niedziela, 20 września 2015

A dzisiaj...

Kaczorówka wygląda inaczej niż ten ugór osiem lat temu, który pokazałam w poprzednim poście (klik).
Mogłabym napisać gruby tom o początkach w Kaczorówce, ale po czterech dniach tam spędzonych, pełna wrażeń, o godzinach spędzonych w lesie na zbieraniu grzybów, czeremchy i czarnego bzu , powiem tylko, że początki i kolejne lata to trud, znój, ale też wiele wspaniałych chwil. To dziesiątki osób, które się tu przewijały, tony, które czuliśmy w kościach, śpiewy przy nocnym ognisku, różne ustrojstwa, które robiliśmy, bez prądu, wody, bo NAM SIĘ CHCIAŁO.

Teraz widzę ile pracy tu włożyliśmy nie mając pieniędzy, ale mając zmysł, chęć i wielką potrzebę stworzenia miejsca, gdzie można zwiać od zgiełku dużego miasta.
Tu rozwijały się nasze pomysły i jak ten Piast z Rzepichą działaliśmy, mając na początek łopatę, siekierę, sierp, grabie i konewkę, wszystko wożone w bagażniku wysłużonego koreańczyka. Bo pierwszy rok koczowaliśmy pod namiotem i nie było, gdzie zostawić narzędzi.
Do dziś jesteśmy wierni zasadzie "recykling ponad wszystko". Domek meblowany jest śmietnikowymi starociami, od pewnego czasu zamienianymi na własnoręczne mebelki, KLIK, KLIK a ogrodowe ustrojstwa, są z pni, gałęzi, lub przywleczone ze złomowiska.
Zbieramy wszystko, kamienie na spacerach, ciekawe korzenie, gałęzie dziwnie wykrzywione, stare okna, jeśli ktoś chce się pozbyć - wszystko się przydaje. Deski kupujemy najtańsze, za to fantastycznie krzywe lub przebarwione sinicą, co ponoć dyskwalifikuje drewno w oczach stolarza. Ale nie w naszych:)
Przetwarzam dary natury, od mniszków począwszy wiosną, teraz robię soki z czeremchy i czarnego bzu. Suszę liście brzozy, paki sąsnowe i pokrzywy. Robię nalewki różniste.
A potem to wszystko...rozdaję.
Czasami, bo bywa, że narzekam z przepracowania, ktoś mnie pyta "chce Ci się tak? Poleżałabyś, odpoczęła, poleniuchowała"
Chyba jednak nie umiem. Odpoczywam, kiedy pracuję i robię to, co mi do głowy wpadnie (jak w nazwie bloga).
Ostatnio tym bardziej w ten sposób lubię spędzać czas i już mniej niż kiedyś bawią mnie biesiady.

Kaczorówkę można fotografować o każdej porze, inna jest rankiem, inna w deszcz inna o zachodzie słońca.

Daję wszystkie fotki, jak leci. Jeszcze ciepłe z wczoraj i dziś. Widać już nadchodzącą jesień, klapek, ale tylko ten w ogrodzie, już czerwony.Na domku jeszcze jest całkiem zielony.







Tu już mamy zachód słońca.





Tu się zaplątał dzisiejszy chmurny ranek.



 Tu są ustrojstawa ze złomowiska i zakątek przy myjni.



Altana, która z braku drewutni stała się klamociarnią. Znamienne jest to, że Wu zrobił ją własnoręcznie bez użycia narzędzi elektrycznych.


Tam gdzie jaśniejsza trawa, jeszcze w zeszłym tygodniu była łączka. Nie kosimy tego kawałka od wiosny, żeby miały gdzie owady i motyle grasować.


Chałupka nam zarosła, więc mamy małpi gaj na tarasie.




Trzy słoneczniki ptaki zeżarły w jeden dzień. Ptaki, koty i nawet ostatnio pies puszczą nas z torbami. Dziurek na powitanie zeżarł dwie puszki karmy i chciał jeszcze!!!
Dobrze, że w karmieniu czworonogów pomagają nam Sokoły zza siatki.






No i wczorajszy zachód słońca.


A to kotecek, który zjadł dwie puszki karmy, a potem na kilka godzin przestał istnieć, bo zapadł w błogi sen.


Ot i taka ta nasza Kaczorówka jest.
Nie ma tu betonu, klinkieru, wygód szczególnych.
Dla mnie już i tak jest świetnie, jest woda, jest prąd. Czego mi więcej trzeba?
W zimne dni, kiedy przestaje działać letni prysznic, tęsknię, za łazieneczką, taką ciupcią, maleniusią z prysznicem.
Ale chcieć to móc:)

28 komentarzy:

  1. Pięknie, nie dziwię się, że jesteście dumni z osiągnięć. Warto było się napracować.
    Mina sytego kocurka wymiata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wałkoń, cztery dni jadł i spał, nie ruszał się z fotela:)

      Usuń
  2. Pewnie za jakiś czas będzie i łazieneczka :)
    Fajnie tam macie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być, to już postanowione. Trzeba zebrać fundusze no i materiał odpowiedni, bo ma nie być żadnych płytek. Zima długa, coś wymyślimy.

