piątek, 13 lutego 2015

Dzwoni telefon

Dziś mam dla Was troszkę inną historię od tej TU, choć jest to historia z cyklu "dzwoni telefon"
Wczoraj odebrałam jeden z licznych telefonów służbowych.
W sumie miły, starszy pan (oświecił mnie, że jest emerytem i cały dzień siedzi w domu) dopytywał o pewną rzecz. Wszystko wyjaśniłam, choć musiałam ze dwa razy powtórzyć to samo. Pan podziękował, życzył miłego dnia w pracy, ale na sam koniec zapytał, czy może jeszcze o coś zapytać. No oczywiście...
A więc pani... tu wymienił moje imię.., czy pani wie, jak się rozmnażają jeże?
Ależ oczywiście... i podałam prawdziwą odpowiedź ( stary kawał z brodą , to wiedziałam)
Człek się trochę zasmucił, co poczułam w tonie głosu i zapytał smutno...a skąd pani to wie?
No, bo wie pan, ja się bardzo interesuję przyrodą...

Dziś dzwoni ten sam człowiek. Rozmowa nasza to klon wczorajszej.
Na sam koniec rozmowy przeprosił i zapytał, czy może mnie o coś zapytać.
No oczywiście...
A więc pani...tu wymienił moje imię..., czy pani wie, jak się rozmnażają jeże?
Mało nie parsknęłam w słuchawkę, ale nie chcąc człowieka zasmucać, jak wczoraj, gotowym rozwiązaniem, udałam, że się zastanawiam...jeże?...nie wiem proszę pana...:(((
A to ja pani powiem... i tu pada odpowiedź.
Ach, tak? (udaję zdziwienie)
Pan widocznie uradowany dziękuje, życzy miłego dnia w pracy.....


No to, jak dziewczyny?
Wiecie, jak się rozmnażają jeże?

45 komentarzy:

  1. :)) ostrożnie:)))...mam męża Jerza

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też wiedziałam, ale Qrka szybsza.... chyba dlatego, że ja mam Rafała... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go poznałam, a on mnie nie. Musiałam zagrać teatralnie, czasem tym ludziom zwyczajnie brakuje kontaktu z drugim człowiekiem. Widać, że kawał uznał za wyborny i koniecznie chciał się nim podzielić......

      Usuń
  4. O mamuniu, kiedy mnie dotknie, możesz już tam nie pracować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że, co? Bo nie chcę opacznie zrozumieć, że nie dotyka? Skleroza czy Ognio?

      Usuń
    2. Hre, hre, co za pytanie :))

      Usuń
    3. No bo tak enigmatycznie napisała, żem się skusiła o doprecyzowanie:)

      Usuń
    4. O matko! SKLEROZA! Gdzie i do kogo zadzwonię, jeśli Ty nie będziesz TAM pracować? Komu opowiem dowcip przychodzibabadodoktora? Znasz?

      Usuń
    5. a lekarz tez baba....zadzwoń jutro powiem, że nie wiem....

      Usuń
    6. a lekarz tez baba....zadzwoń jutro powiem, że nie wiem....

      Usuń
  5. He, he, a ja nie wiedziałam! Jak to dobrze po blogach poszperać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewka to teraz za telefon i dawaj dzwoń po instytucjach i zadawaj pytanie:)))

      Usuń
  6. Dobry z Ciebie psycholog. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ekspert:) Od wszystkiego:)Dziś klientka, pyta moją pracownicę, czy wie, kto to był Zbigniew Cybulski, pokazując jej okładkę czasopisma Retro, które miała ze sobą. Dziewczyna robi zdziwioną minę i odpowiada, że nie wie. Nie ten rocznik. Musiałam ratować sytuację. Nie do pomyślenia, ale młodzi nie wiedzą takich rzeczy?

      Usuń
    2. Serio? Czas juz chyba na mnie:(

      Usuń
    3. eee, chyba tak ma ten rocznik, a spytaj swoje dziatki. Też pewno nie wiedzą. Mój nie wiedział.

      Usuń
  7. Mnemo, no weź... dla młodych Cybulski to prehistoria! Wcale mnie to nie dziwi. Coś jak dla nas Bodo, czy Ordonka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my wiemy, kto to był Bodo, czy Ordonka.

      Usuń
    2. No właśnie, my wiemy, choćby powierzchownie kto zacz.

