Niech Wam dobrzy aniołowie (Fąfelki i inne takie) pomogą w świątecznych przygotowaniach i zadbają o radosny świąteczny nastrój.
Ja na święta uciekam z miasta, całe szczęście, bo nic, a nic przygotowanego nie mam i nie spodziewam się, żebym jeszcze z czymkolwiek zdążyła. I tak w koło Macieju to samo.A które to już święta???
Wytworzyłam jedynie kilka aniołów, którymi zamierzam obdarować siostrzyczki. Jak anioły wytwarzać podglądałam TU . Do mistrzyni mi klika tysięcy lat świetlnych brakuje, ale, co tam, zależało mi na jakimś prezencie od serca.
Z resztek ciasta wyszły mi jeszcze dwa wielkanocne jaja. I to byłoby na tyle świątecznych akcentów.
Buziaczki dla Was wszystkich.
Mało mnie w necie. Staram się do Was zaglądać, czytam, ale czasem nie mam już siły "gadać".
Wczoraj byłam u medyka, bo już sama siebie znieść nie mogę, przychodzę z huty i padam na pysk, a wydaje się, że nie mam czym być zmęczona, w końcu nie fedruję na przodku, ale rano ślepi otworzyć nie mogę, weny zero, ochoty na cokolwiek brak..... Medyk wypisał pierdylion badań i posłał do ......roboty, a myślałam, że skubany da ze dwa dni na odsapnięcie. Nie dał. Na razie jestem po rentgenach tego i owego, jutro krew, mocz, a w przyszłym tygodniu część dalsza........
Mnemo, anioły piękne!!! Dobrze, że Cię wysłał do roboty - to znaczy, że nie jest z Tobą tak źle;)))) Mnie wysłał do łóżka i miał rację;) I tak leżę i się martwię, czy aby do Świąt wstanę;) Pozdrawiam Was gorąco, przekaż życzenia najlepsze Siostrom, Rodzinie i Wu, a Mopka wygłaszcz ode mnie!!!! I mokrego dyngusowania, ja mam w tym roku okres ochronny na polewanie wodą;)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie Kreciku za życzenia. Dla Was wszystkich zdrowych ( szczególnie dla Ciebie) i radosnych świąt. W sumie to kijowo leżeć w święta w łóżku, ale jak mus to mus. To też dla Ciebie odpoczynek, prawda? Szczerze powiedziawszy myślałam, że medyk da mi trochę wolnego, a nie będzie wysyłał na badania.....ale dał, może i dobrze. Najbardziej mnie interesuje wynik na boreliozę, bo to zmęczenie nieustanne jest bardzo podejrzane......a kleszcz mnie rypnął nie raz.......
UsuńZielone jajo mnie urzekło najbardziej, a aniołki coraz lepsze Ci wychodzą. Wszystkie oczy wznoszą do góry, jak to anioły - gdzie miałyby wznosić?
OdpowiedzUsuńPo co Ci medyk? Ty mnie zapytaj, ja Ci powiem, co Ci jest:)
Jajo z resztek jest. Fajna zabawa w te anioły, gdyby nie pośpiech, wieczny pośpiech, może i mogłabym zrobić lepsze, ładniejsze??? Co mi jest to i Ty i ja wiemy, ale nie zawadzi sprawdzić, co tam pod doczesną powłoką się dzieje. To nie jest normalne, ja ostatnio śpię po 12- 14 godzin i obudzić się nie mogę, a jak się obudzę to jestem zmęczona. Nie wiem, czy wszystko na TO co obie wiemy można zwalać. Będę się badać pod kątem boreliozy, kleszcze mnie dziabały nie jeden raz, część objawów się zgadza..........
UsuńA anioły patrzą w górę bo na razie nie umiem innych ocząt namalować:))) I tak cud, że jakieś wyszły, byś widziała, jakie mi zezy wychodziły na początku.............
UsuńNo coś Ty, nigdy nie pomyślałabym, że to trudne!
UsuńZezowaty anioł, zezowate szczęście!
