niedziela, 30 sierpnia 2015
Greckie żarcie
Dzisiaj lajcikowo -zdjęciowo, bo... siły nie mam.
Tak to jest, jak się z Mazur po ciemaku wraca, a tu trzeba się odgruzować i naszykować.
Tak się szykowałam, że pomalowane pazureiry obdarłam i jest gorzej niż było. Uff trza było maszynerię do hybrydy wyjąć. W upale zwykły lakier nie chce schnąć. Już się człowiekowi wydaje, że suchy, delikatnie bierzesz coś w łapkę i ciach zdarty lakier, albo pomarszczony.
A na Mazurach ( kiedyś tam) podpatrywałam Mopecka, jak nurkował do wora na śmieci. Potem się okazało, czego szukał.
Zachciało mu się greckiego żarcia:)
No i po co ja mu takie drogie puchy kupuję, jak on po workach ze śmieciami i tak grasuje?
A potem oprawia te swoje tańce próbując dobrać się do "smakołyku"
A po jedzedniu trzeba pospać.
Zgadnijcie, gdzie ma piesek najwygodniej?
Zawsze tak robi, w domu na kanapie też.
Wygodny no nie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Dobrze, ze Kira nie ma takich zachcianek z drzemka poobiednia (po greckim albo innym), bo by mnie splaszczyla na nalesnik. :)))
OdpowiedzUsuńJuż nie mówię o psie mojej koleżanki, dog niemiecki -jakieś 70 kg:) Mopecek ma 7 kg, a też czuję:)
Usuń:)))Moja Owczarka tyż ni mo takich zachciewajek.
OdpowiedzUsuńPazury trza była wsadzić do zimnej wody i po ptokach/znaczy:by wyschły:)
Wsadzałam i w wodę i machalam i dmuchałam, były suche, do czasu, aż nie wzięłam cuś w łapki. I klops.
UsuńZ pazurami tak bywa. Kiedyś pomalowałam, byłam pewna, że suche i poszłam spać. Rano były bez połysku i z fakturą kocyka. Mój kot, też lubi sobie pospać na mnie, zwłaszcza rano.
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcia małego smakosza.
Dlatego hybryda najlepsza, ale nie chcialo mi się lampy wyjmować, to mam za swoje. I nie ma żadnych lakierów schnących w 60 sekund, nawet jak tak napisane na butelce.
UsuńJa nie wiem, co w tym nadzwyczajnego, że Mopek lubi wygrzewać, te, no, uda Wu. U nas tak samo. Się siada w fotelu i się ma wszystkich na sobie. Tylko Frodka pół, bo cały się nie mieści.
OdpowiedzUsuńCo one widzą w tym ugniataniu człowieków?
UsuńBliskość widzą. I ciepło.
OdpowiedzUsuńA w samochodzie cała tylna kanapa wolna, a ten i tak na kolanach kwitnie. Czasem mnie to wkurza i wywalam na tyły. Wytrzymuje coś ze 30 sekund i wraca jak bumerang.
UsuńMopek lubi się do mamusi przytulać i to wszystko :)
OdpowiedzUsuńBaardzo, dzie mamusia tam on. Jak cień.
UsuńTyla dobra było jeszcze w tym opakowaniu, a ty to do śmieci wyciepłaś ;)) Dobrze że masz Mopka, może powinien myć talerze ? ;)))
OdpowiedzUsuńOn lubi nabiał, jogurcik, serek biały, śmietankę, daję czasem, ale potrafi potem mieć nagłą kupkę..
UsuńO tak, w myciu talerzy jest dobry:)
To nie Mopek wygodny, tylko człowiek :-) Taki wygodny, ze tak się milusio na nim leży ;-)
OdpowiedzUsuńCzuję się, jak zabytkowa otomana. Wygodna:)
UsuńJa mam w aucie kontener, bo inaczej nie dałabym rady prowadzić;) Kruczy nauczył się wskakiwać na hamak;) Oczywiście tylko wtedy, kiedy sama się tam udaję na chwilę odpoczynku;) Inaczej go nie jara;) A z pazurami mam dożywotni zakaz majstrowania przy nich, nawet cążkami;) Od lekarza!!! I wiecie jaki luksus;)))))) Bajera normalnie!!!
OdpowiedzUsuńDobra wymówka, lekarski zakaz. Ja bez lakieru mam non stop rzepę za paznokciami. To znaczy z lakierem też ino nie widać:)
UsuńInteligentny psiunio i całuśny pieszczoch :)) Moja psiunia też gustuje w daniach nabiałowych :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia, pozdrawiam !