W lesie, na polu, w ogrodzie jest więcej takich inspiracji, trzeba tylko uważnie się przyglądać.
Takie na przykład, umierający kwiat irysa. Irys żyje krótko, a swoje odejście manifestuje dziwnymi skrętami.
Lilie tygrysie, czyli popularne smolinosy, będą kwitnąć lada moment.
Nawet zwykły liść na leśnej drodze, jak mu się bliżej przyjrzeć uważnie, też może zainspirować.
Na gumnie zrobiło się milutko, kwitnie, pachnie, roboty huk, dnia nie starcza.
Wu podrasował ławeczkę w zakątku dodając jej oparcia. Ja dosadziłam kwiatków, zaolejowałam plaster, uwiesiłam lampiony, lampioniki. Nawet kilka zrobiłam sama wykorzystując puszki po karmie i słoiczki po jugurcie, a nawet wielki słój po ogórkach.
WU się śmieje, że tak zasuwamy, że nie mamy, kiedy w zakątku posiedzić. Trochę przesadza:)
I rośnie:) W mojej skrzyni warzywnej busz, dzicz. Napchłam tam wszystkiego, jest sałata, koper, dymka, trochę buraków liściowych, pomidorki, dynie, cukinie, ogórki. Za dużo, za ciasno, ale trudno, skrzynia jest jedna, a chciałoby się mieć wszystko. Powinno tych skrzyń być więcej i pewno będzie, ale powolutku. Trzeba naszykować kompostu i desek na ich zbudowanie.
Na razie zadowolę się tą jedną.
Mój eksperyment- ziemniaki w worku sadzone piętrowo. Powinny być w siatce, ale jej nie miałam, więc wykorzystałam worek. Ziemniaki pięknie rosną, nawet nie widziałam tam stonki. Podobno z 1,5 kilograma wsadzonych ziemniaków można zebrać 15 kg. No zobaczymy, czy to prawda:)
Woda w jeziorze ciepluśka, spokojnie się można było kąpać, ale poszłam nieprzygotowana, więc tylko nóżki wymoczyłam na zalanym pomoście.
Mopeczek też wymoczył łapecki:)
I jeszcze kaczka zawisła na łuku triumfalnym.Zwykła, drewniana.
A gdyby ktoś chciał kotka, albo dwa, lub o nich poczytać to zapraszam TU. Może ktoś, gdzieś...
Gumno czeka, ja tęsknię -norma. Byle do weekendu.
Pięknieje ten Twój mająteczek i dobrze! Moczenie odnóży bardzo milutkie, A dyndająca na uwięzi kaczka to cudo!
OdpowiedzUsuńW takim miejscu praca to przyjemność :) i rozumiem niecierpliwe przeliczanie dni do weekendu :)
A ma się zepsuć pogoda, akurat na weekend:(
UsuńPięknie ślicznie i jeszcze piękniej. Podoba mi się świeczka w słoju po ogórkach i zakątek...ach i kaczka i roślinne inspiracje.
OdpowiedzUsuńStary słój z piwnicy:)
Usuńale masz fajowsko z tym i na tym gumnie
OdpowiedzUsuńa jak pięknie
i cichutko
i swojsko
i nóżki masz gdzie moczyć..
raj na Ziemi :)
Tak, nóżek moczenie i reszty jest fajne.
UsuńWszystkie zwykłe rośliny są niezwykłe jak im się dobrze przyjrzeć, piękne zdjęcia im zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuńGumno twe niezwykle urokliwe :)
Jak w ogóle możesz żyć z dala od tego raju?
OdpowiedzUsuńNie mogie, ale muszę:)
UsuńTez tak mysle, ze gdybym miala taki raj, ani chwili nie zostalabym we Warszawie. No, moze poczekalabym az mi w Kaczorowce murowany dom postawio z wygodami, a potem myk! i juz bym tam mieszkala na stale. Pieknie!
OdpowiedzUsuńTylko z tym postawieniem domu gorzej. Znowu w lotto zero trafionych.
UsuńPięknie tam u Ciebie na gumnie .... i te niesamowite pomysły ze skrzynią na warzywa i workiem na pyry :)) Grządek nie trzeba robić i wygodniej się to wszystko obrabia :)
OdpowiedzUsuńPoza tym, masz niesamowite oko co do roślinnej biżuterii :)
I rośnie, jak głupie. Skrzynie to super wynalazek
UsuńCiekawa jestem uprawy ziemniaczanej a i ogródek w skrzyni fajny, chwasty tak nie zarastają. Udanych zbiorów:)
OdpowiedzUsuńSama jestem ciekawa, jak się coś uda to zasadzę w przyszłym roku więcej.
UsuńRewelacja! A jakie zdjecia fajne :)
OdpowiedzUsuńFenkju:)
Usuńpięknie macie :)) a jaka kryształowa woda!
OdpowiedzUsuńale ja muszę napisać o czymś w zupełnie innym nastroju, przepraszam, ale to naprawdę ważne. Twoja lilia mi o tym przypomniała. dbamy o nasze zwierzęta, naprawdę się staramy, jednak czasem zupełnie nieświadomie możemy im bardzo szkodzić. chciałam przypomnieć, może ktoś z czytających nie wie, że lilie są śmiertelnym zagrożeniem dla kotów (nie wiem jak z psami!). już mały skrawek tej rośliny może wyprawić kota na tamten świat. sprawa jest o tyle poważna, że po pierwsze, toksyczny jest nawet jej pyłek, więc kot wcale nie musi podgryzać lilii. wystarczy, że staje w miejscu, gdzie jest rozsiany pyłek, a potem zlizuje go z futerka. po drugie, roślina tak mocno uszkadza nerki, że kiedy pojawią się objawy zatrucia, na pomoc może być już za późno. trzeba to wiedzieć.
Dużo takich roślin zapewne w ogrodzie, ale koty wychodzące raczej same nie będą podgryzały leliji, bo wolą ptaszki w budce. Te smolinosy to u nas rosną dziko na rowach i ugorach. Koty domowe z nudów podjadają kwiatki to trzeba uważać np. skrzydłokwiat, czy też difenbachia..,
UsuńO matul;u, nie wiedzialam, wprawdzie lilii u mnie malo, ale jednak.
UsuńMnemo, teraz już nie mogę nie zrobić czegoś inspirowanego Twoim foto:) Mus do roboty sie brać, ku chwale.
OdpowiedzUsuńPiękny ten zakątek z plastrem stołowym :)
Mus.Wrobiłam Cię:)
UsuńMnemo, masz tam jak w raju :)
OdpowiedzUsuńPrzecudne miejsce stworzyliscie, tyle serca i pasji w nim.
Pieknie, pieknie :)
Orszulka, no wreszcie. Gdzie Ty się podziewasz?
UsuńNasz ugorek pięknieje, ale ile jeszcze łoboty...
Przepiękne zdjęcia :) Aż oderwać oczu nie mogłam :) Zakątek bajeczny. Jak zrobiliście tę kostkę?
OdpowiedzUsuńTo stare cegły, położone na mieszankę cementu, żwiru i torfu. Tym samym zasypane szczeliny i podlane wodą.Teraz będą zarastać, mchem, chwastami itp, ale tak ma być. Naturalnie.
Usuń