niedziela, 4 stycznia 2015

Ja już jadłem obiad...

Ja już jadłem obiadek. A Wy?






Miłego i leniwego popołudnia.
Nie zapomnijcie, że dziś niedziela:)

29 komentarzy:

  1. zaplątałam się w czasie już dawno, wczoraj nie wiedziałam, czy to sobota czy może poniedziałek, a dziś tym bardziej
    psina śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez nadmiar świąt to wszystko. Jutro mały skok w zwyczajność i znowu święto:)

    OdpowiedzUsuń
  3. My jeszcze nie jedliśmy...
    Też mi się pofyrtało - do papierniczego i na pocztę chciałam lecieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się czegoś jeszcze kce, wysłałam Wu na dół po zupkę chińską, ostrą......
      Juro leć, ale w wtorek znowu leżymy:)))

      Usuń
    2. A ja po świętach ciągle piję barszczyki instant. Jeszcze mi się nie znudziły. W ogóle to za dużo jem - taka dygresja:)))

      Usuń
  4. Ja juz nawet zdazylam zdrzemnac sie po obiedzie. Dobrze mi sie leniwilo przez te wszystkie swieta, ale jutro zaczyna sie normalna orka w fabryce. Niestety, a moze stety... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spałam po obiedzie za to do 11.....śniło mi się, że Wu był ambasadorem w ciepłych krajach i własnie mieliśmy wyjeżdżać.......
      Skąd mi się wział ten ambasador?

      Usuń
    2. Piękny sen :)) Może się sprawdzi i wtedy - żegnaj huto :P na zawsze i ozięble.

      Usuń
    3. Sprawdzić się nie ma szans, że niby ten ambasador....ale sen był z rodzaju tych przyjemnych.......zachciało mi się straszliwie lata, niebieskiej wody i żółtego piasku........

      Usuń
    4. A skąd wiesz, że się nie sprawdzi? Nie doceniasz Wu! Może on już kombinuje ambasadorówkę na boku?

      Usuń
    5. Tiaaaa, ambasador na Hula Gula:)) Ewentualnie Kaczorówki latem:)) Sny mają do siebie, że dozuje je duża dawka SF.

      Usuń
  5. Dopiero teraz wchłonęłam. Pewnie wieczorem jak się uda- napiszę u siebie- co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ma Absorbery to zostaje ino wieczór......wpadnę więc wieczorem..

      Usuń
  6. Obiadek zjedzony, melduję Mopkowi :)
    Można się zakręcić w tych poplątanych, wolnych dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolnych się nie zakręcam, pilnuję bardzo:))) To w zwykłe dni ciągle mi się wydaje, że już piątek powinien być, a tu zazwyczaj wtorek.

      Usuń
  7. My też już zjedliśmy... a Padre tak samo się ułożył do drzemki z błogą miną ;)
    Wczoraj cały dzień myślałam że niedziela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chodzących do huty, odkrycie, że dopiero sobota, a nie niedziela, to jest bardzo miła niespodzianka.
      Tylko niech Padre za długo nie śpi, bo potem w nocy będzie musiał barany liczyć:)))
      Pokaż Jagnia :)))) I resztę też:))

      Usuń
  8. słodziak :) wstawaj, pora na kolację! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mopku, ja już jadłam pięć kolacji! Śliczny z Ciebie piesunio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, 5 razy to jest prawidłowo. Tak się powinno jeść:))
      Ja, Mopek jadam raz dziennie i suche do woli, bo stoi w miseczce, ale nie lubię za bardzo......tylko, jak głód przyciśnie. Bywa, że w nocy pochrupię sobie.....

      Usuń
    2. Mopku, ja suchego też nie lubię, ale jak nie śpię, to też sobie pochrupuję. A w Nowym Roku miał być koniec z nocnym chrupaniem:)))

      Usuń
    3. Trzeba jeść póki można:) A dziś znowu święto - może by tak na spacer?

      Usuń
    4. Byłam, byłam:) Mroźno, ale słonecznie. Tak lubię.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Pusecki: http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=grancarno&p=4

      Pańcia zamawia raz w miesiącu. I kulki suche, jak się pojeść chce jeszcze. Kiedyś gotowałam mu jedzonko, ale bym go wykończyła tym jedzeniem. Nie wiem dlaczego, ale gotowane mięsko, kurczaka, świniaka, indyka z warzywami i ryżem mu szkodziło. Wątróbka go bolała, więc przeszłam na puszki, ja mam wygodę, a on zdrowy brzuch.

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)