czwartek, 10 listopada 2016
Prawie jak z bajki.
Dla Grażynki. Kaczorówka w śniegu, zdjęcie z dzisiaj. Można powiedzieć, że to taki mały domek w Karkonoszach ( znacie to?)
Ponoć buduje się sąsiad z prawej, buuuu szkoda. Miałam taki piękny widok na wieś, widziałam wszelkie ruchy ludności, kto, gdzie, kiedy. Gości nadchodzących widziałam z daleka. Teraz klops, zasłoni widok jakaś chałupa, mam nadzieję, że nie jakaś szkarada.
Aż chce się za Shrekiem powtórzyć, "co się stało z moim odludziem."
Bigos ugotowałam, i ten no, gulasz. Jutro świętowanie. Nic nie robię, leżę do góry kołami i szykuję sią na Kurzy Zlot.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Prawdziwa zima, bardzo taką lubię....na obrazku.
OdpowiedzUsuńJak sobie pomyślę o śniegowej brudnej brei na ulicach to za śniegiem nie tęsknię.
Wiesz Ewo, ona tam ładna na zdjęciach. W mojej chałupce zimno, nie ma mrozu to bym to przezyła, ale nie trawię siedzieć w domu grubo ubrana , to męczące.Sąsiadka zdjęcie mi cyknęła.
UsuńW wiejskim domu córki to samo. Zanim napalą i się nagrzeje zimnica okrutna, a człowiek okutany po uszy ledwo się rusza. Też nie lubię.
UsuńLubię taką zimę wszędzie poza miejskimi ulicami, bo już w miejskim parku też taka śnieżna jest piękna :)
OdpowiedzUsuńTo tylko tam tak jest, u nas zero śniegu.
UsuńTo już tegoroczny śnieg?
OdpowiedzUsuńTak, to w Kaczorówce na Mazurach.
UsuńMaszaikasza!!no nie tak zero sniegu, wlasnie otworzylam oczki a za oknem calkiem, calkiem.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziekuje za te bajkowe widoczki, sliczne! taka zima to jest to, A myslalam, ze Ty tam sobie siedzisz w tych bialosciach a to sasiadka, dobra dusza Ci reporteruje.
A ja wiem jak boli, kiedy cos buduja obok, przezylam to i w Andach i w Caracas..oby to cos u Ciebie bylo mile dla oka.
A za oknem wciaz pada...
No właśnie i ja otworzyłąm oczęta i widzę białość. Pewno będzie zaraz chlapa. Trochę obawiam się tych sąsiadow, dobrze mi było, jak było pusto, kilka lat temu byłąm tam sama, za wsią i było super.
UsuńJeszcze nie tęskno mi do takich widoków.Szczęsciem u nas jeszcze jesiennie,bez białego.
OdpowiedzUsuńZima ładna zza okna, albo, jak się nigdzie iść nie musi.
Usuńpięknie :) ale zimę to ja lubię tylko na zdjęciach i obrazkach ;)
OdpowiedzUsuńW sumie to ja też. No może jeszcze jakieś ferie, tak dla odpoczynku bym tam zniosła. Bez potrzeby wstawania po ćmoku, żeby do huty rwać przez las.
UsuńDomek w Karkonoszach znam, a jakze :)
OdpowiedzUsuńKaczorowka okryla sie biala pierzynka - podoba mi sie takze i w tym wydaniu.
Tez bym polezala do gory kolami ale praca czeka, tu ni ma wolnego...:)
No tak, to nasze święto:)
UsuńŁadnie zimą, ciepło latem...to takie Twoje miejsce.
OdpowiedzUsuńMoże trafi się fajny sąsiad i pokrewne dusza co uspokoi skołatane nerwy po popsuciu widoku....może...
Chyba się nie zanosi...
UsuńW sumie to dziwna pora na budowę.
Bardzo ładnie wygląda Kaczorówka w śniegu :)
OdpowiedzUsuńWidoków szkoda, niestety ... ludzkość ogarnęła mania budowania i zabudowywania, byle więcej, byle ciaśniej ... w moim mieście widac to bardzo dokładnie ...
Udanego Zlotu :)))
Już tak nie będzie, jak kiedyś. Sąsiadów coraz więcej. Zaczynam doceniać tamte czasy, jak byliśmy za wsią sami. Było idealnie.
UsuńDziękuję, już się cieszę na zlot. Ciekawe ile nas się zleci?
Maszko a zima u nas dobrze mnie nastroiła. Może dlatego, że cały ten bałagan, błoto i brud przykryła białym puchem. Będąc dzisiaj z Kudełkiem na spacerze pomyślałam, że dobrze się stało, że nie żałuję decyzji.
OdpowiedzUsuńMaszko a może wpadłabyś kiedyś do nas?
A wiesz, że w Kaczorówce jest inaczej, zimą ładnie wygląda, jak jest snieg, ale ze względu na to, że to las to tak jest szaro, cicho, ponuro nawet. Kaczorówka robi się taka biedniutka, taka chatka na grabie i widły. Najlepiej wygląda latem, kiedy zieleń bucha, domek opleciony klapkiem wydaje się większy, hortensje kwitną, bo onetu czują się dobrze. Dziękuję za zaproszenie, z ochotą byśmy Was odwiedzili, może kiedyś będziemy tam dłużej niż tylko dwa tygodnie urlopu, one tak szybko mijają. Najgorzej jest z Mopcianem, bo muszę go zabierać ze sobą, a tam gdzie inne zwierzaki różnie może być. Mam traumę od tego pogryzienia i ciągle się o niego boję.
UsuńKudeł to taki pies, że wszystkich przyjmuje merdaniem ogona, więc myślę, że nic Mopkowi nie zrobi :-)
UsuńU mnie zero śniegu, a to Pogórze.
OdpowiedzUsuńPff!
Eeee nie teśknisz chyba? Zima przyjdzie i do Ciebie, ale jak się mieszka, gdzie dołki i górki to trudne warunki drogowe dają się we znaki.
UsuńJa też nie znoszę zmian w moim otoczeniu. Właśnie przeżywam, że kolejne blokowisko wyrośnie mi za płotem. Nienawidzę. :(((
OdpowiedzUsuńWidok masz piękny!
Dobrego zlotu!
Tak to jest okropne. Człowiek się przyzwyczaja do widoków, a tu naraz coś wyrasta. No i ludzie, zaczyna się robić ruch, wrzask, a uciekało się z miasta do ciszy. Trudno jednak, mogłam kupić więcej ziemi...teraz żałuję, wtedy się bałam kredytu.
UsuńEch, może i zimno,ale i tak mi się podoba!
OdpowiedzUsuńBo bajkowo. Ponoć tam dalej sypie.
Usuń