środa, 1 czerwca 2016

U mnie na gumnie.

Na urlopie byłam. Cały ubiegły tydzień. I dogorywałam sobie na tym urlopie. Chyba tak byłam zmęczona, że organizam sam na mnie wymusił lenistwo. Zrobiłam mało. Ot posadziłam jeszcze jakieś kwiaty, które zakupiłam w szale zakupów ogrodowych, zrobiłam kilka słoiczków syropu sosnowego, nasuszyłam kwiatów głogu, pokrzywy, perzu, w małych ilościach, bo perz trzeba wykopać, a mnie bolała każda kostecza, a szczególnie te, które siedzo w kolanach. Zrobiłam mazurskie pranie w starej czeskiej pralce, przeniosłam nasze stanowisko do spania w lepsze moim zdaniem miejsce i w zasadzie więcej nie pamiętam, co robiłam. No może trochę pochodziłam po najbliższej okolicy w ramach spacerów z Mopciem.
Zdjęcia z gumna mi nie wyszły, tak to jest, jak się robi zdjęcia bez okularów. Niby ostre, a po zgraniu większość do usunięcia.
Gumno pachnie, każda pora dnia pachnie inaczej, zapachy się ze sobą mieszają. Pachnie sosna, ale też pokrywa wszystko żółtym pyłem bo kwitnie, upojnie pachną głogi, skoszona trawa, czarne bzy. Uwielbiam te zapachy.








I uwielbiam, jak ptaki drą dzioby. Już przed 3 rano zaczynajo, wiem, bo nocki miewałam bezsenne, albo takie, że co godzina pobudka.
No to, jak nie mogłam spać, to wyłaziłam na gumno i słuchałam tych treli, ćwierków, stukań, kukań i pogwizdywań.
W budkach lęgowych popiskują młode, mam 4 nowe budki, wszystkie zajęte przez sikory. A w piątej, starej budce, odłożonej na stos kamieni, zagnieździła się pleszka. Nie przewidzieliśmy, że w takiej zdezelowanej budce, dziurawej z rozdziobanym przez dzięcioła wejściu, na dodatek położonej na wysokości pół metra, zagnieździ się ptak. Dziurek zapewne pożre pisklaki choć postawiłam kawał drucianej siatki przed budką.
Ten łobuz włazi wysoko na drzewa i zagląda do ptasich budek, musiałam go wodą z węża polewać bo cicianie i prośby nie przyniosły żadnych rezultatów.
Dziurek się odkuł, wydelikacił i gardzi karmą z puszki. Nie wiem, gdzie się stołuje, bo czasem przyjdzie, ale już u nas nie spedza całych dni.

Wu zrobił w zakątku ceglaną podłogę. Cegły, kupiliśmy z jakiejś rozbiórki, stare, poniemieckie, chyba ręcznie robione. Dorobił też plastrowi drzewa, który robi w zakątku za stół, nogi. Żeby je dorobić musiał leżeć na tych cegłach, bo kto dzwignie taki plaster i od tego leżenia się pochorował, tak, że przez 4 dni łaził z wysoką gorączką.





 Nie dawał za wygraną i jeszcze zrobił w sosonowym pniu domek dla owadów, a przed chorobą zbudował z grubych pni łuk trimfalny na wejściu do kolejnego zakątka, który powstanie, jak już urodzi się jakiś pomysł. Łuk, krzywy, jak cholera (taki miał być), pokryje kiedyś rdestowiec, na razie jest mały i go nie widać.




Zakwitły też pierwszy raz moje bzy.
Jeden przywieziony od siostry, drugi kupiony lata temu w sklepie ogrodniczym, trzeci miejscowy, taki zwykły, wykopany z drogi. Wszystkie na raz, choć są w różnym wieku. Widać, że dobrze im zrobiło wiosenne podlewanie.



No i tydzień przeleciał, wróciło się nazad i znowu się tęskni do zapachów i treli. W hucie tuż pod moimi oknami wyją młoty pneumatyczne, jakieś koparki rwą asfalt -naprawa jezdni. Jak otworzę okno to myśli własnych nie słyszę, jak mam zamknięte to duszę się z upału. Kulanka bolą sobie dalej i nie wiem zupełnie o co im chodzi. Ponoć mam  jeść magnez z potasem- jem więc, ale efekty nie nadchodzą.
Lustro mi podpowiada, że kulanka nie chcą tych kilogramów nosić...

39 komentarzy:

  1. jak ładnie i las masz niedaleko. Zakątek bardzo mi się podoba, chętnie bym w takim posiedziała. Szkoda, że zdrówko szwankuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa ja mieszkam w lesie, za płotem las, ino trochę miejsca na wieś - 7 dymów, a tak las, las - Puszcza Piska.

      Usuń
  2. Dziurek pewnie obrażony, żeście go na cołkom zime zostawili. To znalazł sobie inną miejscówkę ;)
    Żal z takiego miejsca wyjeżdżać, żal ...
    Kulanka mają to do siebie, że czasem bolą. Może w końcu ten magnez zaskoczy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten dziad sobie krzywdy nie zrobi, widzę go w różnych miejscach, łazi od chałupy do chałupy, więc się nażre po kokardy i moja puszka już mu się nie podoba.

      Usuń
    2. Zaradny chłopak z tego Dziurka.

      Usuń
  3. szkoda, że to co dobre i fajne tak szybko przemija. Na samą myśl o hucie dostaje drgawek :-)

    Pięknie tam u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie jest, to fakt. Trochę mi brakuje takiej przestrzeni, jak u Ciebie, ale nie można mieć wszystkiego.

