Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Panny i chłopcy na starych fotografiach



Czy na każdym z tych zdjęć w  100 % jest panna lub chłopiec nie zaręczę, ale wytężę moją szwankującą pamięć i postaram się przekazać, to co pamiętam.

To jedno z moich ulubionych zdjęć. To przedwojenne panienki , koleżanki z jednej wsi. Trudno uwierzyć, że  to panienki, nastolatki, prawda? Ale to fakt, kanon urody wtedy był nieco inny i dziś tym dziewczynom spokojnie można byłoby dać 30- 40 lat, patrząc tylko na wygląd.   Dlaczego one takie wystrojone, teraz  już nie pamiętam. Wszystkie z nich były na służbie w dworach, a moja ciotka Cecylia, siostra babci, to nawet wiem, że służyła we dworze Borzęciczki w Wielkopolsce gdzieś koło Krotoszyna.  To ta ładna dziewczyna w górnym rzędzie, trzecia od lewej.  To chyba najsympatyczniejsza  z pięciu  sióstr. Do dziś pamiętam słowa piosenki, której mnie nauczyła..... " w stodole, na dole, na wojowisku, tańcować nie umioł dostoł po pysku...."  Miała poczucie humoru i......nigdy nie wyszła za mąż. Dożyła sędziwego wieku 93 lat. Jeśli dobrze sobie przypominam to pierwsza w górnym rzędzie od lewej jest jej siostra, Marianna.



"Chciałbym przy pani Jadziuchnie
Być takim skromnym amantem,
Co go się puszcza przez kuchnię,
Zanim się puści go kantem"…

czy tak słowami Boya ów amant ze zdjęcia poniżej zagadywał dziewczyny to nie wiem, ale wiem, że ciotka Bronka ( pierwsza z lewej) szczęścia do chłopców nie miała. Wyszła za mąż za wdowca, ale małżeństwo się jakoś nie udało. Chodziły słuchy, że były powody w postaci  matrimonium non consumatum, ale mogę coś pokręcić, bo, kiedy te słuchy chodziły byłam dzieckiem, a wiadomo dziecko pamięta różne wydarzenia inaczej.



Ten amant nie jest mi znany, ale wyjęty został z albumu rodzinnego. Może to jest jakiś kolega dziadka, który miał swój udział w Powstaniu Wielkopolskim?
Owieczka Rogata alias Pacjan z Barcelony z pewnością pomoże mi w rozszyfrowaniu, co to za mundur ów chłopiec nosi.


I tu nastąpi seria nieznajomych mi osób wyjętych z rodzinnych albumów.  Zdjęcia z pewnością zrobione w okolicach I wojny światowej.





To jest okres II wojny światowej, jeśli dobrze pamiętam to jest jakaś Niemka. ( żałuję, że nie zapisywałam tych babcinych opowieści, zamykam oczy, słyszę babaci głos, kiedy opowiada mi o tych ludziach, ale ja nie  zapamiętałam wszystkiego .......:(((((  )


To chyba ta sama dziewczyna, co na zdjęciu powyżej. 


A to moja urodziwa ciocia Trudzia, zawsze mi sie podobała. A oczy to miała po swojej mamie. Szkoda, że nie włosy, bo jej mama miała w czasach swojej młodości włosy za kolana. Nie mam tego zdjęcia, ale takie istnieje w rodzinie, kiedy Marianna, siostra babci,  a mama Trudzi, pozuje u fotografa z rozpuszczonymi włosami do kolan. Pamiętam, jak babcia mi opowiadała, że te włosy myło się w wodzie dwa razy do roku na święta. Cały sukces ich pielęgnacji polegał na codziennym wyczesywaniu kościanym grzebieniem i raz na jakiś czas przemywaniem naftą, taką specjalną do włosów. Mam nawet w swoich zbiorach rodzinną  fajansową butlę z uchem do przechowywania nafty. Może to była właśnie "ta nafta"?

A to już śliczna Lusia, babcia mojego męża. Sukieneczkę z pewnością babcia sobie sprawiła sama, bo miała zręczne ręce, pięknie rysowała i szyła. Lubiła koronki, falbanki i pliski, co widać  takoż na zdjęciu.


Pani Helena. Możliwe, że na tym zdjęciu jest jeszcze panienką. Ponoć była z Warszawy  i może tam to zdjęcie zrobiono? Skąd ją wziął mąż siostry mojej babci Marty to już nie wiem, ale jak Stasia zmarła to wdowiec ożenił się powtórnie właśnie z Heleną. To była pogodna i elegancka osóbka i bardzo długo nie wiedziałam, że to jest nasza rodzina ( i o wielu jeszcze tajemnicach dowiedziałam się dopiero będąc dorosłą) Ale syna Stasi wychowywała moja babcia, widać takie były układy. Mnie wtedy na świecie nie było i wszystko to wiem tylko z babcinych przekazów. Bo wiecie, moja babcia Marta to była superowa kobitka. W sam raz na  osobny post:))



I tak powolutku kończą sie moje zbiory zdjęciowe. Coś tam jeszcze mam, ale już niewiele, jeśli chodzi oczywiście o takie ewidentne starocie.


Chciałam Wam powiedzieć, że licznik 25000 złapała Ewa z mazurskiej krainy i już szykuję dla niej chustecznik, zdekupażowany oczywiście.

