Kto ją wyrzucił i kiedy tego nikt nie wie. Dobrze, że wyrzucił w środku dużej wsi, a nie przywiązał drutem gdzieś w lesie do drzewa...
A teraz Muszka ma dom i dwóch psich braci.
A moja sister ma trzeciego pieska:)
A ja mogę zagwarantować, że Muszce nie zabraknie ptasiego mleka...
Muszka jest łagodnym pieskiem, umie chodzić na smyczy, dogaduje się z braciszkami, choć młodszego musiała obwarczeć, bo się "dobierał".
Na razie została wykąpana, zakroplona na pchły i kleszcze. Sterylka też będzie.
Przedstawiam Muszkę, która znalazła dom.
A to pryszywani braciszkowie Muszki:
Pinio- diabełek, roczny mieszanic ratlerka i sznaucerka. Urocze diablątko, a szczekliwe...
Pikuś- dziaduś, staruszek, ale jeszcze się trzyma.
A za płotem do towarzystawa jeszcze jest Mela, siostra rodzona Pikusia, też babcia wiekowa, ale pani na włościach. Żyje w komitywie z Ciciusiem i Walerką, zwaną też Hitlerką (kocury). Ten dzwoneczek na szyi to dlatego, że Mela jest już głucha i jak wychodzi wieczorem na podwórko na siku to nie słyszy wołania, więc ma dzwoneczek, żeby ją zlokalizować w razie co.
A to Pepo, też kiedyś zabrany z ulicy, zapchlony, zagłodzony. To był najsłodszy i najmądrzejszy pies pod słońcem. To było dawno temu, ale do dziś serce mi się kurczy, jak go wspominam.




O matko, Mnemo, ryczę jak wół, czy tam bóbr! Maleństwo kochane, jak dobrze!
OdpowiedzUsuńJa też się ucieszyłam. Starszy piesek ( Pikuś) już chory i staruszek, reanimowany ostatnio, jeszcze ciut pożyje, ale ma już 15 lat, roczniak (Pinio) taki maleńki, że jakby 1/4 pieska była, więc Muszka zupełnie nie zrobi kłopotu, bo sama jest malutka. One razem trzy wzięte, jak 1/8 Twojego Frodka:)) A siostra ma miękkie serce dla bidul...
Usuńsłodziak :) wyściskaj siostrę od nas!
OdpowiedzUsuńWyściskam:)
UsuńKocham Twoja siostre!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTo maleństwo jest takie wzruszające przez tę maleńkość. Dobrze, że nic jej nie zeżarło w międzyczasie, albo jakiś cep nie rozdeptał. Ile może mieć lat?
OdpowiedzUsuńWygląda jak Frytka mojej córki.
OdpowiedzUsuńNie więcej niż 3-5. Ząbki czyste, wet pewnie powie, jak pojadą na sterylkę. Siostry ją trochę podkarmiały podczas jej bezdomności wierząc, że się zgubiła i ktoś ją będzie szukał i znajdzie, ale nie...na stronie miejscowego schroniska też nikt nie szuka. Pewnie wyrzucona...trafiła najlepiej jak mogła, bo znam sister, ma fijoła na punkcie swoich dwóch pozostałych psiorów.
UsuńNależało się szczęście tej cudnej kruszynce!
OdpowiedzUsuńPrzed nią wreszcie długie i bezpieczne życia w kochającym domu.
Cieszę się.
Trafiła naprawdę dobrze. U siostry kocyki, miseczki, czesanie, kolanka..
UsuńJak dobrze, ze sa tacy ludzie jak Twoja siostra - moc usciskow dla Sister! Muszka jest sliczna, i jaka ufna, szczesliwa.
OdpowiedzUsuńBędzie miała dobrze, a w zasadzie już ma dobrze, ino koty gania, musi się nauczyć z kocurami żyć, bo koty też są...Marycha już stara i bez zębów, potrzebuje spokoju.
UsuńMnemo, Twa Siostrę kocham!!!!
OdpowiedzUsuń:))
UsuńZa kazdym razem, kiedy czytam o wyrzucaniu zwierzat jak smieci przez bogobojnych katolikow, noz mi sie w kieszeni otwiera. Ale los nierychliwy, odda im to z nawiazka. Moze ich dzieci postapia z nimi tak samo, czego szczerze im zycze.
OdpowiedzUsuńWielki szacun dla Siostry. ♥
Ona była wyrzucona z samochodu, podobno, jak usłyszy trzask drzwi od samochodu to się zrywa i biegnie. Głupki Ci, co ją porzucili.Taka mała psinka,komu mogła kłopot zrobić?
UsuńMnemo, serce rośnie! Muszeczka cudowna, maleńka. Będzie wdzięcznym pieskiem!
OdpowiedzUsuńA siosta pieje, jaka ona łagodna, jak ładnie szczeka, tylko koty gania. Ale się nauczy i z kotami żyć, tamte dwa żyją w przyjaźni to i ona się nauczy.
UsuńAleż fajnie, cieszę się bardzo, taka malutka psina aż żąl...
OdpowiedzUsuńA domek widać ,że będzie cudowny ...
Pozdrawiam !
W podobny sposób trafił do nasego domu, lat temu pewno 20 Pepo, najpiękniejszy i najmądrzejszy pies, jakiego mieliśmy. Też się włóczył po wsi taki nędzny, że żal było patrzeć. I jciec go zabrał do domu. Pchły go żywcem jadły, miał na skórze wielki strup. Jak się go wyleczyło to zaczął się z niego robić piękny pies. Zaraz poszukam zdjęć.
UsuńTwoja siostra to kolejna kandydatka na świętą od zwierząt :)
OdpowiedzUsuńA Muszka ma tak niesamowite spojrzenie, że serce boli.
To prawda, spojrzenie topi serce.
UsuńUf, jak dobrze,ze Twoja Siostra przytuliła psineczkę,wszystkiego co najlepsze dla niej ,wspaniała osoba!
OdpowiedzUsuńDziękuję Dora.
UsuńUff, pięknie, ze znalazła dom. Wzruszyłam się.
OdpowiedzUsuńWieć ruchliwa niczym na Marszałkowskiej, prędzej czy póżniej psina by pod kołami skończyła w tej swojej włóczędze.
UsuńSzczęście do domu wzięła sobie siostra, przybłęda w dom szczęście ... coś tam. :))
OdpowiedzUsuńA przybłędy to najwierniejsze pieski:)
UsuńMuszka jest wspaniała, a te oczy... Jak pojadę na Kluczbork, zamacham do niej;) Pozdrowienia dla Was, a dla Siostry ukłony;)
OdpowiedzUsuń
UsuńDziękujemy ślicznie:))
I spotkała wspaniałych LUDZI...
OdpowiedzUsuńSiostra ani przypuszcza, jaki splendor na nią spłynał za taki przecież prosty i ludzki odruch:)
UsuńMnemo, kocham twoją siostrę ! Jejku, jak się cieszę z Muszkowego ptasiego mleka :)
OdpowiedzUsuńBrawo! :) Ciesze sie.
OdpowiedzUsuńWzruszyła mnie ta Mela głucha...
Miała psina szczęście, że na Was trafiła :) Patent z dzwonkiem chyba pożyczę, bo moja Odżi też już coraz gorzej słyszy i widzi.Taka się coraz większa bidula robi.
OdpowiedzUsuńA wszystkie Wasze i sąsiadów zwierzaki kapitalne :)
Co za historia. Dobrze, ze z takim zakonczeniem:)
OdpowiedzUsuń