środa, 7 stycznia 2015

Śmietnikowy skarb...

Będzie na temat wczorajszego znaleziska....



Wczoraj ruszyłam dość późnym wieczorkiem na spacerek z pieskiem inną trasą niż zazwyczaj, chciałam ominąć chodniki wysypane solą, która powoduje, że Mopeczek podnosi łapki i kuleje.Musi go ta sól bardzo szczypać.
Nie pomaga nawet smarowanie poduszeczek na łapkach wazeliną. Idę sobie, idę, dochodzę do śmietnika przy blokach, gdzie nie ma zsypu i co widzę? Stoi przy tym śmietniku sterta gratów.
 A na tej stercie, kubeczki, filiżaneczki i mój "skarb". Podnoszę, przyglądam się. Ładne, całe. 
Wezmę myślę sobie, ale w co ja to wpakuję? Waza spora, miseczki cztery, a ja nie mam bodaj reklamówki, żeby to zapakować. Kieszenie malutkie, płytkie. Nie zabiorę wszystkiego. Nawet nie mam telefonu ze sobą, że wezwać odsiecz z torbą. 
Rączki zaopatrzone tylko w mitenki, a mróz siarczysty. Trudno, wezmę ile się da. Dało się zabrać tyle, co pokazałam na zdjęciach. Reszta została. Potem jeszcze rundka po parku i kiedy przestałam już czuć, że mam palce, dotarłam do domu. Obejrzałam zdobycz, pocmokałam, wymyłam...
Postanowiłam wrócić już zaopatrzona w reklamówkę po resztę, ale po reszcie ani widu, ani słychu.
Widać już się komuś przydało. Co straciłam nie wiem, bo reszcie się nie przyglądam, szkoda, bo były tam jakieś filiżanki......
Zmykałam szybko, żeby mnie jakiś sąsiad nie zobaczył buszującą w śmietniku ha, ha.
Ten śmietnik to fajny jest. Kiedyś przytargałam z niego, piękną, wielką, glinianą donicę w kolorze kobaltowym. Do dziś służy w Kaczorówce, sadzę w niej letnie kwiaty. 
Była wielka i ciężka, znalazłam ją dla odmiany na porannym, niedzielnym spacerku z piesem i z wieloma przystankami dotargałam do domu. Myślałam, że mi kręgosłup pęknie :)
Wydaje mi się, że powinnam częściej ten śmietnik odwiedzać:))))

Dziękuję Wam wszystkim za naprowadzenie mnie na trop.
Dzięki Wam wiem, że jest to fajans z Bolesławca, prawdopodobnie ma ze 30 lat. Przy okazji dostałam od Ewci link, gdzie można obejrzeć współczesne wyroby. Kura mnie zachwyciła!!!
http://www.ceramicboleslawiec.com.pl/galeria.php

Zestaw   pojedzie do Kaczorówki, tam będzie pasował. Do Kaczorówki pasują doskonale te wszystkie śmietnikowe skarby:)))





40 komentarzy:

  1. He, he, a nie chciałaś powiedzieć, Ty Śmieciaro??? Bo to by pasowało:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastepnym razem jak bedziesz wychodzic na spacerek to z torba w jednej i telefonem w drugiej kieszeni. Obowiazkowo :)
      Chcialam powiedziec - Mnemo, Ty Szczesciaro Smieciaro, zazdraszczam Ci takiego znaleziska :)

      Usuń
    2. No, bo tytka na psią kupę to za mało:))

      Usuń
  2. Prawdziwy skarb! Nawet pomyślałam sobie wczoraj, że u nas nie ma żadnych targów staroci z takimi skarbami. A tu się okazuje, że on ze śmietnika! Masz farta:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targach to wiesz, za byle bzdet wołają pińcet, bo oni laika czuja na kilometr....a tu za darmoszkę:))

      Usuń
  3. Gratuluję! ja też kiedyś zadziałałam z opóźnieniem w takiej sytuacji i do dziś żałuję! nauczka telefon - smycz niezbędny a gdyby tak się nóżka poślizgnęła była?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cuszszsz, miałabym ferie...w gipsie:)))

      Usuń
    2. Pomalowałabyś sobie gips w kobaltowe wzorki, i miałabyś gips "Z Bolesławca" ( przez Bolesławiec).;-)

      Usuń
  4. Mem- kup koparę! :)
    A moze Włocławek też? ;)
    http://teczowystragan.blogspot.com/2015/01/wocawek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włocławek mam w postaci talerzy ozdobnych, w tonacji też niebieskiej ale i brązowej. Teściowa mi przekazała swoją kolekcję. Zgadnij, gdzie wiszą?

      Usuń
    2. Jak od teściowej to bym powiesiła nad WCtem ...
      :):)

      Usuń
    3. Oj to mamy różne teściowe:)) Moja złoty człowiek, wiszą w Kaczorówce na paradnej ścianie. Tzn, tej bez żadnego otworu:) Jedynej takiej:)

      Usuń
    4. u mnie otwory w scianach powstaja kiedy probuje wbic gwozdzia w owa sciane...

      Usuń
  5. No proszę jakie śmietniki sa odkrywcze :-)))
    A u nas małe i zamykane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też zamykany, ale to stało obok!!!! Specjalnie dla mnie?