      Usuń
    2. W Niemczech w takim artystycznym domu znajomej widziałam łazienke wylepiona gliną, troche to wyglądało jak w starej wiejskiej chacie, taki kąt z piecem chlebowym

      Usuń
    3. Coś takiego ma właśnie być, drewno, stare cegły...

      Usuń
  3. Jak ja lubię takie historie! Może dlatego, że przypominają mi moją własną. Tam jest ślicznie! Bukciębroń przed klinkeramy, betonamy i tujmi.
    Dziurkacz ma syte szczęście na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się jak to by wyglądało, gdybyśmy tam byli na stałe. To robione w weekendy i urlopy i w zasadzie z niczego. Jesień tam jest piękna, szczególnie tak ciepła jak tego roku. Dziurkacz chodził objedzony jak bąk, od soboty żarł u nas i u Sokołów. Że też on nie pękł jeszcze:) A Mop razem z nim, z zazdrości, tyle tylko, że ten to zaraz rzyga z przejedzenia.

      Usuń
  4. Ponieważ nie kupujecie gotowego dlatego jest niepowtarzalne, a że macie zmysł artystyczny jest także piękne. Bardzo klimatyczne miejsce stworzyliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowe to tylko wtedy, jak nie możemy zrobić sami np. kran, albo wąż do wody...za to ławki, stoły coraz lepoiej nam już wychodzą. Nie mówiąc o ustrojstwach ogrodowych:)

      Usuń
  5. Z czasem i łazieneckie zmajstrujecie. Najważniejsze, że to własnemi rencami ! Pięknie w Kaczorówce, pięknie. A jak cudnie to czerwone dzikie wino ba sisnach się eozmościło. Dziurek wielki jak tygrys :) ,,, A ja tęsknię za mnemoludami. W tym roku ani jednegi nie zrobiłaś ! Chyba że mi cóś umkło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na sosnach się rozmościło ... boszszsz, ślepa jestem :)

      Usuń
    2. Lato nie było łaskaw podczas naszego urlopu a i nastrój był taki sobie. Problemy przysłoniły wenę Mnemoludową, teraz bym pewnie coś zdziałała, ale czas zamykać sezon.

      Usuń
  6. Ja takoż tęsknię za mnemoludami. Kaczorówka jest piękna, niepowtarzalna. A na łazieneczkę przyjdzie czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bym chciała, żeby to było w przyszłym roku, ta łazieneczka:)

      Usuń
  7. Mnemo, stworzyliscie swoj malenki wlasny raj na ziemi. Diabla tam wygody, skoro jest czym oko nacieszyc i gdzie zresetowac sie po wszystkich hutach Waszych powszednich. Wykreowaliscie miejsce nie tylko piekne, ale wspolbrzmiace z natura, nie zaklocajace jej rytmu i dajace Wam tak potrzebny spokoj. No cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Pantera, za to cudo. Tak po ciuchu też tak uważam:) A ja kiedyś będę musiała się z nią rozstać to nowy właściciel nie będzie musiał betonów kuć, tylko rozbierze dechy i zrobi, co będzie chciał.

      Usuń
  8. znam te klimaty :-) Zawsze mówię, że mi się wszystko przyda, nawet stare krzesło czy okno.

    Pięknie tam u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ludzie bardzo fajnych się rzeczy pozbywają, prawda?

      Usuń
  9. Pięknie i klimatycznie.
    Odwaliliście kawał dobrej roboty!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, jeszcze adekwatne powiedzonko: nie ma takiego złoma, co się nie przyda doma.

      Usuń
    2. Fajne powiedzonko:) Przyswajam.

      Usuń
  10. Ech Mnemo, wyczarowaliście sobie czarodziejskie miejsce. Najlepsze, bo wymyślone i zrobione własnymi siłami. Pięknie to dziś wygląda. A klinkiery i bajery są dla ludzi z małą wyobraźnią, albo dla tych co boją się być na luzie. Pozdrowienia i niech Wam przybędzie łazienka, taka jaką chcecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, wtedy, kiedy kupowaliśmy ten kawałek ugoru. Teraz tak się to samo kształtuje i dopasowuje jedno do drugiego.
      Buziaki Owco.

      Usuń
  11. Co tam łazienka.W takim otoczeniu to i pod krzaczkiem przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tyle lat żyjemy bez to i jeszcze pożyjemy, tylko człek się wygodny robi i chce luksusów.

      Usuń
  12. Nie ma co - Kaczorówa superowa;) A ile ona w Was zainwestowała: wyszkoliła Was w różnych rzemiosłach, uzdrawiam, odstresowuje... też inwestycja - a najniepewniejsza, bo w ludzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Krecie, poruszyła wyobraźnię i chcęci różne.

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)