środa, 8 sierpnia 2012

Zrobiło się prezentowo.

Kto nie lubi prezentów? Szczególnie tych robionych własnoręcznie, żadne tam sklepowe, nawet najdroższe, nawet najmodniejsze nie zstąpią tych, które ktoś robi z myślą o Tobie.
Dostałam taki prezent ostatnio od mojej miłej, kaczorówkowej sąsiadeczki Oli.
Na wieszaczku zrobionym z masy solnej jest cała moja rodzinka i nawet pewnego rodzaju  herb rodzinny.
Olka uchwyciła nasze podobieństwo z zadziwiającą trafnością, jedynie córcia Oli sprawdziła, czy "ciocia" rzeczywiście ma cycuszki. Pomacawszy i zerknąwszy w dekolt stwierdziła "masz cycuszki" , czyli wszystko się zgadza. Zastrzeżeń do chłopaków i zwierzęcia nie miała:)
Małe dziewczynki są słodkie, prawda?

5 komentarzy:

  1. no cycuszki rzeczywiście mogą wzbudzić emocje...
    mam rozumieć, ze Ty tam w tej Kaczorówce w takich różowych kieckach ganiasz ... no, no...:-)))
    prezenciki słodki ( choć z masy solnej...)

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ty taką różowiutką blondyneczką jesteś?
    Miły prezent,fajni sąsiedzi Ci się trafili(przynajmniej zdolna sąsiadka).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do cycuszków i blondynki się przyznaję, do różowej kiecki nie, ale myślę, że nie byłaby gorsza niż stroje cyrkowe, w których zdarzało mi się ze znajomymi paradować po okolicy, ku osłupieniu tubylców i uciesze dzieci:) No,ale czasem trzeba odreagować od garsonek w miłym sąsiedzkim towarzystwie:)A sąsiedztwo rzeczywiście przednie nam się trafiło:)
      Pozdrawiamy Sąsiadów z przyległościami:))

      Usuń
  3. Rozkoszny prezent a i cycuszki wspaniałe:). Myślę, że będzie poprawiał Wam humor każdego dnia!
    Dzięki, że się odezwałaś - gdzieś mi umknęłaś ostatnio. Idę czytać zaległości! A jeśli chodzi o nóżkę, to mnie ugryzło parszystwo i już mi przeszło. A u Ciebie to widać inna sprawa......Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)