Byłam u weta po poradę. Niestety diagnoza jest jest jednoznaczna, ząbki trzeba wyrwać, bo mimo, że on je normalnie to zapewne jest tam stan zapalny, który może przerodzić się w sepsę.
Już teraz obserwuję, że czasem wystaje mu jęzorek z mordki, a co będzie, jak nic tego jęzorka nie będzie zatrzymywać?
Wet twierdzi, że zostaną (może) kły więc jęzorek oprze się na kłach. Brak ząbków mu nie utrudni jedzenia, bo psy połykają pokarm, a kości gryzą nie tymi, które wyrwane będą. Mopek i tak kości nie je. Wet twierdzi, że psy bez zębów sobie świetnie radzą i czują się nawet lepiej bo nie mają stanu zapalnego.
Wygląda na to, że wszystkie dolne ząbki będą wyrwane. Nie wiem, może górne też. Wet pociesza, że miał "pacjenta", któremu wyrwał 30 ząbków.
Trochę się martwię tym bezzębnym Mopeczkiem, ale sprawy zostawić tak nie mogę, bo boję się tej sepsy.
W sumie jestem zdecydowana. Będziemy rwać. Czytam fora i już wiem, że Mopek przed zabiegiem powinien mieć zrobione badanie krwi, narkoza lepsza jest wziewna niż dożylna.
Zanim jednak to zrobimy pytanie do Was, kociary i psiary. Macie może w domu zwierzątko, które nie posiada uzębienia? Jak to tak w realu wygląda?


Kajce raz na trzy lata mniej więcej weterynarz czyści zęby w krótkotrwałym uśpieniu. Mojej sąsiadki pies nie ma ząbków,daje mu papkowate, lub mocno rozdrobnione jedzenie.
OdpowiedzUsuńO matko,papkowate? To Mopecek, jak dziadek będzie...
OdpowiedzUsuńMoja Stefcia posiada tylko część ząbków, bo jej "stary pan" wybił je jej kopniakiem w pijanym widzie. Poza tym też trzeba było usunąć jej jeden już u mnie, bo się ruszał. Stefcia radzi sobie doskonale i z Mopkiem tak będzie. Zdaje się, że nie masz wyjścia...
OdpowiedzUsuńMoje jeszcze majo, ale chyba większość argumentów przeważa szalę na "tak". Trudno, nawet jeśli jęzor będzie mu zwisał. Stan zapalny pewnie boli. Będzie psinka miała większy komfort życia.
OdpowiedzUsuńTrzeba wybrac mniejsze zlo, a tym jest brak zabkow, ktory jest lepszym wyjsciem od ewentualnej sepsy.
OdpowiedzUsuńNie miałam psa, usuwałam zęby kotu, zaraz lepiej się poczuł ja go przestało boleć. Myślę, że Mopek sobie poradzi.
OdpowiedzUsuńnie umiem nic powiedzieć, moje koty nigdy z zębami nie miały problemów, ale jak Mopkowi to przeszkadza ... może skonsultuj się jeszcze z innym wetem, masz do tego pełne zaufanie?
OdpowiedzUsuńBidulek malutki. Zawsze warto skonsultować jeszcze z innym wetem. Co dwie głowy to nie jedna. Co do ząbków, moja przyjaciółka miała sunie, małego kundelka, wyratowana ze skrajnego zaniedbania, znajdę. Miała usunięte wszystkie zabki zaraz po tym jak do niej trafiła, ze względu na bardzo zaawansowany stan zapalny dziąseł i szczęki. Misia przeżyła szcześliwie po tym zabiegu ponad 14 lat. Bez żadnych dolegliwości i problemów. Po prostu dostawała rozdrobnione posiłki, karmę zwykle nieco namoczona, no i nie mogła jeść kości, czasem dostawała wołowa wielka do "pomemlania" dziaselkami.
OdpowiedzUsuńMój poprzedni kot (żył 16 lat) miał tylko kły. Radził sobie świetnie i z mokrym, i z suchym. Tylko języczek czasami mu się wysuwał. Obecna kotka też ma jakieś złe zębowe geny, bo w wieku 4.5 lat musiała mieć 5 zębów usuniętych i wet przewiduje, że za kilka lat to samo będzie z następnymi. Po zabiegu kot odżył, widać że mu stan zapalny bardzo przeszkadzał. Oczywiście je chrupki bez problemu.
OdpowiedzUsuńMoja Panda ma 11 i pół roku.Zęby ma/jak na swój wiek/dobre.Chyba raz były czyszczone podczas jakiegoś usypianego zabiegu,tak przy okazji.Kości nie dostaje już od kilku lat.Nie dawałam jej też żadnych psich czyścików do zębów.
OdpowiedzUsuńMopciu da sobie radę,najważniejsze,żeby jakaś paskudna choroba dziąseł się nie wdała.
Bez zębów u mnie jest tylko owca Noemi, miała wszystkie zdrowe, ale owcom ze starości zęby wypadają. Radzi sobie doskonale mimo to. Psy mają zęby, jak dzwony, 12 letni Tymek ma sliczne, mocne, białe ząbki, reszta nieco młodszych takie same. Nigdy nie miałam psów z problemami dentystycznymi, zasięgnęłabym opinii jeszcze innego weta.
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością Cię uspokoję. Moja Saba,, czternastoletnia babunia, przy ostatniej wizycie u weta (szycie rozwalonego na jakims dziadostwie boku), pozbyła sie czterech zębów. Wczesniej dwóch, więc ubytki ma już bardzo znaczne. Radzi sobie doskonale, znikł nieprzyjemny, a nawet cuchnący zapach z mordki i w ogóle jest okej. Sądzę, że nie powinnas z tym zwlekać.
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
Mnemo, trudne decyzje, ale jak trzeba to trzeba.
OdpowiedzUsuńKciuki za Was
Nie wiem, co lepsze, dlatego tylko przesyłam wór głasków dla Mopka. Też trzymam kciuki:)
OdpowiedzUsuńKości i tak niezdrowe dla psiaków. A z zębami to tylko kłopoty, ot co ;-))
OdpowiedzUsuńNie zdawalam sobie sprawy, ze i pieski moga miec takie problemy, jak ludzie..
OdpowiedzUsuńMoje dziecko pozbawiono przednich zebow, gdy mial lat trzy, przed operacja, zeby nie bylo zadnego ryzyka. Alez mial problemy pozniej, seplenil i na zawsze mu zostalo francuskie "r':)
Poradzi sobie. W razie czego, blender pewnie masz.
OdpowiedzUsuńSkonsultuj się z jeszcze innym wetem, zrób pełną morfologię i zbadaj serce. U dr Niziołka albo dr Garncarzowej.
http://www.sercezwierzat.pl/
http://www.niziolek.com.pl/przyjmuje.html