      Usuń
  6. Ale śliczności na tym śmietniku!!! Mnemo, reklamówka do kieszeni mus na spacerki! Ja mam bardzo fajne krzesło i dywanik od kolegi ze śmietnika przy blokach, zwłaszcza dywanik-kilimek jest piękny. Jak ktoś mógł to wyrzucić? Jeszcze wyprany był:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu ( na innym śmietniku) trafiłam fajną toaletkę z lat 50 -tych, bez luster, ale Wu na mnie nakrzyczał,że nie będzie woził kolejnego grata pół roku w bagażniku, żeby wiosną do Kaczorówki zatargać. Z żalem odpuściłam:(((

      Usuń
  7. Bolesławiec jest w cenie, nowe rzeczy na kiermaszu widziałam i były drogie. Chyba jeszcze niedawno była na niego moda, tak jak kiedyś na Włocławek. Szkoda, że nie miałaś reklamówki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze sie kiedys wybrac na ten smietnik:)
    Swego czasu tez duzo rzeczy wynioslam i teraz zaluje..
    A ja dzis utluklam dzobek z mojego pieknego dzbanuszka na herbate , buuuuu. Musze znowu wpasc na Rondo ONZ-uwiebiam ten sklep:)

    Mnemo, nie moje forum, to sygnatury..cos tam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecimy razem, spenetrujemy okolicę:))
      Muszę na rondo też pójść.....
      Dziobek przykleić jakimś klejem do porcelany, ja w moim, takim kupionym pod niemiecką granicą też urabałam, przykleiłam i nie widać. Ale mój nie był użytkowy, a ozdobny.

      Usuń
  9. ze śmietnika mam klatkę na ptaki, z której zrobiłam żyrandol
    stolik z lat 50 tych
    kredens z PRL
    donice- stare gliniane garnki
    fotel
    dziwi mnie, że ludzie nie widzą duszy tych przedmiotów
    Szczęściara Śmieciara- fajne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, moja Kaczorówka w większości wystrojona w śmietnikowe znaleziska:) Swego czasu dużo się ludzi u nas w bloku remontowało i czyścili.......

      Usuń
  10. To Ty w bogatej okolicy mieszkasz, Mnemo, skoro ludzie tam wywalaja calkiem jeszcze na chodzie rzeczy. Masz nauczke na przyszlosc, zeby na spacer z Mopkiem ZAWSZE zabierac reklamowke do kieszeni (albo co najmniej telefon, zeby moc dzwonic po odsiecz) :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie w bogatej tylko w osiedlu z lat 60-tych,to się w końcu remontują, albo po dziadkach wywalają.....

      Usuń
  11. Rewelka! Mnie się udało tylko( chociaż aż!) ze śmieci wyciągnąć ramy okienne ... I cieszyłam się jak dziecko bo nie typowe były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ramę też wycyganiłam w składzie węgla, chciałam płacić, ale mi kazali zabrać......

      Usuń
  12. Widocznie nie było ci dane to znalezisko a "skarby" znalezione na śmietniku, bo się wyniosłam z bloku a wchodzi to w krew i coś mi się widzi, że tez będziesz częściej tam chadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziś zrobiłam rundkę na popołudniowym spacerku, ale nic, kompletnie nic.......

      Usuń
  13. Niektórzy żyją tylko z tego, co na śmietniku znajdą :) Ale, żeby Bolesławiec wyrzucać?? Z drugiej strony, Ty na tym skorzystałaś, więc niech wyrzucają, byle w całości i dobrym stanie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na tym etapie jeszcze nie jestem, żeby ze śmietników żyć, ale lubię TAKIE znaleziska:)

      Usuń
    2. Jest teraz taki światowy trynd ,są ludzie którzy żyję ze śmietników dla idei ,na znak protestu przeciw marnotrastwu ,np żywności . Markety wyrzucają żywność na granicy przydatności do spożycia ,podobnie jest z restouracjami . Butiki odzieżowe celowo niszczą stare kolekcje, przecinając na ten przykład ubrania .
      Idealiści zbierają to ze smietników i tak żyją .

      Usuń
    3. Żywności marnuje się mnóstwo, ale taniej jest zniszczyć niż rozdać.

      Usuń
  14. Moja mam jak chodziła z psem na spacery to też przynosiła smietnikowe zdobycze .
    Ludzie te rzeczy które są już nieużyteczne, a mogą się komuś jeszcze przydać specjalnie stawiają koło śmietników ,podobnie ubrania ,żeby ktoś komu to będzie sie podobać mogli sobie zabrać . Chociaż ubrania to już teraz oddają do Czerwonego Krzyża .Ostatnio ta organizacja postawiła dużo nowych pojemników . Mój bratanek tam sie udziela .
    W Niemczech kiedyś popularne były wystawki . Ludzie raz na jakiś czas w określonym terminie wystawiali wszystko co im niepotrzebne na ulice ,a z samego rana jechała ciężarówka i to zabierała . Inni ludzie zaś chodzili od wystawki do wystawki i wybierali to co może im się przydać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wystawek na Zachodzie ludzie w Polsce biznesy porobili:)) Ale popieram, że lepiej wystawić, żeby ktoś zabrał i spożytkował niż zniszczyć.

      Usuń
  15. Zdecydowanie częściej powinnaś zapuszczać się w te okolice:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna waza, zdecydowanie wygląda jak z Bolesławca

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)