Mnemo obudziła się wyspana i niestety o rok starsza. Tak od razu z automatu.
Nie jest przesądna, ale postanowiła ten dzień spędzić b a r d z o p o w o l i, w nadziei , że ten nowy rok rozpoczęty w wolnym tempie taki będzie do końca, a nie tak, jak w 2013, wszystko w pośpiechu i z zadyszką. Toteż pozwoliła sobie poleżeć w łóziu do 10, wypić podaną kawkę zawinięta w kocyk, a potem snuć się w bieliźnie do południa. A co!!
Powoli, bez pośpiechu ugotowała sobie zupki chrzanowej, pięcioprzemianowej z przepisu od Kretowatej, z postanowieniem zdecydowanej walki w Nowym Roku z tym, co tu i ówdzie urosło nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy.
Zupka jest pyszna i nie wiadomo jeszcze, czy to dobrze, czy źle, ale na jednej miseczce się nie skończyło.
Jak już i inni odespali sylwestrowe ekscesy to się pojawili na obiadek, który Mnemo nieśpiesznie i powolutku przygotowała. Ziemniaczki pieczone, łosoś, surówka z cykorii i dip do ziemniaczków. Przy tej okazji szampan stracił swoje dziewictwo z kretesem, już go nie ma.
A potem, żeby było i coś kreatywnego na początek roku, ale niezbyt męczącego, Mnemo wzięła sobie dzielnego brytana, co to nie boi się wystrzałów i urządziła mu sesję zdjęciową.
Zachwycony nie był, ale pozował dzielnie.
I kiedy tak już jesteśmy obiema nogami w tym Nowym Roku 2014 to Wszystkim Wam życzę:
- zdrowia, bo co bez zdrowia znaczy reszta?
- spokoju,
- pogody ducha,
- tym, co pędzą, zwolnienia tempa,
- tym, co szukają miłości, jej znalezienia,
- kasy też, żeby starczyło i na potrzeby i na przyjemności.
I niech się spełniają Wasze marzenia:)))
Mnemo, dzięki i wzajemnie. Gdyby "tylko" to, czego nam i sobie życzysz, spełniło się, niczego więcej nie trzeba.
OdpowiedzUsuńNabrałam ochoty na chrzanową, ale nie wiem, jak G..
Wu smakowała, choć do zup też okoniem staje.......i humus (tak?) zrobiłam z cieciory, trochę ciemny, ale miałam czarny sezam tylko.
OdpowiedzUsuńHumus jeszcze mam, ale już mi przechodzi chęć na niego. Będę miała przerwę.
UsuńNo i bardzo fajnie, ja ledwo wytrzymałam do północy i też wyobraź sobie jestem o rok starsza! Tyle podobieństw! :))
OdpowiedzUsuńCoś takiego!! Może i roczniki się nam zgadzają!! Więc wszystkiego najlepszego:)))
Usuńwłaśnie po to wymyślono sylwestry - by przepić tę traumę ;D
Usuńbuziaki!
Ja wytrzymałam, bo MUSIAŁAM! Goście niezobowiązujący zanadto, więc razem snuliśmy się w piżamkach do popołudnia. Ja mam dzisiaj zupkę z cukinii. Oraz postanowienie.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci życzę Mnemo wszystkiego nawzajem!
Oby się utrzymać w postanowieniach, choć taki jeden właśnie poleciał na róg, a też miał postanowienie, widać nie dość mocne:)) Buziaczki Hanuś
UsuńPrzez Hanę i Mikę, teraz cały czas się zastanawiam, co kicz a co nie... Czy pies w kapeluszu np.? Ale pies urodziwy,a i kapelusz niezgorszy, więc może to sztuka prze zduże SZ? Błąkam się, błąkam...Mnemo, dużo wolnego czasu dla Ciebie w tym roku ( w obu znaczeniach ).
OdpowiedzUsuńA wiesz, że i ja o tym kiczu trybię? Wypatrzyłam wczoraj w hucie leżące w kącie dwa kicze to zabrałam do fotek, a o jednym kiczu, ale rodowym przypomniał mi Wu. Teraz potrzeba trochę światła na fotki. Kapelusz jest lalczyny, no właśnie czy pies w kapeluszu jest kiczowaty? A w obroży? Albo kolczatce?
UsuńW pantoflach na wysokim obcasie?
UsuńWyuzdany?
UsuńW kapeluszu i okularach kiczowaty, w kolczatce jest groźny. Spinajcie się Dziefczynki, prace już napływają.
