sobota, 10 stycznia 2015

Jarek się odnalazł

Jaka ulga, Jarek się odnalazł, całe szczęście. 
Cieszę razem z Rodziną.  


10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kilka szczegółów jest w wydarzeniu:
      Po dwóch dobach Jarek się odnalazł.
      Jest cały i zdrowy.
      Błąkał się po lesie, nie mógł trafić do domu. Nie pamiętał pierwszego dnia zaginięcia, drugi spędził usiłując trafić do domu. Już wczoraj próbował poprosić jakąś kobietę spacerującą z psami, by wezwała pomoc, ale uciekła gdy zaczął się zbliżać.
      Dziś rano podszedł do innej kobiety i poprosił o zawiadomienie pogotowia. Trafił na SOR i tam do Niego przyjechałam.

      Usuń
    2. Zanim doszlam do wydarzenia, juz Mnemo o tym napisala, a ze lakonicznosc komunikatu pobila wszelkie rekordy swiata, to spytalam. Dzieki, Gosiu. :)

      Usuń
  2. Czytałam na fejsie od rana, że się odnalazł. To bardzo dobra wiadomość i ulga dla najbliższych przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła, bo wyobrażam sobie, co czuła córka Inkwi i reszta rodziny. Teraz, jak już jest w domu to powolutku się wszystko wyjaśni. Trzeba im teraz spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze, że jest, że rozpuszczano wici. Dziś takie czasy, że niemożliwe staje tak blisko nas. Trzeba wspiera się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Internet to potęga! Mnóstwo ludzi się zaangażowało w te poszukiwania. Na pewno rodzinie było trochę łatwiej dzięki takimu wsparciu. Cieszę się:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)