niedziela, 19 kwietnia 2015

Po niedzielnemu

Jak się człowieczek bardzo stara coś dobrego ugotować dla gości to nigdy nie wychodzi.
Zupa pomidorowa była jakaś mdła, ziemniaki w zapiekance ciemniały dziwnie (nie kupię już tej Irgi), sernik na zimno, nie wiadomo z jakiego powodu w części z żelatyną się nie zsiadł, a w części z galaretką, dla odmiany siadł się za mocno. Truskawki były kwaśne, jak cytryna. Goście jednak zjedli, co Mnemo dała, nie mieli wyjścia:)
Zuzia rośnie, jak na drożdżach, mobilna już bardzo ( czytaj "nie można spuszczać jej z oka").
 Z zasięgu łapek trzeba było usunąć wszystkie świeczki i inne podatne na rozbicia przedmioty.
Zafascynowała się na chwilę koszykiem z dyniami, przeżyły jesień i zimę to nadszedł ich kres:) Zuzia potraktowała je, jak piłeczki:)




 Bo ta ciotka nic fajnego do zabawy nie ma. Mopek zwiał pod stół, obierać wszystkich bananów ze skórki nie pozwolili, zupka była obrzydliwa, a oliwek, które Zuzia uwielbia ciotka nie miała.
Serniczek był jaki taki, to zjadła.


Samoloty orały dziś niebo. Malowniczo nawet.


A Mnemo kończy obiecane szafki na klucze, Dwie już są prawie, prawie. Trzecia z konikami w produkcji. Jedna, nie skończona jeszcze, ale załapała się na fotkę, bo Lucy czeka:)


Miała być zielona i z kaczką. To jest. Nawet bejcę w przyjemnej butelkowej zieleni udało się nabyć. Fajny kolor, taka "starodawna" ta zieleń.
Był weekend i się zmył. Szkoda:(
Ale będzie następny, z temperaturą w okolicy 20 stopni, to już coś. Dynie, cukinie i inne rosną na parapecie, jak głupie. Z posadzonych kilkunastu tykw wyrosły tylko dwie, średniej jakości chyba te ziarna. Trzeba wsadzać towarzystwo do gruntu i mieć nadzieję, że zimna Zośka i jeszcze bardziej zimni ogrodnicy ( Pankracy, Serwacy, Bonifacy) roślinkom nie zaszkodzą. Może ciepełko permakulturowej grządki je ochroni?



14 komentarzy:

  1. Cudne wychodzą Ci szafeczki! Nie tylko szafeczki zresztą, ma się tę łapkę zdatną, nie?
    Zuzia jest urocza. Mniemam, że najbardziej kiedy śpi oraz na zdjęciach:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodziak, w biegu wszystko robi.Ciotka wszystkie atrakcje pochowała na górne półki, to, czym ma się dziecko bawić?
      Dziękuję za pochwałę szafeczek. Żeby tak móc usiąść i zrobić od a do z, ale nie, tak się te chwile kradnie. Wieczorami najczęściej.Obiecałam dziewczynom w kwietniu zrobić, musiałam się sprężyć. A żeby nie było, jak z tym obiadem, to działam powolutku:)

      Usuń
  2. Skoro goście zjedli, to nie mogło być takie złe! Ja zjadam wszystko, co mi ktoś zrobi, i zawsze chwalę:) Byle tylko robili:) Tak mi obrzydło codzienne gotowanie.
    Zuzia piękna i słodka - widać na pierwszy rzut oka:)))
    Szafeczka cudnej urody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia-cała mama, wystarczy zdjęcia porównać. Fajna dziewuszka:)

      Usuń
  3. Chyba kokietujesz, trzeba by gosci spytac, czy rzeczywiscie zjedli wylacznie z grzecznosci, bo cos mi sie widzi, ze palaszowali z apetytem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zjedli ze smakiem, tylko ja wiedziałam, że nie było takie, jak być powinno:)

      Usuń
  4. Jak na razie to u nas za zimno i słońca było mało, dzisiaj słońce ale wiatr, jakoś ta wiosna mi nie pasuje.
    Z obiadami dla gości podobnie u mnie bywa, im więcej wysiłku wkładam tym gorzej hmmm...
    Na szczęście Zuzia wyrośnie i będzie jadła wszystko i będzie porządek,
    taki układ ludzki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna kapryśna tego roku. A szkoda, tyle można użyć w kwietniu, a tu i początek maja nie zanosi się fajnie.

      Usuń
  5. Pracowity weekend miałaś :) Żeby przed dzieckiem wszystko chować i nie dać świeczek tudzież innych atrakcji do zabawy ;) np. zapałek :))))
    Samoloty orające niebo mnie dołują i wkurzają, bo na razie nikt nic z tym nie robi :(

    Szafeczka oczywiście, że cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna zielona z kaczką już niedługo do mnie przyleci.:)))
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. O jakie sliczności - Zuzieńka sama słodycz

    A wiesz, ze i u nas weekend był i się zmył. No nie rozumiem, bo dni robocze to sa i są ;-)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)