OdpowiedzUsuńAleś skomplikowała, bo trza jeszcze nad wierszem pomyśleć.....a trzy kicze można dać? Albo pięć? A podpisane mają być czy nie?
UsuńNo pewnie, że podpisane, bo skąd potem będę wiedzieć co jest czyje? Dawaj, ile chcesz!
Usuńja jeszcze z tym "starsza o rok" poczekam ze 3 miesiace. północy doczekałam, dla mnie to żadna trudność, całe życie nad ranem usypiałam. w życiu nie jadłam zupki chrzanowej. nie mam pojęcia jak to sie robi.
OdpowiedzUsuńnajlepszego, mnemo
Żywcem od Kretowatej wklejam, prosto, szybko i smacznie: Gotujemy wodę, gdy będzie wrząca, wrzucamy liść laurowy i garść majeranku, mieszamy i gotujemy chwile, potem dodajemy łyżkę masła albo oliwy i wrzucamy drobno pokrojone ziemniaczki, marchewki ze dwie, może być coś jeszcze tam z włoszczyzny, cebulę i wciskamy ząbek czosnku. Wsypujemy kaszę jaglaną. Gotuje się to, a my dodajemy: 2 ziela angielskie, słoiczek chrzanu (a najlepiej świeżo starty chrzan) trochę pieprzu i soli do smaku, łyżkę sosu sojowego, posypujemy pietruszką i gotowe. Gdy chrzan jest bez kwasku cytrynowego (co lepiej) dodajemy na koniec, jak już się wszystko ugotuje ze dwa ogórki kiszone pokrojone w kostkę. Pycha;)))
UsuńWszystkiego naj Ewo z Mazur:)
Przepis jes z książki Zima w kuchni 5 przemian;)
UsuńJest miało być;)
Usuńdziękuję wam, dziewczyny:)
UsuńJa już dziś dokończyłam garnek zupy, ale mam jeszcze humus z cieciory. Też dobre:)))
UsuńZajrzyj, Mnemo, do Kurnika, jest mała zagadka na cito dla rozgrzewki!
OdpowiedzUsuńKicz i mnie samą prześladuje. Mnemo, ja tobie życzę tylko zdrowia i żeby ten rok był tak spokojny jak dzisiejszy dzień.
OdpowiedzUsuńChrzanowa never ever, nie cierpię chrzanu... Ja dzisiaj dokańczałam żurek.
Niby chrzanowa, ale smakuje jak ogórkowa - trochę. Jesteś pierwszym znanym mi przypadkiem, który nie lubi chrzanu. A ponoć zdrowy jest:))) Bakteriobójczy:)
UsuńRobię jeszcze żurek z chrzanem, ale nie dla Miki on, oj nie;)))
UsuńJa też chrzanu nie lubię :(( Odpycham nogami i rencami ;), toleruję jedynie w kiszonych ogórkach. Nie, żebym go jadła, ale że jest w zalewie ;)
UsuńCo Wy takie wybredne kobitki?
UsuńI Tobie Mnemo zdrowia i spełnienia marzeń.
OdpowiedzUsuńBuziaki
Wzajemnie Jolu. Coś cicho u Ciebie, Mazury Cię wessały?
UsuńMika nie lubi jeszcze pietruszki, pora i cebuli!
OdpowiedzUsuńMika widać wybiórczo podjada zielone:) Ja jak ta koza, wsio, nawet szczaw na łące:)))
UsuńNo coś Ty??? Jak możne nie lubić tego wszystkiego????
UsuńOj, też przespałam nadejście nowego roku...i zaokienne kanonady nie obudziły mnie ;)
OdpowiedzUsuńPiesio w kapelusiku, bardzo wytwornie się prezentuje :)
I życzę Ci samych szczęśliwych dni w 20014 roku !!!!!!
O matko droga!!!!!...2014 miało być !
UsuńKupa czasu przed Mnemo! I tak trzymać!
UsuńLepiej mi życzy niż Matuzalemowi, dobra kobitka z tej Beatki:)
UsuńUściski i serdeczne życzenia z wczorajszych okazji przesyłam :)))
OdpowiedzUsuńNiech się spełniają, choć w części :)
Dziękuję Kochana:)
UsuńDziękuję i życzę spełnienia życzeń Tobie i sobie!
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba odpocząć. Jeszcze się natańczysz w 2014 :-)
OdpowiedzUsuńRadości Kochana Mnemo!
A jakby taki zlot blogownic na potańcówkę zwołać?
Usuńejze, nie zaskoczyłam, że z tym rokiem z automatu, to urodziny były - gapa jestem - ogromne uściski, tym większe, że zagapione!
OdpowiedzUsuń