wtorek, 28 kwietnia 2015

Droga nad jezioro -śmieciowy problem.

Droga nad jezior to słownie jeden kilometr.
15 minut spacerkiem, a taki rezultat śmieciowy z ostatniego spaceru


Skoro Amelia może na spacery chodzić taczką, ja nie mogę z torbą?
Trzeba pomóc rodzącej się przyrodzie przyjść na świat wolnym od śmieci.





Co mi szkodzi zabrać torbę na spacer? Nic to, że w jednej ręce smycz z psem, w drugiej torba ze śmieciami, zostają oczy d patrzenia.

Miejscowi zwalają na przyjezdnych zaśmiecanie lasu. Czasem nas pytają, co robimy ze śmieciami. Mam ochotę odpowiadać, że puszki zakopujemy na działkach sąsiadów, plastiki palimy w ognisku, a do jeziora wywalamy butelki...
Prawda jest taka, że swoje śmieci segregujemy, szkło i plastik idzie do kontenera, który stoi we wsi, papier palimy, obierki wrzucamy na kompost. Jest, jak znalazł do zasilania grządek na wiosnę. W tym roku mam z niego sporą grządkę pernakulturową.
Resztę zabieramy ze sobą, do swojego osiedlowego kontenera, za który płacimy w czynszu, czy chcemy, czy nie.
Przyjezdni nie wywalają foteli do lasu, mam wrażenie, że widziałam już ten fotel, chyba nawet w nim siedziałam.., ale to nie mój fotel.


Do torby go nie zabiorę, ale mogę się głośno dziwić, że  "ktoś nam śmieci do lasu podrzuca"...
Może dotrze, gdzie powinno?

To, co rozpoczynamy akcję:
Na spacer z torbą?

34 komentarze:

  1. Od dawna zbieram śmieci, nie musisz mnie zachęcać. Tego szpetnego fotela nie darowałabym, skoro wiesz czyj on jest. Napisz anonim do właściciela, że napiszesz anonim do gminy, jeśli nie wywiezie gdzie trzeba. Co za dziadostwo bezmyślne. W chacie ma pewnie nowy fotel przykryty folią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychylam sie do anonima, inaczej fotel nie zniknie z lasu. A przeciez mogl go porabac i chocby w piecu spalic (no moze oprocz sprezyn). Wrrrr..........

      Usuń
    2. Historia tego fotela jest dość długa, zdaje się, że wywalił go ostatni właściciel, ja w nim siedziałam u przedostatniego.
      Ten przedostatni już wie, że on stoi w lesie. A obok leży wersalka, nie wiem, czy zauważyłyście.

      Usuń
    3. Zauwazylam jakies szczatki, teraz wiem, ze to szczatki wersalki.

      Usuń
  2. Przykre to, ze ludzie potrafia tak zasmiecac, jakby trudno bylo samemu po sobie sprzatnac, no ale zeby taki fotel wywalic do lasu, to wola o pomste...pozdrawiam, dzisiaj dolaczylam do Twoich obserwatorow i rozgaszczam sie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewno, że przykre. Taka pojedyncza butelka w lesie mnie drażni, ale ona jest jedna. Do szału mnie doprowadzają jednak wywalone pełne worki, albo kłęby jakieś foli, kupy gruzu, widać, że po remoncie.
      Rozgaszczaj się, zapraszam:)

      Usuń
  3. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem jak można sobie w okolicy paskudzić.
    U mnie też obrzeża miasta i okolice działek zaśmiecone do niemożliwości. Musiałabym targać kontener.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, niektórzy tak mają, byle u siebie był porządek. Kontener uczepimy do tej karawany, co to z Kurnikiem mamy Polskę objechać:)

      Usuń
    2. Świetny pomysł na kontener:)

      Usuń
  4. mój mąż od lat kilkunastu...nawet jak musiał się zatrzymać ,aby odcedzić kartofelki to zawsze wracała z torba plastików.....ale jakie było kiedyś moje zdziwienie,kiedy wybraliśmy się na rowery...i właściwie w mieście za zakrętem do lasu ktoś wyrzucił ...lodówkę..wielką,.......i ja nie umiem tego zrozumieć......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę to pokażę...sedes na łące za lasem, ale to już w Wielkopolsce było. Dziecię me nieletnie sobie na nim zdjęcie nawet robiło.