Buziaki sobotnio-wieczorne przesyłam Wszystkim:))

wtorek, 21 maja 2013

Jak ubierano dzieci dawniej....

Obiecałam fotki dzieciaczków z naszych rodzinnych albumów. Hitem wśród tych zdjęć była i jest nadal babcia mojego męża Lusia, ta, która potem wyrosła  na śliczną pannę i wyszła za niejakiego Utracjusza. Pisałam o nich i pokazywałam ich zdjęcie tutaj.
Babcia na tym zdjęciu wygląda, jak porcelanowa laleczka. Zdjęcie musiało zostać zrobione około 1913-1914 roku w Warszawie u schyłku Belle Epoque.


A to już inne strony  świata. Starsza dziewczynka to moja babcia Marta. Urodziła się w 1906 roku w Niemczech tam chodziła do szkoły  i tam szła do I komunii.  Do Polski cała rodzina wróciła po zakończeniu I wojny światowej. Wydaje mi się, że to zdjęcie może być zrobione jeszcze w Niemczech.


A to już syn babci Marty, a mój tato. Rocznik 1927 . Słodziak no nie?Kiedyś był taki zwyczaj fotografowania bobasów, często na golasa, siedzących/ leżących w baranicy. Mój brat też chyba takie miał, muszę zapytać mamy, gdzie jest to zdjęcie.

A to sisotra babci Marty, Stasia, ze swoim synkiem. Młodo umarła, a i jej syn nie pozył długo, zmarł mając niewiele ponad 20 lat. Na zdjęciu w uciesznej czapeczce. Pamiętam to zdjęcie doskonale z dzieciństwa, w formie portretu wisiało u babci w sypialni. Zdjęcie zrobione zostało w latach 40- tych XX wieku.
A to ciocia męża, do dziś kobitka z biglem. Tu, jak wynika z podpisu na zdjęciu ma 10  miesięcy i jest to rok 1942. 

A to dzieci z podsiedleckiej wsi, zdjęcie z około 1938-40 roku.


I jeszcze jedna rodzina z podsiedleckiej wsi. Niektóre osoby nawet znam. To końcówka lat 30- tych XX wieku. Na zdjęciu nawet widać, jak ocieplano chałupy na zimę.


 I dalej podsiedlecka wieś, lata 60, jak przypuszczam. Jak widać latem buty były zbędne, od niemowlaka do mamy, butów nikt nie nosił.

To inne strony Polski, znam te "dzieci", dziś oboje w okolicy 60- tki,  tutaj koniec lat 50- tych XX wieku.

 A to zdjęcie z albumu moich ciotek, mówiły mi z pewnością, kto jest na tym zdjęciu, ale już nie pamiętam. Jakaś dalsza rodzina inaczej bym poznała.


  A z tym zdjęciem wiąże się ciekawa historia. To mój dziadek i babcia z gromadką dzieci. Jest rok 1937. Moja mama po prawej stronie babci, jej brat po lewej, a w brzuchu ciocia Genia, najmłodsza. Reszta to dzieci z poprzedniego małżeństwa dziadka.  Jak się przypatrzycie dobrze to zauważycie, że wszyscy mają "wydłubane " oczy oprócz dziadka. Faktycznie, mój brat będąc małym bąkiem" wydłubał" gwoździem im te oczyska, oszczędzając jedynie dziadka, bo ponoć dziadek był fajny. Mnie nie dane było dziadka poznać, urodziłam się 3 lata po jego śmierci.


A to już Warszawa i dzieci w przedszkolu, tak, tak funkcjonowały już przedszkola. To zdjęcie przedwojenne. 


 A to syn babci Lusi tej od Utracjusza, lata 40 -te. Babacia elegantka na eleganta chowała też syna.
I muszę powiedzieć, że przystojny mężczyzna z tego chłopaczka wyrósł.


I tak oto spełniłam swoją obietnicę i wygrzebałam dla Was troszkę starych zdjęć z dziećmi w roli głównej.

A następny post myślę, że będzie o ......ścierze albo ścierkach!!!!!

Buziaczki dobranocne.


niedziela, 26 lutego 2012

Stare zdjęcia z rodzinnych albumów.

Ponieważ dopadło mnie jakieś zgryźliwe choróbsko, które rzuciło mi się na noso-gardziel i ogólnie niedomaganie, więc nici z decu, stwierdziłam, że poszperam w moich komputerowych archiwach i odgrzebię stare zdjęcia, które jakiś czas temu zarchiwizowaliśmy ku pamięci potomnym. Coraz mniej jest osób z kręgów naszych rodzin, które pamiętają, kogo przedstawiają zdjęcia. Zdjęcia pochodzą z Wielkopolski, Podlasia, Warszawy.
Umieściłam je na drugim blogu, bo pasują do jego klimatu. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć prababcię Antoninę w ludowym czepcu i koralach, słodkiego bobasa w baranicy, który później został moim ojcem, babcię Lusię, która wygląda jak laleczka, albo inne najczęściej przedwojenne zdjęcia zapraszam tu: http://mnemosyne-ocalicodzapomnienia.blogspot.com/


Niewiarygodne jak ten świat zmienił się przez kilkadziesiąt lat.
Zapraszam.