środa, 16 września 2015

Początki

Jeszcze kilka wyjazdów, dwa, może trzy i zamykamy Kaczorówkę na pół roku.
Teraz, kiedy jest już prąd, odwiedzimy ją jeszcze zimą, żeby zobaczyć, jak wygląda zasypana w śniegu.
Ostatnio trafiłam na zdjęcia sprzed 8 lat, kiedy to nabyliśmy ten kawałek ugoru.
Patrzę i oczom nie wierzę, to był naprawdę ugór porośnięty młodnikiem.
Dziś wygląda to zgoła inaczej.
Nie potrafię oszacować tych roboczogodzin, które tam poświęciliśmy na doprowadzenie ugoru do stanu obecnego.
Dopiero od zeszłego roku mamy prąd, więc 7 lat radziliśmy sobie bez niego, a jednak i wtedy wiele się działo. Siłą mieśni rąk, nóg, pleców, powstawała ta nasza Kaczorówka.
A jak wygląda teraz będzie następnym razem.
Teraz widzę, że jednak jest różnica.
Właśnie tam jadę, więc obfocę w scenerii jesiennej.

Widok z drogi -wiosna, dzień podpisania aktu notarialnego.


Kolejny przyjazd - szukamy kamieni granicznych.


Pierwsze wakacje - jeszcze bez całego ogrodzenia. Za to pod namiotem.



34 komentarze:

  1. Ale było fajnie, nie? To dokładnie tyle, ile jesteśmy tutaj, prawie co do dnia. My od 8 sierpnia. U nas wyglądało to gorzej! Wasza działeczka czeka na zagospodarowanie, my musieliśmy najpierw posprzątać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kupiliśmy 27 marca. Pierwszy rok żyliśmy pod namiotem. W drugim roku był już domek, taki łysy. Dziś tonie w zieleni. Klapek oszalał:)
      Było fajnie, poranną kawę zaparzało się na maszynce denaturatowej:) A w nocy pod namiot podchodziły konie:)) I bałam się wtedy miejscowych:)

      Usuń
  2. Piękny przyrodniczo początek. Słowa podziwu i pełen szacunek dla pracy i umiejętności radzenia sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my dzieci PRLU z niczego umiemy zrobić coś :)

      Usuń
    2. my dzieci PRLU z niczego umiemy zrobić coś :)

      Usuń
    3. my dzieci PRLU z niczego umiemy zrobić coś :)

      Usuń
  3. Niemozliwe, cyganisz Mnemo! Albo dzina z lampy wypuszczasz.
    To czary chyba i wierzyc sie nie chce, ze w tak krotkim badz co badz czasie stworzyliscie raj z ugoru. Ciekawam najnowszych zdjec.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na aktualne zdjęcia, chociaż to co pokazałaś, do tej pory, i tak daje obraz ogromu pracy.
    I ja lubię porównywać krzaczory, które przejęliśmy, z aktualnym stanem działki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz są ale się dziś zagrzybilam i nie mam siły lapka uruchomic

      Usuń
  5. Fajne miejsce do stworzenia czegoś nowego. Podoba mi się ten ugór sprzed lat, ale to co z nim zrobiliście, to dopiero cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się trochę melancholijnie zrobiło ..... Fajnie, że jest ta Kaczorówka :))) Macie dokąd pojechać, zmęczyć się fizycznie i zimą do niej tęsknić, oraz planować kolejne działania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osiem lat temu to miejsce Was wybralo na dalsza czesc swojego i Waszego zycia.
    Niech czas spedzony tam przynosi Wam wiele radosci i chwil wytchnienia.
    Widze, ze Mopek od samego poczatku czul sie tam panem na wlosciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Orszulko. Bez kaczorowki byśmy juz byli starymi dziada siedzącym w parku na ławeczce. ..

      Usuń
    2. dziękuję Orszulko. Bez kaczorowki byśmy juz byli starymi dziada siedzącym w parku na ławeczce. ..

      Usuń
  8. Ale fajnie;))) Jak ten czas leci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapierdola Krecie... wczoraj obchodziliśmy rocznicę ślubu nie wspomnę która to jakieś nieprawda. ..w duchu co innego niż w lustrze; )

      Usuń
    2. zapierdola Krecie... wczoraj obchodziliśmy rocznicę ślubu nie wspomnę która to jakieś nieprawda. ..w duchu co innego niż w lustrze; )

      Usuń
  9. Dobrze miec takie zdjecia, sprzed lat. Bo czasem trudno uwierzyc w zmiany)
    Gratuluje podlaczenia do prondu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie przeglądanie zdjęć dopiero uświadamia ile pracy włożyło się w skrawek ziemi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Graszko. ..gdyby nie zdjęcia nie oceniloby się tak tych zmian

      Usuń
    2. tak Graszko. ..gdyby nie zdjęcia nie oceniloby się tak tych zmian

      Usuń
  11. ja znowu ze srajfona to podwójnie się wypowiadam on tak już ma

    OdpowiedzUsuń
  12. Lepiej zapamiętamy:))
    Rzeczywiście był to ugór kompletny, fajnie sobie powspominać takie początki. I naocznie się przekonać jak wiele osiągnęliście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam dziś wrzucić stan obecny ale najpierw przetwory mi zwróciły w głowie a potem goscie;)

      Usuń
  13. Cofnełam się w czasie...my nie wpadliśmy na to aby nocowac na działce pod namiotem ale przyszło mi do głowy, że blaszak przerobić na domek letniskowy ale na pomyśle się skończyło :D
    Z przyjemnością będę do Ciebie zaglądać, juz czuję fajny klimat :) Pozdrawiam
    I zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nam po 8 latach w tym roku przyszło do głowy nocować pod gołym niebem co uczynilismy. nawet post był o tym. zajrzę di ciebie z chęcią i milo ze mnie tu odwiedzilas.

      Usuń
    2. a nam po 8 latach w tym roku przyszło do głowy nocować pod gołym niebem co uczynilismy. nawet post był o tym. zajrzę di ciebie z chęcią i milo ze mnie tu odwiedzilas.

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)