      Usuń
  5. Jaki ludzie funduja sobie i innym krajobraz...plakac sie chce :(
    Zbyt male kary pieniezne sa w tej kwestii moim zdaniem. Tak samo jak zbyt male sa dla tych, ktorzy znecaja sie nad zwierzetami :( Czy kiedykolwiek zmieni sie ludzka mentalnosc ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie bardzo :(

      Usuń
    2. Lidia ma chyba rację, tych zbierających jest mniej niż śmiecących.

      Usuń
  6. Tez zbieram smieci...w Polsce i w Wenezueli...miedzykontynentalnym zakladem oczyszczania srodowiska jestem. Ale wiecej jest tych brudzacych niz tych czyszczacych, niestety... i jaka szkoda!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wiemy co wyrzucają. A w Wenezueli?

      Usuń
    2. Wszystko wyrzucaja, wszysciusienko...i jeszcze wiecej, Zasmiecamy nasza planete, jedyna jaka mamy..eh...

      Usuń
  7. Sądząc po zapaszku z komina autochtonów, wszelkie opakowania ulatniają się jakoś...same;). A z fotela radzę zdjąć odciski siedzenia. Na pewno wskażą sprawcę;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odciski zmył wiatr i deszcz. Współczuję zapaszku, do mnie już nie dociera.

      Usuń
  8. W lesie niestety można znaleźć wszystko:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech przykre :-/
    Mnie zawsze zastanawia po co ludzie jada ze śmieciami do lasu, skoro muszą przejechać obok wiejskiego kontenera, albo skoro i tak płacą za wywóz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się nie chce segregować? A tak wszystko do jednego wora i sru do lasu.

      Usuń
  10. Jeżdżąc na rowerze też się wkurzam na te góry śmieci,
    jakoś ludzie nie mogą bez nich żyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z okien pociągu, jak wyglądają okolice torów? Coś nieprawdopodobnego.

      Usuń
  11. Zawsze mnie to wpieniało. Najgorsze, że ludzie nie widzą w tym nic zdrożnego.
    Zbieram po lasach jak chodzę, po górach też.
    Ostatnio byłam świadkiem rozmowy dwóch pań, z których jedna narzekała, że tym co segregują odpady obniżono o 3 złote opłatę za wywóz odpadów. "Jakby tym co nie segregują też nie mogli! Co za gnoje niesprawiedliwe!"
    I jak tu żyć z taką ciemną masą?....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lesie najgorzej jest w sezonie zbierania jagód, a potem grzybów. Nasz las wygląda wtedy, jak parking, tyle osób przyjeżdża, ale rejestracje są miejscowe. Mają bagażniki, ale śmieci trzeba zostawić w lesie.

      Usuń
  12. Kiedyś znalazłam na miedzy telewizor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku w lesie znalazłam kilka razy nawet, buty. Po grzybiarzach. Jakieś dziurawe, pewno wzięte na grzybobranie i zostawione, bo już niepotrzebne.

      Usuń
  13. Kochana, ja podczas moich "spacerków" po prostu przeżywam szok!!! dosłownie tony butelek, papierów, wiader po farbach, resztek telewizorów, mebli, dywanów... masakra!!!
    Właśnie jesteśmy po akcji "wsiowego wspólnego" sprzątania , mieszkańcy jak zwykle nie dopisali- na szczęście odpowiednie służby ( powiat, gmina, Lasy Państwowe i PKP ) zmobilizowane przez naszą Radną uprzątnęły swoje tereny...
    a tak generalnie to ja tego nie rozumiem: są worki na segregowane śmieci ( ile chcieć, bezpłatne!!!) za pozostałe płacimy w zależności od liczby mieszkańców... co chwila robiona jest akcja zbierania makulatury, złomu, elektrośmieci, opon... duże gabaryty ( np. meble) można wystawić raz na kwartał lub odwieźć na czynny co sobota punkt .... a mimo wszystko jest syf.... ewidentnie resztki po mcdonaldzie lub kfc muszą "przyjeżdżać" bo u nas tego nie ma , ale butelki po wyborowej są na pewno tutejsze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak u nas butelki po Specjalu, albo Wojaku i pudełka po papierosach z przemytu.

      Usuń
  14. Oj smiecimy. I w dodatku narzekamy na otaczający nas bród, ale już żeby się schylic i posprzątać to już nie. Cieszy, że są na świecie tacy ludzie jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj smiecimy. I w dodatku narzekamy na otaczający nas bród, ale już żeby się schylic i posprzątać to już nie. Cieszy, że są na świecie tacy ludzie jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nas więcej, wspomniana w poście Amelia na spacery z taczką chodzi. Jednak i tak za mało na cale rzesze śmiecących.

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)