      Usuń
    3. Ha, nawet wiemy,kim była Helena Modrzejewska i Pola Negri, ba nawet wiemy, że nazywała się Apolonia Chałupiec:),

      Usuń
  8. A jak sie rozmnazaja jeze? ja nie wiem, i chcem wiedziec...wiem kto Cybulski, Ordonka i Bodo...ale jak sie rozmnazaja jeze to nie wiem..czy tak jak Jerze?
    Bardzo lubie takich panow jak ten od rozmnazania jezy, potrzebuja kontaktu , moja corka pracuje w zakladzie geriatrycznym i codziennie mnie darzyla takimi sympatycznymi opowiastkami.
    Wiosna, wiosna radosna...juz chyba nadchodzi, zaraz wyruszam na wies mazowiecka by sprawdzic jak sie ma dacza mego brata...juz trzeba o takich sprawach myslec, chociaz mi zal, ze takiej prawdziwej i dlugiej zimy w tym roku nie przezylam...Dzien dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też myślę o Kaczorówce, ale zweryfikowałam marzenia z rzeczywistością, dzwonić do sąsiadów. Niestety powłoka śnieżna i mroźne noce.
      Jeże się rozmnażają OSTROŻNIE, Grazynko, ostroznie:)
      Jak tam na mazowieckiej wsi?

      Usuń
    2. W lesie jeszcze troche sniegu, stawek z dosc grubym lodem, droga w lesie oblodzona...ale slonce bylo przemocne, na termometrze w sloncu doszlo do 15 stopni. wytaskalismy stolik i krzeselka i wypililismy herbate, ktora przywiozlam w termosie, po drodze w Gorze Kalwarii , w ulubionej cukierni kupilismy ciasteczka, wiec szczescie bylo pelne...bedzie wiosna!

      Usuń
    3. A dowcip..hmm. dowcipny jest, staruszek ma poczucie humoru, takie typowe u starszych panow..hahaha

      Usuń
    4. W Żelazowej Woli zero śniegu, ale stawek zamrożony. Kwitnie oczar i zimowit. Niektóre pąki wezbrane np. hortensji pnące. I wyzierają liliowce z ziemi. Będzie wiosna.

      Usuń
  9. Nie nudzisz się w tej pracy, Mnemo, oj nie ;))
    Ale ja musiałam chwilkę pomysleć nad odpowiedzią, zanim się mi przypomniała :)) Początki sklerozy, czy co?? A wczoraj zrobiłam jeszcze lepszy numer - tylko nie mówcie Kretowatej hre,hre .... czytałam jej posta i nie mogłam sobie przypomnieć, co to jest przysłówek !!! Z zaimkiem nie miałam problemu, a tu pustka :(( Po paru sekundach już wiedziałam, nawet poprawnie coś tam napisałam, ale umysł mi taką niespodziankę najpierw sprawił ....

    OdpowiedzUsuń
  10. Lidka, nie martw się, mnie się zawsze części mowy plątały i plączą się nadal. Ważne, że w użyciu jako tako!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toś mnie uspokoiła, Hanuś :)) Bo z użyciem też nie mam problemów :)

      Usuń
    2. No ładnie, Lidka;)))) ja tam lubię przysłówki - nie ma problemu z odmianą;)))

      Usuń
    3. Aż z tego wszystkiego zaczęłam sobie przypominać te wszystkie części zdania i mowy. Nie poszło całkiem gładko:)) Ale szybko się rozgrzeszyłam, jak policzyłam ile lat temu zdawałam maturę. Można zapomnieć,bo czy jak mówię "i, czy" to myślę, że to spójnik? Na dodatek łączny czy rozłączny?

      Usuń
  11. Do dzis nie wiedzialam:)
    To jest tak w ogole piekna opowiesc , Mnemo.
    Zachowam ja w pamieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka życiowa nie? A dziadek był nawet pogodny choć zadzwonił, żeby pomarudzić, ale przyjął tłumaczenia ze zrozumieniem.

      Usuń
  12. nie wiedziałam, ale już wiem;)
    cudna jesteś. Mnemo :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnemo, a wiesz, czym się różni wróbel od zwłaszczy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ordonka to ta od kordonka? A Bodo to chyba taka odmiana jabłek :))
    Ja wiem, ale te młokosy to chyba musiałyby się nagimnastykować.
    Boje się Alzheimera. Tak mało ostatnio mózg gimnastykuję....Mus coś z tym począć ;)
    Może jakie wspomnienia o pomrowach, pokrzywach i mrzonkach swoich? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam test, dzwoniąc do młodego i zadając mu pytanie, kto zacz Cybulski. No i co? Moje własne, rodzone dziecko, odpowiedziało, że coś tam mu się plącze po głowie, ale chyba nie wie. Nie to pokolenie!! Ale Pola Negri też nie była z mojego pokolenia, a w jego wieku wiedziałam, kto zacz.

      Usuń
  15. ja nie wiem jak sie rozmnażają jeże....bo jerze to wiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeże ostrożnie, jerze - chetnie?
      Ewa śnieg jeszcze u Was?

      Usuń
  16. Świetna historyjka :)
    WASZE komentarze bezcenne. Mnemo, nawet jak nie komentuję, to podczytuję, bo WASZE kółko i wypowiedzi to kwintesencja każdego Twego posta.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      To odezwij się czasem. I co tam słychać na naszych Mazurach kochanych?

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)