poniedziałek, 26 września 2016

Gumno w słońcu. Jesiennym.

Wczoraj było mgliste gumno, KLIK dziś jest słoneczne i lekko oklapłe. Za to kolorowe.
Zdjęcia wyblakłe-to te z telefonu, bardziej soczyste- z aparatu.

Hortensje, kończą swój żywot.


Stara damka holenderska- kiedyś przemaluję ją na biało.


Ostatnia róża.


Na tyłach.


Klapek (pięcio) w czerwieni.






W drodze po końskie łajno.



Wodopój dla koni i dzikich zwierząt - był trop borsuka na brzegu i kopytnych. To tu pewno nocą śpiewają jelenie.

Powrót na gumno- czas było skosić łączkę. Przekwitła. Nasiona zebrane- rozsiejemy na kolejnej łączce, która się tworzy. Brytan wygrzewa się w słońcu.


W krzakach za drzewem stoi domek dla jeży KLIK - nadal pusty. Dołożyłam pachnącego sianka, może zachęci jakiegoś kolczastego. Chyba, że już poszły na zimowy spoczynek i nie potrzebują kryjówek.


A ten, łooo, przychodzi na jedzenie - ma na imię Pedro, u nas woła się na niego Frodo. Przychodzi codziennie, kładzie się grzecznie przy płocie, zakłada łapkę na łapkę i czeka...spokojny piesek, łagodny.
Zjadł na jedno posiedzenie kilogram flaków, które trzymałam zamrożone i jakoś ich nie ugotowałam, rozmroziłam, a on zjadł do ostatniego paseczka, a potem poszedł do drugich sąsiadów i też jeszcze jadł...


A w następnym poście będzie piękna glizda, naprawdę piękna. Pierwszy raz taką widziałam.

17 komentarzy:

  1. Czy ja dobrze slysze? Konskie lajno zbierasz??? A po co?
    Fuj! Zadnych glizd i robali prosze! Gumno zapodawaj, bo takie jest piekne, ze nie mam dosyc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupki końskie do skrzyń pod przyszłoroczne dynie i cukinie.
      Ale kiedy ta glizda naprawdę jest piękna...zobaczysz.

      Usuń
  2. Mnemo - piękne to gumno, urokliwe bardzo, bardzo. Klapek przecudnej urodliwości, wybarwiony krwiście, zazdraszczam. U mnie w końcu ruszyły moje pięcioklapki, jeden nawet zaczął czerwienieć.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu, a klapek ten na drzewach czerwony, na chałupce jeszcze nie. W zeszłym roku zmarzł i nie zczerwieniał. Buziaki

      Usuń
  3. Bardzo piękne gumno w słońcu. Urzekły mnie podświetlone słońcem czerwone liście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skąd jest Pedro/Frodo? Czyj on?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny Pedro, biedniusi,że tak chodzi i podjada to tu, to tam,miejscowy, wioskowy?
    Piękny wodopój,i szfystko inne.
    Końskie mam już zebrane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pedro ma dom, on zanim zaczął przychodzić codziennie robił obchód wsi wokół. Taka psia szwendałka. Jak go zobaczyłam pierwszy raz myślałam, że wilk. Potem zaczął przychodzić do sąsiadów, którzy całe lato byli i się nauczył, że karmią. Jak ich nie ma karmię ja. A do domu ma blisko, przez łąkę dla koni.

      Usuń
    2. Uf,to dobrze,a takich szwędaczków po wsiach jest sporo,mojej znajomej pies też wedruje,zalicza cudze podwórka,do nas zajrzy jak jesteśmy,bo moze uda mu ise kiełbaskę wyłudzić.

      Usuń
    3. Jedni podkarmi inni rzuc kamieniem, Pedro jest ostrożny, do nas przychodzi bez lęku.

      Usuń
  6. Mój pięcioklapek dopiero pociemniał trochę. Jeszcze się nie czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wygląda, jak taki czerwony prawda? Ale czasem nie zdąży, mróz go ciapnie i robi się oklapły.

      Usuń
  7. Ślicznie Kochana tam u Was! ostatnio myślałam o Was , bo mam mały pieniek do obróbki i muszę się za niego zabrać, przypomniał mi się piękny stolik przez Wu wykonany... wzór niedościgniony :-). serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy pół altany pieńkó i desek i deseczek, ale włanie to samo nas trapi nie ma kiedy się zabrać. Buziaki. Widziałm śliczny Wasz domek, masę pracy włożyliście...

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I nadal ta piękna jesien trwa, aż żal, że nie możżna obcować z nią codziennie tam...

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)