niedziela, 3 lipca 2016

Wyciszenie numer dwa


Stan wyciszenia trwa, bo musi.
Pomagają w tym liliowce od Eli J, które cieszą oczy i pomagają się skupić. Przy fotografowaniu. Elu, widzisz, jakie one piękne? Królowe jednego dnia, na drugi dzień już ich nie ma, rozwijają się następne...








Kolejne, (przynajmniej cęściowo) mogłyby być przyrodniczymi zagadkami. Ktoś się zmierzy?














Byłam dziś na długim, bardzo długim spacerze, w deszczu, pod parasolem, z aparatem...deszcz padał i płukał te pokłady smutku i rozgoryczenia, wydaje się, że dał radę...

Były przemyślenia i oglądanie na spokojnie świata. Przyroda jest piękna i fascynująca. Czasem się trzeba schylić, czasem klęknąć, wejść w bagno, żeby zobaczyć, coś czego nie widać stojąc.

Każdy krok trzeba celebrować, rozglądać się, bo mijamy rzeczy niezwykłe, takie, które istnieją kilka sekund, tak, jak te niżej...



Warto nie wierzyć, że to, co tam w oddali, na bagnie to tylko kawałek pnia, dopiero obiektyw pokaże prawdę...


To był udany poranek. Zapomniałam, że lubię deszcz, szczególnie po tej serii piekielnych upałów. Deszcz jest ciekawszy, ucisza przyrodę, żeby ją potem ożywić. Jeszcze mi w uszach dzwoni szum kropel na liściach...


24 komentarze:

  1. Mnemo, wzruszylam sie...
    Niech stan wyciszenia trwa...tego Ci zycze :)
    Piekne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam dzisiaj w Ogrodzie Botanicznym, też kwitną liliowce i lilie, tylko że liliowców o wiele więcej.
    Mnie kontakt z przyrodą i robienie zdjęć też wycisza i relaksuje, Twoje zdjęcia niezwykle interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia takie zapłakanie, tchnące świeżoscią i zajrzałaś w oczy bagiennego chochlika.
    Ze zdjęć poznałam tylko nagietka i nasturcję, a to malutkie, kudłate obok zwiędłego kwiatka, to jakieś dyniowate.
    Lubię zapach roślin po deszczu, a Twoje wyciszenie niech trwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze rozpoznałas Ewa:) Z tego kudłatego mam nadzieję, że będzie za jakiś czas pyszna zupka...

      Usuń
  4. Liliowiec w kolorze fuksji, czy ekran kłamie?
    Śliczne zdjęcia, śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekran nie kwamie. To liliowiec od Elki!! Taki filutowy, prześliczny. Jeszcze kwitł pomarańczowy, o małych pofalowanych kwiatach, ale zdjęcie wyszło do d...y

      Usuń
  5. Wszystko leluje. Po co dociekac, jak co sie nazywa, wystarczy podziwiac ocznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zagadkowy ogórecznik i czosnek??
    Dobrze, że masz gdzie się wyciszyć i niech to trwa ... w dużym mieście i codzienności też, bo tam niestety, łatwo zapominamy o tych pięknych, ledwo uchwytnych chwilach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogórecznik tak, i jeszcze kwiat hosty...ogórecznik wygląda, jak jakiś twór z zębem, nie?

      Usuń
    2. Groźny ten ząb jest ;) Dawno ogórecznika nie jadłam, a dobry jest do sałatek ...

      Usuń
  7. Pięknie :-)
    Tak, deszcz jest cudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i ta cisza wtedy w lesie...ludzie uciekają, a zwierzęta wychodzą, na bagnie była sarenka...

      Usuń
  8. Ja też lubię deszcze;) jak mam kalosze etc. mogę się dość daleko zapuścić - a potem jak się fajnie wraca na herbatę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo relaksujące te Twoje zdjęcia, nawet ja się wyciszyłam, przyrodą , deszczem ;-)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Spacery bez celu też mi pomagają :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przedostatnie zdjęcie wygląda jak lekko skadrowana twarz małpy makak albo pawian albo któregoś stwora z Doliny Muminków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne kwiecie. I te zdjecia!!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)