Dziś mam dla Was troszkę inną historię od tej TU, choć jest to historia z cyklu "dzwoni telefon"
Wczoraj odebrałam jeden z licznych telefonów służbowych.
W sumie miły, starszy pan (oświecił mnie, że jest emerytem i cały dzień siedzi w domu) dopytywał o pewną rzecz. Wszystko wyjaśniłam, choć musiałam ze dwa razy powtórzyć to samo. Pan podziękował, życzył miłego dnia w pracy, ale na sam koniec zapytał, czy może jeszcze o coś zapytać. No oczywiście...
A więc pani... tu wymienił moje imię.., czy pani wie, jak się rozmnażają jeże?
Ależ oczywiście... i podałam prawdziwą odpowiedź ( stary kawał z brodą , to wiedziałam)
Człek się trochę zasmucił, co poczułam w tonie głosu i zapytał smutno...a skąd pani to wie?
No, bo wie pan, ja się bardzo interesuję przyrodą...
Dziś dzwoni ten sam człowiek. Rozmowa nasza to klon wczorajszej.
Na sam koniec rozmowy przeprosił i zapytał, czy może mnie o coś zapytać.
No oczywiście...
A więc pani...tu wymienił moje imię..., czy pani wie, jak się rozmnażają jeże?
Mało nie parsknęłam w słuchawkę, ale nie chcąc człowieka zasmucać, jak wczoraj, gotowym rozwiązaniem, udałam, że się zastanawiam...jeże?...nie wiem proszę pana...:(((
A to ja pani powiem... i tu pada odpowiedź.
Ach, tak? (udaję zdziwienie)
Pan widocznie uradowany dziękuje, życzy miłego dnia w pracy.....
No to, jak dziewczyny?
Wiecie, jak się rozmnażają jeże?
:)) ostrożnie:)))...mam męża Jerza
OdpowiedzUsuńHe, he
Usuńchyba każdy zna odpowiedź:)
ja też wiedziałam, ale Qrka szybsza.... chyba dlatego, że ja mam Rafała... ;-))
OdpowiedzUsuńNo bez przesady, aż tak ostrożny to chyba nie jest:)))
Usuń:-))))
UsuńNajgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
OdpowiedzUsuńJa go poznałam, a on mnie nie. Musiałam zagrać teatralnie, czasem tym ludziom zwyczajnie brakuje kontaktu z drugim człowiekiem. Widać, że kawał uznał za wyborny i koniecznie chciał się nim podzielić......
UsuńO mamuniu, kiedy mnie dotknie, możesz już tam nie pracować...
OdpowiedzUsuńŻe, co? Bo nie chcę opacznie zrozumieć, że nie dotyka? Skleroza czy Ognio?
UsuńHre, hre, co za pytanie :))
UsuńNo bo tak enigmatycznie napisała, żem się skusiła o doprecyzowanie:)
UsuńO matko! SKLEROZA! Gdzie i do kogo zadzwonię, jeśli Ty nie będziesz TAM pracować? Komu opowiem dowcip przychodzibabadodoktora? Znasz?
Usuńa lekarz tez baba....zadzwoń jutro powiem, że nie wiem....
Usuńa lekarz tez baba....zadzwoń jutro powiem, że nie wiem....
UsuńHe, he, a ja nie wiedziałam! Jak to dobrze po blogach poszperać.
OdpowiedzUsuńEwka to teraz za telefon i dawaj dzwoń po instytucjach i zadawaj pytanie:)))
UsuńDobry z Ciebie psycholog. :)
OdpowiedzUsuńI ekspert:) Od wszystkiego:)Dziś klientka, pyta moją pracownicę, czy wie, kto to był Zbigniew Cybulski, pokazując jej okładkę czasopisma Retro, które miała ze sobą. Dziewczyna robi zdziwioną minę i odpowiada, że nie wie. Nie ten rocznik. Musiałam ratować sytuację. Nie do pomyślenia, ale młodzi nie wiedzą takich rzeczy?
UsuńSerio? Czas juz chyba na mnie:(
Usuńeee, chyba tak ma ten rocznik, a spytaj swoje dziatki. Też pewno nie wiedzą. Mój nie wiedział.
UsuńMnemo, no weź... dla młodych Cybulski to prehistoria! Wcale mnie to nie dziwi. Coś jak dla nas Bodo, czy Ordonka...
OdpowiedzUsuńAle my wiemy, kto to był Bodo, czy Ordonka.
UsuńNo właśnie, my wiemy, choćby powierzchownie kto zacz.
UsuńHa, nawet wiemy,kim była Helena Modrzejewska i Pola Negri, ba nawet wiemy, że nazywała się Apolonia Chałupiec:),
UsuńA jak sie rozmnazaja jeze? ja nie wiem, i chcem wiedziec...wiem kto Cybulski, Ordonka i Bodo...ale jak sie rozmnazaja jeze to nie wiem..czy tak jak Jerze?
