Trafiłam akurat na porę, kiedy paprocie postanowiły się rozwinąć. To taka ulotna chwila. Na drugi dzień już były liście...
Kiedy tak je fotografowałam przyszło mi do głowy, że takie rozwijające się paprocie to świetne wzory na niebanalną biżuterię, gdybym tylko umiała ten pomysł wykorzystać...
ależ piękne zdjecia
OdpowiedzUsuńuwielbiam paprocie, mają w sobie jakąś magię
przypominają mi bajki z dzieciństwa, które czytałam namiętnie
Tak, są takie...pierwotne.
UsuńCudne i pomysł świetny, tylko z czego by to zrobić, żeby nie było toporne a trwałe. Frywolitki?
OdpowiedzUsuńI to jest pytanie. Z czego? Nie wiem, może jedwabne nici?
UsuńJak ta natura pieknie tworzy...
OdpowiedzUsuńPrawda?
UsuńArcydzieła natury!
OdpowiedzUsuńTeraz za późno, ale one tak szybko się rozwijają, że można się było pokusić o zdjęcia poklatkowe...
UsuńPiękne światło miałaś do zdjęć!
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię tą fazę paproci :)
Biżuterię można by spróbować z cienkiego zielonego drutu na szydełku i wpleść trochę złotego drucika.
To było rankiem dość wczesnym. Marija, Ty zapewne potrafiłabyś coś w temacie zdziałać:)
Usuńpiękno absolutne! pięknie je pokazałaś :) i masz rację, to kopalnia inspiracji.
OdpowiedzUsuńjak się czuje Mopek?
Dziękuję, Mopek czuje się świetnie. Nie ma różnicy, je normalnie i suche też pogryza. Jest zadowolony i nie ma smrodku. Wet podziwiał tak szybkie dojście do formy.
UsuńMnemo - ależ kadry :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam jak wyzwalają się z supłów.
Świetna inspiracja :)
Serdecznie ściskam
Dzięki Jolu-czasem uda mi się pstryknąć coś ładnego, ale to zasługa paproci. Buziaki
UsuńAleż pieknie je uchwyciłaś. In statu nascendi. Cudowne zdjęcia. Piękne byłyby takie wisiory z tych zatopionych w szkle pąków.
OdpowiedzUsuńi to jest dobry pomysł dla kogoś kto to potrafi.
Usuńi to jest dobry pomysł dla kogoś kto to potrafi.
UsuńWow jakie przepiękne zdjęcia...
OdpowiedzUsuńI kto by pomyślał, że w lesie można sfotografować takie cuda....
można jak się chwilę zatrzymać.
Usuńmożna jak się chwilę zatrzymać.
UsuńPiękne kadry!
OdpowiedzUsuńBudzenie się do życia pierwotnej natury, bo przecież paprocie są z nami od zawsze :)
Inspirujące, może, jeśli pozwolisz, wykorzystam ten motyw w pracy z filcem.
korzystaj i pokaż, co wyszło.
Usuńkorzystaj i pokaż, co wyszło.
UsuńCudowne a to takie przecież oczywiste. :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńBardzo lubię paprocie w tym stadium rozwoju,zdjęcia wyszły Ci świetne,podoba mi się pomysł Rogatej,ciekawe czy byłby do zrealizowania? W rękach dobrego fachowca pewnie tak.A Iza na pewno zrobi cudeńko.
OdpowiedzUsuńZapewne tak, albo w żywicy takiej specjalnej....
UsuńZapewne tak, albo w żywicy takiej specjalnej....
UsuńA kwiat paproci gzieś się nie zakitrał? ;)
OdpowiedzUsuńdo Kupały jeszcze trochę.
Usuńdo Kupały jeszcze trochę.
Usuńale świetne zdjęcia Ci się udało zrobić!! nigdy nie widziałam paproci w tym stadium, niesamowicie malownicza i trochę ... kosmiczna? :)
OdpowiedzUsuńojej nigdy? to Kuś ci w donice zasadzie paproc i obserwować :)
Usuńmiało być mus...ten srajfon,,,
Usuńojej nigdy? to Kuś ci w donice zasadzie paproc i obserwować :)
UsuńBardzo lubię paprocie, chociaż te w domu jakoś słabo mi rosną... Takie rozwijające się wyglądają jak jakieś tajemnicze... zwierzęta:)
OdpowiedzUsuńmnie przypominały obcego...
Usuńmnie przypominały obcego...
Usuń