UsuńDzięki za życzenia, niech Cię ta armia aniołów chroni przed choróbskami wszelkimi. I Świąt spokojnych na łonie natury, i nie zapomnij o zdjęciu z obory.:-)
Właśnie widzę, że cię mało, za mało, buuuu
OdpowiedzUsuńDobrze, że poszłaś do medyka, samo zrobienie badań mnie osobiście ulecza. :)
Wesołych i spokojnych!
A ja Ciebie podziwiam, kiedy Ty ogarniasz pisanie i resztę???
UsuńJak badania wyjdą mi dobrze to znaczy, że:
po pierwsze - starość na mnie włazi i nie nadążam......
po drugie - huta mnie wyssała, a ja za późno się ocknęłam
po trzecie - jestem leniwa?????
A Twoje jaja w zalewie zrobię.....kiedyś:))) Buziaki
Po drugie Mnemo, po drugie!
UsuńJaja zrobię jutro, wszystko już mam przygotowane. Jak na mnie, to wyczyn będzie i rewolucja!
Jaja od GosiAnki robią furorę :) Też zmaupowałam od niej przepis, i też będę robić :)
UsuńEj Mnemo, Mnemo, na ciebie to i armia Fąfelków nie wystarczy...
OdpowiedzUsuńDobrych, spokojnych i zdrowych Świąt i przestań wreszcie myśleć o hucie, choć na chwilę!
Miko, ja JUŻ nie myślę o hucie, przynajmniej nie bez przerwy, ale ona jak zaraza, spustoszeń narobiła i chciałaby jeszcze więcej, ale już nie ma takiej siły ........
UsuńBuziaki wielkanocne:)))
I bardzo dobrze, że choć piszesz, że nie myślisz. JUŻ:) Mam nadzieję, że z badaniami wszystko będzie w porządku. Aniołki i jajeczka piękne. A czy karteczki doszły? Dzięki za życzenia:) Wszystkiego najlepszego na święta dla Ciebie i bliskich:)
UsuńWszystkiego dobrego na święta wyjazdowe- szczęściaro:-)))))))
OdpowiedzUsuńSpokojnych świąt, Mnemo :) Aniołki fajne, mam nadzieję, że obdarowane się ucieszą :)
OdpowiedzUsuńI zdrowia życzę :)
Zdrówka i weny! Choć po aniołkach nie widać coby Ci jej brakowało! Pozdrowienia i ciepłe głaski dla Mopka:D
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia i wzajemnie życzę
OdpowiedzUsuńWesołych, Zdrowych i Pogodnych Świąt Wielkanocnych !
oj, mnemo znam z autopsji te stany. przejdą z pomocą medyka lub jak całkiem odpoczniesz. wesołego:)))
OdpowiedzUsuńWesołych jajek!
OdpowiedzUsuńAniołki fajowe; buziaki z Tupajowiska! :)
Wesołych Świąt Mnemo.
OdpowiedzUsuńAniołki fajne, nie gadaj.
Wuwu - tak mówi mój najmłodszy wnuk na wujka, tak przy okazji donoszę.
Przesilenie wiosenne, przyjdzie ciepełko i jak ręką odjął.
Buziaki świąteczne
A to " brzydki medyk":-)))))))))))
OdpowiedzUsuńZdrowiej Mnemo Droga, sił nabieraj i radości:-)
A w święta poszukaj radosnych drobiazgów...
Wesołych Świąt !
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj, odpoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj !
Buziaki :)
Bardzo Wam kochane wszystkim dziękuję i zwrotnie życzę, spokojnych radosnych świąt w otoczeniu bliskich, pięknej przyrody i czego tylko Wasza dusza zapragnie:))
OdpowiedzUsuńO, medyk nie popisał się!
OdpowiedzUsuńAniołki sliczne, to najpiękniejsze prezenty, te od serca.
Wesołych świąt!
Dyngusowe serdeczności, Mnemo :))))
OdpowiedzUsuńAnioły pięknę. No to Mnemo zdrowia i weny :-) Pogoda sprzyja, może i Ciebie ożywi :-)
OdpowiedzUsuńBędzie nie tylko o Bałtyku, ale i o...oceanach (dwóch:)
OdpowiedzUsuń