środa, 1 stycznia 2014

Jak Mnemo północ przespała.

Przespała północ z kretesem, ale wyrzutów sumienia nie ma. Nawet gdyby złota karoca przyjechała, zaprzężona w białe rumaki a Mnemo na bal sylwestrowy ubrały jakieś pokojówki to też by chyba Mnemo siły na zabawę nie miała. No szkoda, że nie może opisać, jak wyglądał ostatni dzień w hucie, dość, że wyszła stamtąd zdecydowanie później niż zwykle, przy całkowitych już ciemnościach, zjechana, jak kobyła po Wielkiej Pardubickiej, na dodatek z "zadaniem domowym" na jutro. Jeszcze tylko w drodze powrotnej był szybki skok do Pysi, jakie to malutkie, jakie śliczne, potem kąpiel i już Mnemo zaległa w pozycji usypiaszczej Wenery. Gdyby nie Wu, który o północy przyszedł do kozetki z życzeniami nawet by nie wiedziała, że północ wybiła i mamy Nowy Rok 2014. Z uchylonym jednym okiem przyjęła i odwzajemniła życzenia, nie wiedząc, czy to sen czy jawa. Nawet wystrzały petard docierały, jak przez mgłę, ale ponad siły było wstać, dojść choćby do okna i się pogapić na kolorowe światełka. Szampan pozostał w dziewictwie do dziś.
Mnemo obudziła się wyspana i niestety o rok starsza. Tak od razu z automatu.
Nie jest przesądna, ale postanowiła ten dzień spędzić b a r d z o     p o w o l i, w nadziei , że ten nowy rok rozpoczęty w wolnym tempie taki będzie do końca, a nie tak, jak w 2013, wszystko w pośpiechu i z zadyszką. Toteż pozwoliła sobie poleżeć w łóziu do 10, wypić podaną kawkę zawinięta w kocyk, a potem snuć się w bieliźnie do południa. A co!!
Powoli, bez pośpiechu ugotowała sobie zupki chrzanowej, pięcioprzemianowej  z przepisu od Kretowatej,  z postanowieniem zdecydowanej walki w Nowym Roku z tym, co tu i ówdzie urosło nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy.

Zupka jest pyszna i nie wiadomo jeszcze, czy to dobrze, czy źle, ale na jednej miseczce się nie skończyło.


Jak już i inni odespali sylwestrowe ekscesy to się pojawili na obiadek, który Mnemo nieśpiesznie i powolutku przygotowała. Ziemniaczki pieczone, łosoś, surówka z cykorii i dip do ziemniaczków. Przy tej okazji szampan stracił swoje dziewictwo z kretesem, już go nie ma.

A potem, żeby było i coś kreatywnego na początek roku, ale niezbyt męczącego, Mnemo wzięła sobie dzielnego brytana, co to nie boi się wystrzałów i urządziła mu sesję zdjęciową.




Zachwycony nie był, ale pozował dzielnie.

I kiedy tak już jesteśmy obiema nogami w tym Nowym Roku 2014 to Wszystkim Wam życzę:

  • zdrowia, bo co bez zdrowia znaczy reszta?
  • spokoju,
  • pogody ducha,
  • tym, co pędzą, zwolnienia tempa,
  • tym, co szukają miłości, jej znalezienia,
  • kasy też, żeby starczyło i na potrzeby i na przyjemności.
I niech się spełniają Wasze marzenia:)))

42 komentarze:

  1. Mnemo, dzięki i wzajemnie. Gdyby "tylko" to, czego nam i sobie życzysz, spełniło się, niczego więcej nie trzeba.
    Nabrałam ochoty na chrzanową, ale nie wiem, jak G..

    OdpowiedzUsuń
  2. Wu smakowała, choć do zup też okoniem staje.......i humus (tak?) zrobiłam z cieciory, trochę ciemny, ale miałam czarny sezam tylko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Humus jeszcze mam, ale już mi przechodzi chęć na niego. Będę miała przerwę.

      Usuń
  3. No i bardzo fajnie, ja ledwo wytrzymałam do północy i też wyobraź sobie jestem o rok starsza! Tyle podobieństw! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś takiego!! Może i roczniki się nam zgadzają!! Więc wszystkiego najlepszego:)))

      Usuń
    2. właśnie po to wymyślono sylwestry - by przepić tę traumę ;D

      buziaki!

      Usuń
  4. Ja wytrzymałam, bo MUSIAŁAM! Goście niezobowiązujący zanadto, więc razem snuliśmy się w piżamkach do popołudnia. Ja mam dzisiaj zupkę z cukinii. Oraz postanowienie.
    Bardzo Ci życzę Mnemo wszystkiego nawzajem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się utrzymać w postanowieniach, choć taki jeden właśnie poleciał na róg, a też miał postanowienie, widać nie dość mocne:)) Buziaczki Hanuś

      Usuń
  5. Przez Hanę i Mikę, teraz cały czas się zastanawiam, co kicz a co nie... Czy pies w kapeluszu np.? Ale pies urodziwy,a i kapelusz niezgorszy, więc może to sztuka prze zduże SZ? Błąkam się, błąkam...Mnemo, dużo wolnego czasu dla Ciebie w tym roku ( w obu znaczeniach ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że i ja o tym kiczu trybię? Wypatrzyłam wczoraj w hucie leżące w kącie dwa kicze to zabrałam do fotek, a o jednym kiczu, ale rodowym przypomniał mi Wu. Teraz potrzeba trochę światła na fotki. Kapelusz jest lalczyny, no właśnie czy pies w kapeluszu jest kiczowaty? A w obroży? Albo kolczatce?

