Na Mazurach w krzakach sporo siedzi tajemnic. Niektóre czasem uda się zauważyć i podejrzeć.
I jeszcze obfocić.
Za płotem leży złamana przez wiatr sosna, a na niej zrobił sobie stołówkę dzięcioł czarny. Wcześniej go tu nie widziałam, teraz już wiem, że tu mieszkają, znam nawet jego głos, bo sobie zaskrzeczał podczas podjadania. Zobaczcie, jaki jest ładny. To naprawdę duże ptaszysko. Ma czerwoną czapkę i połyskujące na zielono skrzydła. Może mi się uda podejść bliżej żeby zrobić lepsze zdjęcia.
Zmykam do kapliczek, jeszcze parę godzin i trza się ewakuować.
Buziaki niedzielne przesyłam.
Śliczny :)
OdpowiedzUsuńA kapliczki pokażesz??
Jak gotowę będą, bo rzutem na taśmę wyprodukowałam 3, w te dwa słoneczne dni, ale gdzie im do końca...
UsuńJa mam taką schizę , że jak słyszę stukanie dzięcioła to staram się go wypatrzyć .
OdpowiedzUsuńChciałabym je fotografować , ale :
albo fachowiec słaby ,
albo sprzęt marny ,
albo dzięcioły za daleko siadają ,
albo 3 w 1 ;)
Ten maly kolorowy to u mnie grasuje, przychodzi na słonecznki wcześniej do karminika, nic się nie bał, a taki czarny to rarytas. Jak sie te małe kręcą w pbliżu Twojego gumna to powieść słonecznika, może przyjdą?
UsuńSłoneczniki mam w ogrodzie , ale brak mi czasu na podglądanie ;) .
UsuńWykopane z archiw
http://takietampstrykanie.blogspot.com/2012/12/kto-to.html#comments
Piękne ptaszysko. Tylko raz go u nas widziałam. Za to na gumnie bywa dzięcioł zielony. Jest podobnej wielkości.
OdpowiedzUsuńZielonego raz widziałam z daleka z okien samochodu i też bym chciała z bliska go zobaczyć. Sfoć swojego:)
OdpowiedzUsuńPróbowałam, ale on najczęściej chodzi po trawie i wybiera robale. Prawie go w tej trawie nie widać. Raz się ustawił na gołej ziemi, ale zanim poleciałam po aparat, to wiesz...
UsuńA myślałam, że też wali w drzewa, a tu leniuszek gotowce z ziemi zbiera.
UsuńDzięcioł czarny!!! Cudo!!!
OdpowiedzUsuńMnemo gratuluję sąsiedztwa :)
Nigdy nie widziałam, a szkoda.
Wyczytałam, że osiaga wielkość do 46 cm, kawał ptaka.
UsuńCzarnego jeszcze nigdy lajw nie widzialam, zazdraszczam Ci bardzo!
OdpowiedzUsuńPierwszy raz takiego zdybałam.
UsuńCzarny mi mignal z trzy razy w lesie mazowieckim, o malo zawalu nie dostalam, bom nie zdazyla zrobic zdjecia..a niedawno w ogrodzie mego brata tamze, jakis dzieciol oskubal kore z polowy sosny suchej, to tylko musial byc ten gagatek..ales szczesciara!.
OdpowiedzUsuńTen pstrokaty, mały też obdłubuje. A może trza się zaczaić?
UsuńŻeby go zobaczyć zawsze musiałam zadzierać głowę a tu jaki piękny!
OdpowiedzUsuńWow,ale okaz!
OdpowiedzUsuńPrzychodzi często, pewno ma tam stołókę.
UsuńŚliczny dzięciołek! I piękne zdjęcia zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńzoomem:)
UsuńNo piekny jest, ale wyglada jak taki wyplosz:))) Letko potargany!
OdpowiedzUsuńMoże to młodziak jakiś? Niewypierzony?
UsuńJaki przystojniak :-)))
OdpowiedzUsuńNo nie? Brunet.
UsuńŚliczny :-)
OdpowiedzUsuńI jak ładnie pozował :-)
A coś Ty...ciągle za drzewem, tylko raz wylazł na.
UsuńMnemo, bardzo prosze o adres do wysylki na moj email - orszulkawm@gmail.com
OdpowiedzUsuńPozdrowienia :)
UsuńPuściłam:)
One chyba pod ochrona sa? Te czarne? Brawo, za refleks!
OdpowiedzUsuńMnemo cos tam dla Ciebie jest na moim blogu:) Buziaki:)
OdpowiedzUsuńFajny kruczek - tak pomyślałam kiedy go zobaczyłam. :)
OdpowiedzUsuń