      Usuń
  4. Twoje gumno wygląda jak ilustracje do bajki! Śliczny, oswojony las. A drzewniany plaster-stół będzie mi się śnił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, takich plastrów i kłód mogłabym mieć więcej, mam wtyki w tartaku:) Skorzystam pewnie jeszcze z wtyki tylko muszę przemyśleć, gdzie to postawić, bo raz postawione musi stać, tą kłodę 4 chłopa z Magdy wyciągało, a większe też są.Nie mogę Wu tak siłować, bo chłopina ruptury dostanie.

      Usuń
    2. Kurna, że też to tak daleko!

      Usuń
    3. No, kawałek drogi jest.

      Usuń
    4. U nas takich plastrów nie majo. Jacys lewi troche w tych tartakach. Ten najlepszy niestety padł.
      Piękne jest gumno Twe.

      Usuń
    5. U nas i większe były, ale transport...Mogę mieć za 200 zl kłodę świerka, jak leży to mi tak do pasa sięga i długa na 3 metry, wiesz ile to plastrów? Ale jak to przeciągnąć?

      Usuń
  5. Pięknie u Ciebie, przepięknie. Bardzo urzekł mnie Wasz ul, może się tam jakie pszczółki zagnieżdzo ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie je przygarniemy. Tylko, że to będą pszczoły samotnice.One w takich rurkach sobie robią domki. Ale mam też prawdziwy ul, tyle, że bez plastrów, bo nie wiem nic o pszczelarstwie. Na razie służy jako ozdoba.

      Usuń
  6. Powtórzę za Haną,bajkowo u Ciebie,a zdjęcia bardzo klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na kolanka ponoć dobra maść żywokostowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie poskutkuje magnez to wypróbuję:) Dzięki.

      Usuń
  8. Ślicznie u Ciebie ! Pierwsze dwa zdjęcia bajkowe, aż krasnoludki między trawami pomykają :) Nogi stołu wyszły super ! A plasterek rzeczywiście grubaśny, ale stół za to jaki fajny ! Podoba mi się ten dwukolorowy bez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten bez to ze sklepu, już ze 4 razy go przesadzałam, a niewiele za kolanko urósł. W tym roku kwitnie i ma sporo kwiatków.

      Usuń
  9. Mnemo - pięknie na tym Twoim gumnie. Bez cudny, szkoda, że już przekwitł, nawet nie nacieszyłam się nim :( Jaśminy już zaczęły i dzika róża. Na szczęście.
    Zakątek kawowy, ze stoliczkiem i ceglaną podłogą (?) rewelacja. Czekamy na kawę, ha, ha.
    Kolanko ważna sprawa, kuruj go i odpoczywaj z nogami na suficie.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, zapraszam na kawę od zeszłego roku. Do Olszyn się wybierasz? To po drodze!

      Usuń
  10. Padłaś ? Mimo wszystko wypoczynek w tych warunkach jest cudowny, dobrze ,że masz takie gumno ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo urokliwe te Twoje zakątki i te detale...i ten bez...
    Wspaniałe miejsce sobie tworzycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie te niespodzianki, typu śmieci, no nie?

      Usuń
  12. http://czarownica-z-bagien.blog.onet.pl/2014/01/29/pacjencie-lecz-sie-sam/
    Pacjencie lecz się sam. Wypróbowany sposób. Silne zakwaszenie organizmu. Jeśli dasz rade przełknąć to zwyciężysz chorobę.
    :) Prosty i skuteczny sposób.
    Pięknie u Ciebie bardzo pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie prosty. Mam w domu żelatynę! Do dzieła! I galaretki z truskawkami, sezon nadszedł! Dzięki Elka.

      Usuń
  13. Śliczne zdjęcia Ci wyszły,pięknie sobie urządzacie,bardzo mi się podobają Twoje kolorowe zakątki.Ten bez tak ma,że rośnie dość wolno,a plastrów drzewnianych zazdraszczam!Następnym razem obcykaj hosty,może jakieś nie masz,a ja mam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcykam Elu, bo chyba polecę w piątek. Miałam zostać w mieśccie, ale już mi tęskno.

      Usuń
  14. Ło matko, jacyście zdolni oboje, Ty i Wu ;-) Biedny, że aż zdrowie poświęcił dla sztuki ;)
    Piękne gumno Twoje (że będę się powtarzać za poprzedniczkami, ale cóż innego można powiedzieć), tylko zachwycać się i zazdrościć... I tylko żal, że nie jesteś tam na stałe ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żal:(
      Na stałe to chciałabym, żeby było większe, ma tylko 2000m i się trochę duszę...

      Usuń
  15. Mnemo a te cegły to kładliście wprost na ziemię,czy pod spodem jeszcze jakieś zabezpieczenie przed chwastami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko Wu umieszał żwiru, torfu i cementu i układał cegły. W szpary posypał takiej samej mieszanki i polał wodą.

      Usuń
    2. A, no to porządnie , też mam zamiar kiedyś wykonać jakieś ścieżki czy cuś kamienne lub cegle i tak zbieram informacje:)

      Usuń
  16. Jejku, Mnemo, ale tak sobie kawałek raju zrobiliście! Pięknie, gratuluję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnemo, jak Ci nie wyszly??? Toz to scenografia filmowa, basn, ino krasnali i Sniezki brakuje:)
    Cudnieee.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)