poniedziałek, 6 stycznia 2014

Przepiśnik w try miga

Święta, świąta i po świętach. Nic szczególnego, nie licząc snucia się z kąta w kąt podczas TRZECH DNI WOLNEGO nie zrobiłam. Są takie dni, że wszystko z rąk leci i za co by się nie zabrać to i tak nie jest to. No to tak właśnie minęły moje trzy dni wolnego. Nie licząc wycieczki A2 do Sochaczewa i nazad, celem przetkania  Madzi. Ach ta  francuska technologia.Trudno,  niech tam, i tak czasami trzeba.
Teraz, kiedy już kończy się ostatni dzień wolnego, jakoś zaczęły się pojawiać pomysły na zagospodarowanie czasu:))) To też chyba norma:))
Przypomniało mi się, że jedna młoda mężatka, pośpiesznie, na kartce zapisywała przepis na moje rybki w occie. No to pomyślałam, że zmontuję jej przepiśnik. Żeby przepisy miała w jednym miejscu.
Problem był tylko taki, że w życiu nie robiłam żadnego przepiśnika, a skraperka ze mnie jak z koziej pupy worek na mąkę.
Jednak przytargałam zwykły brulion w kratkę, taki na sprężynie, wstążeczki, stare prezentowe torebki i inne zalegające pierdółki.
Ciach, prach i powstał pierwszy przepiśnik w moim żywocie.


Jest dwustronny, z tyłu będzie można zapisywać specjalne przepisy na święta.


Zrobię jeszcze drugi, tak dla wprawy i wykorzystania różnych pierdółek walających się po szufladach.
Muszę poszukać kolejnej młodej mężatki, bo moje przepisy od ponad dwudziestu lat spisane na karteluszkach walają się tu i ówdzie. Kto by wszystko przepisał?

24 komentarze:

  1. Hm... żona twojego Syna????;) just asking;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam jej na zapas, bo kto wie, kiedy i czy zostanie:)))

      Usuń
  2. Aż się chce coś pisać w takim Przepiśniku :)
    Może zrób dla siebie taki zeszycik, to i chęci na przepisanie się znajdą? Stopniowo, oczywiście, nie od razu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O już wiem, wiem, komu czas zajmę bo się nudzi!!!!!

      Usuń
  3. Przypiąć zszywkami do kartek przypiśnika...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to by miało swój urok, ale, jak ja się w tym odnajdę. Karteczki wiem, gdzie zalegają:)

      Usuń
  4. Przepiśnik pięknej urody :) Sama "przepiśników" zakładałam kilka..i kończyło się jak zwykle....fruwające kartki są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? I na dodatek, wiem, która gdzie wetknięta!!!!

      Usuń
    2. Ja też. Po zagięciach kartki wiem, co na niej jest.

      Usuń
  5. Zrób taki z kieszonkami i powtykaj karteluszki, które po tygodniu i tak będą fruwały.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja przegapiłam skąd to zdjęcie w tytule bloga? Nie mów, żeś sama to machnęła kredkami... bo padnę z podziwu!
    Przepiśnik fajowy, ale ja już wszystko mam w kompie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak komp ten, tego, zdechnie?
      Niestety nie moje dzieło, Wu skrobnął.

      Usuń
  7. A ja lubię tradycyjne zeszyty i muszę sobie taki przepiśnik zrobić, ale wiecznie czasu brak na przepisanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo to taka nudna robota. Ja już nie umiem ręcznie pisać, gryzmolę i nie wiem, co napisałam:)

      Usuń
  8. Przepiśnik super! i bardzo profesjonalnie scraperski :-))
    ja też mam swój zeszyt i czasem cos do niego przepiszę, ale najczesciej wklejam, z lenistwa... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że w domu mamy był taki zwykły zeszyt, poplamiony, wyświechtany, jak to przy wypiekach, zawsze coś skapło:)

      Usuń
  9. Ja to Ci chyba zacznę "zazdraszczać" - za co się nie weźmiesz, to Ci bardzo dobrze wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wzięłam się na samą "świętą noc" to i nie za bardzo się przykładałam. Nad drugim się lepiej pochylę:)

      Usuń
  10. Ojciec mojego kolegi zwykł był mawiać: Za co się nie wezmę, to mi NIESTETY wychodzi... Całkiem jak Mnemo.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja planowałam i myślałam a Ty bach i gotowe aż mi wstyd, bo moje przepisy n różnych kartkach, czasem potłuszczonych, kiedyś myślałam o zeskanowaniu i zamknięciu w jakim zapiśniku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba wkleić lepiej, będzie miał urok z takimi używanymi kartkami. Moje niektóre mają po 20 lat!!!!

      Usuń
  12. Fajny przepiśnik, ale ja raczej też luźne karteczki i trochę komputer. A karteczki mają jeszcze urok pamiętnika - o, to przepis cioci Hali na sałatkę wołyńską (ciocia nie żyje od 30 lat), a to cioci Stefy na bliny , a to mojej byłej szefowej na placek z jagodami...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)