ale cały czas mi się wydaje, że to takie proste, jak kiedyś:))

      Usuń
  7. Gwiazdy nigdy nie nauczyłam się porządnie robić. Na głowie stawałam, płoty zdarzało się pokonać, teraz przełażę przez dziury i to nie każde.
    Gratuluję gibkości, zabawa widzę była przednia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasach licealnych gwiazdą potrafiłam "przelecieć" całe podwórko, lubiłam to tak samo, jak skakanie przez kozła, czy wymyki na drążkach. Za to biegać nie cierpiałam i tak mi zostało:)

      Usuń
  8. A ktoras to Ty...w czerwonych pantalonach? pieseczek bardzo mi sie podoba, taki troche zdezorientowany tymi koziolkami, ale swoja droga to podziwiam! A nie da sie Kaczorowke uzywac w zimie, szkoda takiego pieknego miejsca zostawiac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to czerwone to ja, w portkach dresowych:)))
      Kaczorówka w zimie się nie nadaje do mieszkania , nie ma ogrzewania, "kumina niet". Cały czas są inne wydatki, a kominy niestety nie są tanie, nawet te stawiane z modułów.

      Usuń
  9. Ja też takie gwiazdy robię:) Raz nawet udało mi się salto wykonać, ale tylko raz i daaawno to było. Jeszcze nie byłam na grzybach w tym roku i się denerwuję, że nie zdążę. Lato przeleciało szybko, jesień przeleci jeszcze szybciej.
    U mnie jesień zaczyna się wtedy, gdy nabieram ochoty na czekoladę. Przy obecnym stanie wagi lepiej żeby ciągle było lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie na czekolade sie chce caly rok i to jest prawdziwa tragedia!

      Usuń
    2. A czekolada taka dobra... Rozumiem:)))

      Usuń
    3. Gratuluję salta, a na czekoladę też się piszę;)

      Usuń
    4. Salta to niestety nie doznałam nigdy, ale też nie próbowałam. Mnie się chce ogólnie ciągle czegoś dobrego, ciągle bym paszczą ruszała.......

      Usuń
    5. I trzeba jeść - póki zdrowie pozwala:)

      Usuń
  10. Hmmm... Glowa siwieje... :))) Tez bym sobie pobrykala, a co!
    Nogi w gwiezdzie moze i powinny byc wyprostowane, za to synchronizacja byla wzorcowa.
    Czy Ty to ta w czerwonych gaciach? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w czerwonych to ja:))
      Widać, że dziecko też ma przykurcz nóg, a powinien mieć proste, bo do podstawówki chodził o profilu sportowym....

      Usuń
  11. Jakie fajne zdjęcia :))) Radosne i energetyczne, aż się gęba śmieje na Wasz widok :)))
    Ja herbatę piję cały rok, aczkolwiek z nadejściem jesieni znika woda mineralna z domu. Bo z nadejściem chłodów nie mamy ochoty jej pić. Na razie jakieś resztki stoją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mineralna wychładza;)

      Usuń
    2. Dla mnie najlepsza woda jest taka prosto z kranu w Kaczorówce, jest taka dobra, że można ja pić beż żadnych filtrów. Nawet nasza miastowa też jest już zdatna do picia, ale ja ciagle pamiętam jej odór chlorowy sprzed 20 lat to nie piję.

      Usuń
  12. Mnemo ale fajnie brykacie :)))) Niestety nigdy nie byłam na tyle sprawna ruchowo ,żeby zrobić gwiazdę .
    A jesień? Jesień idzie nie ma na to rady . Tak ale jesień piękna jest :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabawa w cienie... Bede sie bawic w najblizszym, sposobnym czasie!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach myślę Judytko, że zważywszy na rodzaj odzienia zdjęcia mogą być cudne:)))

      Buziaki i zdrówka:)

      Usuń
  14. Szacun,zaimponowałaś mi tym brykaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na płocie poległam, a w zasadzie na bramie, bo miałam przez nią przejść. Robiłam zawody z dzieciakiem czy dam jeszcze radę, kiedyś to była pestka, ale tym razem nie dałam rady, nie było żadnego punktu zaczepienia, a noga w croksach nie dała się wepchnąć między sztachety, że podparcie sobie zrobić.....

      Usuń
    2. Po prostu - nieodpowiednie buty:)

      Usuń
  15. Sorki dziewczyny nie odpisuję, bo zdycham. Zjadłam w piekarni naleśnika z serem i kurczakiem, popiłam sokiem marchewkowym, wyciskanym, a teraz jadę do rygi....jesuuuu, ale mi niedobrze.......

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też herbacieję na jesień, pigwę dorzucam z cukrem do wszystkiego prawie... a rydzy zazdraszczam, nawet odrobiny. Toż to skarb prawdziwy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam ten swój skarb na działce:)) Ale przez kilka lat wyrzucałam na kompost bo nie wiedziałam, co to za grzyby......

      Usuń
  17. Te gwiazdy prawie jak rozgwiazdy :)
    U mnie z herbatą podobnie. Tylko, ze ja earl grey'owa. Do tego sok z bzu + cytryna i leci do gardzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie rozcapierzone nogi, ale co chcesz po tylu latach, dobrze, że się nie połamałam:)

      Usuń
  18. Nigdy nie umiałam zrobic gwiazdy, chlip, chlip
    Uśmiechało mi się oglądając Wasze zdjęcia, no piękne szaleństwo. Pozazdrościć :-)
    I w końcu wiem jak wygląda rydz :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam dłuuuuugooooo, jak wygląda rydz, a miałam je pod nosem. Gwiazdę nauczyłam się robić dopiero w liceum i bardzo mi się to spodobało, bo to juz taka lekka akrobacja:)))

      Usuń
  19. Jak się czujesz i czyś spakowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapracawanam,zalatanam, ale żywam:))) Spakowana nie jestem, ale ciuchy mam już uprane i z grubsza wybrane. Pakowanie będzie, jak zwykle, spontaniczne:)))
      A, co u Ciebie?? Idę poczytać post, bo widzę, że nowy jest.

      Usuń
    2. Spontaniczne pakowanie mam opanowane - tak mi się jakoś porobiło, że przed podróżą na dwie godziny wstaję wcześnie i pod wpływem stresu, że nie zdążę - pakuję co podleci:)))) Najważniejsza szczoteczka do zębów i pieniądze:))))

      Usuń
  20. Mam wirusa w łapie i jestem odcięta od netu buuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  21. My takie "coś"nazywamy "igrzyskami na rżysku"-bo takie miejsce wyzwala takie fajne emocje! ale zdjęć nie robiłam a Twoje są fantastyczne! kiedyś, jeden właściciel takiego pola przybiegł i zapytał czy nie potrzebujemy pomocy a my suche dęby. Myślałam, że nie ma więcej takich wariatów jak my..a jednak niemy jedni, :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)