      Usuń
    2. W pantoflach na wysokim obcasie?

      Usuń
  6. W kapeluszu i okularach kiczowaty, w kolczatce jest groźny. Spinajcie się Dziefczynki, prace już napływają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleś skomplikowała, bo trza jeszcze nad wierszem pomyśleć.....a trzy kicze można dać? Albo pięć? A podpisane mają być czy nie?

      Usuń
    2. No pewnie, że podpisane, bo skąd potem będę wiedzieć co jest czyje? Dawaj, ile chcesz!

      Usuń
  7. ja jeszcze z tym "starsza o rok" poczekam ze 3 miesiace. północy doczekałam, dla mnie to żadna trudność, całe życie nad ranem usypiałam. w życiu nie jadłam zupki chrzanowej. nie mam pojęcia jak to sie robi.
    najlepszego, mnemo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywcem od Kretowatej wklejam, prosto, szybko i smacznie: Gotujemy wodę, gdy będzie wrząca, wrzucamy liść laurowy i garść majeranku, mieszamy i gotujemy chwile, potem dodajemy łyżkę masła albo oliwy i wrzucamy drobno pokrojone ziemniaczki, marchewki ze dwie, może być coś jeszcze tam z włoszczyzny, cebulę i wciskamy ząbek czosnku. Wsypujemy kaszę jaglaną. Gotuje się to, a my dodajemy: 2 ziela angielskie, słoiczek chrzanu (a najlepiej świeżo starty chrzan) trochę pieprzu i soli do smaku, łyżkę sosu sojowego, posypujemy pietruszką i gotowe. Gdy chrzan jest bez kwasku cytrynowego (co lepiej) dodajemy na koniec, jak już się wszystko ugotuje ze dwa ogórki kiszone pokrojone w kostkę. Pycha;)))

      Wszystkiego naj Ewo z Mazur:)

      Usuń
    2. Przepis jes z książki Zima w kuchni 5 przemian;)

      Usuń
    3. dziękuję wam, dziewczyny:)

      Usuń
    4. Ja już dziś dokończyłam garnek zupy, ale mam jeszcze humus z cieciory. Też dobre:)))

      Usuń
  8. Zajrzyj, Mnemo, do Kurnika, jest mała zagadka na cito dla rozgrzewki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kicz i mnie samą prześladuje. Mnemo, ja tobie życzę tylko zdrowia i żeby ten rok był tak spokojny jak dzisiejszy dzień.
    Chrzanowa never ever, nie cierpię chrzanu... Ja dzisiaj dokańczałam żurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby chrzanowa, ale smakuje jak ogórkowa - trochę. Jesteś pierwszym znanym mi przypadkiem, który nie lubi chrzanu. A ponoć zdrowy jest:))) Bakteriobójczy:)

      Usuń
    2. Robię jeszcze żurek z chrzanem, ale nie dla Miki on, oj nie;)))

      Usuń
    3. Ja też chrzanu nie lubię :(( Odpycham nogami i rencami ;), toleruję jedynie w kiszonych ogórkach. Nie, żebym go jadła, ale że jest w zalewie ;)

      Usuń
    4. Co Wy takie wybredne kobitki?

      Usuń
  10. I Tobie Mnemo zdrowia i spełnienia marzeń.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Jolu. Coś cicho u Ciebie, Mazury Cię wessały?

      Usuń
  11. Mika nie lubi jeszcze pietruszki, pora i cebuli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika widać wybiórczo podjada zielone:) Ja jak ta koza, wsio, nawet szczaw na łące:)))

      Usuń
    2. No coś Ty??? Jak możne nie lubić tego wszystkiego????

      Usuń
  12. Oj, też przespałam nadejście nowego roku...i zaokienne kanonady nie obudziły mnie ;)
    Piesio w kapelusiku, bardzo wytwornie się prezentuje :)
    I życzę Ci samych szczęśliwych dni w 20014 roku !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko droga!!!!!...2014 miało być !

      Usuń
    2. Kupa czasu przed Mnemo! I tak trzymać!

      Usuń
    3. Lepiej mi życzy niż Matuzalemowi, dobra kobitka z tej Beatki:)

      Usuń
  13. Uściski i serdeczne życzenia z wczorajszych okazji przesyłam :)))

    Niech się spełniają, choć w części :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję i życzę spełnienia życzeń Tobie i sobie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami trzeba odpocząć. Jeszcze się natańczysz w 2014 :-)
    Radości Kochana Mnemo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakby taki zlot blogownic na potańcówkę zwołać?

      Usuń
  16. ejze, nie zaskoczyłam, że z tym rokiem z automatu, to urodziny były - gapa jestem - ogromne uściski, tym większe, że zagapione!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)