OdpowiedzUsuńBardzo lubie takich panow jak ten od rozmnazania jezy, potrzebuja kontaktu , moja corka pracuje w zakladzie geriatrycznym i codziennie mnie darzyla takimi sympatycznymi opowiastkami.
Wiosna, wiosna radosna...juz chyba nadchodzi, zaraz wyruszam na wies mazowiecka by sprawdzic jak sie ma dacza mego brata...juz trzeba o takich sprawach myslec, chociaz mi zal, ze takiej prawdziwej i dlugiej zimy w tym roku nie przezylam...Dzien dobry!
Ja już też myślę o Kaczorówce, ale zweryfikowałam marzenia z rzeczywistością, dzwonić do sąsiadów. Niestety powłoka śnieżna i mroźne noce.
UsuńJeże się rozmnażają OSTROŻNIE, Grazynko, ostroznie:)
Jak tam na mazowieckiej wsi?
W lesie jeszcze troche sniegu, stawek z dosc grubym lodem, droga w lesie oblodzona...ale slonce bylo przemocne, na termometrze w sloncu doszlo do 15 stopni. wytaskalismy stolik i krzeselka i wypililismy herbate, ktora przywiozlam w termosie, po drodze w Gorze Kalwarii , w ulubionej cukierni kupilismy ciasteczka, wiec szczescie bylo pelne...bedzie wiosna!
UsuńA dowcip..hmm. dowcipny jest, staruszek ma poczucie humoru, takie typowe u starszych panow..hahaha
UsuńW Żelazowej Woli zero śniegu, ale stawek zamrożony. Kwitnie oczar i zimowit. Niektóre pąki wezbrane np. hortensji pnące. I wyzierają liliowce z ziemi. Będzie wiosna.
UsuńNie nudzisz się w tej pracy, Mnemo, oj nie ;))
OdpowiedzUsuńAle ja musiałam chwilkę pomysleć nad odpowiedzią, zanim się mi przypomniała :)) Początki sklerozy, czy co?? A wczoraj zrobiłam jeszcze lepszy numer - tylko nie mówcie Kretowatej hre,hre .... czytałam jej posta i nie mogłam sobie przypomnieć, co to jest przysłówek !!! Z zaimkiem nie miałam problemu, a tu pustka :(( Po paru sekundach już wiedziałam, nawet poprawnie coś tam napisałam, ale umysł mi taką niespodziankę najpierw sprawił ....
Lidka, nie martw się, mnie się zawsze części mowy plątały i plączą się nadal. Ważne, że w użyciu jako tako!
OdpowiedzUsuńToś mnie uspokoiła, Hanuś :)) Bo z użyciem też nie mam problemów :)
UsuńNo ładnie, Lidka;)))) ja tam lubię przysłówki - nie ma problemu z odmianą;)))
UsuńAż z tego wszystkiego zaczęłam sobie przypominać te wszystkie części zdania i mowy. Nie poszło całkiem gładko:)) Ale szybko się rozgrzeszyłam, jak policzyłam ile lat temu zdawałam maturę. Można zapomnieć,bo czy jak mówię "i, czy" to myślę, że to spójnik? Na dodatek łączny czy rozłączny?
UsuńDo dzis nie wiedzialam:)
OdpowiedzUsuńTo jest tak w ogole piekna opowiesc , Mnemo.
Zachowam ja w pamieci.
Taka życiowa nie? A dziadek był nawet pogodny choć zadzwonił, żeby pomarudzić, ale przyjął tłumaczenia ze zrozumieniem.
Usuńnie wiedziałam, ale już wiem;)
OdpowiedzUsuńcudna jesteś. Mnemo :*
Mnemo, a wiesz, czym się różni wróbel od zwłaszczy?
OdpowiedzUsuńyyyyyyyy? nie...
UsuńOrdonka to ta od kordonka? A Bodo to chyba taka odmiana jabłek :))
OdpowiedzUsuńJa wiem, ale te młokosy to chyba musiałyby się nagimnastykować.
Boje się Alzheimera. Tak mało ostatnio mózg gimnastykuję....Mus coś z tym począć ;)
Może jakie wspomnienia o pomrowach, pokrzywach i mrzonkach swoich? :)))
Zrobiłam test, dzwoniąc do młodego i zadając mu pytanie, kto zacz Cybulski. No i co? Moje własne, rodzone dziecko, odpowiedziało, że coś tam mu się plącze po głowie, ale chyba nie wie. Nie to pokolenie!! Ale Pola Negri też nie była z mojego pokolenia, a w jego wieku wiedziałam, kto zacz.
Usuńja nie wiem jak sie rozmnażają jeże....bo jerze to wiem :(
OdpowiedzUsuńjeże ostrożnie, jerze - chetnie?
UsuńEwa śnieg jeszcze u Was?
Świetna historyjka :)
OdpowiedzUsuńWASZE komentarze bezcenne. Mnemo, nawet jak nie komentuję, to podczytuję, bo WASZE kółko i wypowiedzi to kwintesencja każdego Twego posta.
Buziole
:)
UsuńTo odezwij się czasem. I co tam słychać na naszych Mazurach kochanych?