Dlaczego ta niemoc? Ano nie wiem...bo może dlatego, że już po urlopie, a te resztki co zostały to mało bardzo...może dlatego, że już po żniwach, pola zaorane widziałam i jesień blisko...może dlatego, że mnie bolo kolańska i kostki i plecy...i tak bolo już długo i to męczące jest. Ale może przejdzie, kupiłam mocno śmierdzące mazidło, trzeba się smarować. Ale trzeba nie mieć sklerozy i zabrać smarowidło z Mazur, zapomniałam to nie smaruję, więc boli dalej.
No to rozpisywać się nie będę, ale pokażę troszkę tego pięknego Podlasia...
Białowieża: TU w necie napisano więcej
Mniam, mniam, ale detaliki...
Jakiś dziwny ten budynek...
A ten śliczny, podlaski...
Specjalnie dla Lidki.
W dawnej stacji kolejowej zrobiono restaurację Carską, na torach stoją zabytkowe lokomotywy, a w zabytkowych salonkach urządzono pokoje i można tam zanocować ( na tych torach) Warto jednak wcześniej zobaczyć cennik takiego noclegu...przez okno, na stolikach widziałam stojące samowary...
W Białowieży jest biała wieża, widok z dawnej stacji kolejowej.
No a teraz to, co Mnemo lubi...stare chałupy...
Sioło Budy -skansen...urocza chałupka, z uroczym wnętrzem, zdjęcia wnętrza cykałam przez szybę.
A w stodole...galeria.
Rzeżby ludowe, no mam słabość...
Toteż nabyłam i mam.
Chałupka od tyłu...
Na chałupce najstarszy (1836 r) w Polsce (prawdopodobnie) drewniany komin... Drewniany??? Ciekawe, jak to działało.
No i jeszcze w następnym poście napiszę o zielu, które nabyłam w tej stodole i co z tego wyszło, choć może mnie trochę w butelkę nabili, ale to nic, bo pachnie pięknie i smakuje dobrze, choć nie wiem, czy legalne.
I jeszcze napiszę o spalonym kościele i granicy. To przybywajcie - zapraszam.

Mam nadzieję, że niemoc prędko minie, a o Podlasiu mogę czytać i ogladać zawsze, te domy piękne.
OdpowiedzUsuńBo normalny człowiek by poszedł do lekarza i zobaczył co to jest, ja czekam aż przejdzie samo...
UsuńPodlasie jest takie cudne i opowieści o nim też, trzeba trochę o nim poczytać...w następnym poście będzie coś jeszcze.
Wszystkie domiszcza ładne, ale najbardziej podobają mi się dwa pierwsze. Ten drewniany taki rozbudowany, nigdy nie widziałam tak dzielonych okien. I ten drugi, taki jakby warowny.
OdpowiedzUsuńTwoja niemoc Mnemo może wynikać z tej cudacznej pogody, te bóle też. Ja też czuję się dupowato, to parne powietrze i huśtawki ciśnienia, tak działają. Bóle tez nieraz odczuwam i wydaje mi się, ze to ta wilgoć w powietrzu.
Miałaś pokazać ptaszki które wyczyniałaś :)
UsuńTak dużo mam do pokazania...ale pokażę, po kolei, choć część ptaszków już rozdałam, okazje były. Te kolana mnie wykończą, jak łażę, albo siedzę to ok, ale jak wstaję to japierdziu...w żywocie mnie tak nie bolały.
UsuńTen niebieski to dwór namiestnika carskiego, dlatego taki wyspasiony...
OdpowiedzUsuńO jeżu, pierwsze zdjęcie! Cudo! Co to za dom? Zamieszkały? I wszystko urzekająco piekne, boszszsz, ja chcę na Podlasie!
OdpowiedzUsuńTU będzie wsio: http://dworypogranicza.pl/index.php/dwory/27-bialowieza
UsuńNie będziesz żałować...Tam, co wieś to atrakcja i miód na oczy...nawet, jak to zwykłe chałupiny, nic ino siadać ze sztalugo. Ognio weź, sztalugi i kredki i naprawdę, póki zima nie nadeszła. Wyślę Ci na maila z YT nagranie ze wsi, w której byłam...a jak będziesz chcieć namiary na ogro... u Gienka, nie ma sprawy...bo w Siole Budy też pięknie, ale te ceny...
Dzięki Mnemo, nie tą razą:(
UsuńPierwszy dom zapiera pieknem swoim dech w piersiach! Te inne tez i owszem, ale ten pierwszy... oesu!!!
OdpowiedzUsuńten pierwszy ! tez sie nim zachwycalam i obfotografowala, i ten dziwny tez...i siolo Budy etc...chodzilysmy tymi samymi sciezkami, zesmy sie nie spotkaly? Podlasie sliczne jest!!!
OdpowiedzUsuńa ta biala wieza to Kosciol pw. Swietej Teresy, katolicki, przeszlam obok ale byl zamkniety.
Usuń
UsuńTy byłaś troszkę wcześniej. Nie zobaczyłam wszystkiego, ale i tak dużo, bo mieliśmy wspaniałych przewodników, którzy nas karmili, nocowai i wozili w te wszystkie miejsca.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPodlasie jest malownicze bardzo. Odwiedzałam wielokrotnie, jakkolwiek częściej jednak strony bardziej na południe. Tam.gdzie Ty, też byłam. To jedna z krain, w której mogłabym żyć.
UsuńA co do kominów drewnianych, to działały dokładnie tak, jak te z cegieł.Potwierdzona jest żródłowo budowa drewnianych kominów w Europie Zachodniej do XV wieku. W roku 1419 wydano w Londynie zarządzenie, które pod groźbą kar zakazywało m.in. używania drewna do budowy kominów (zarzadzenie zawierało wiele różnych innych regulacji). Kominy w zgodzie z tym aktem winny być wykonywane z gipsu, cegieł lub kamienia naturalnego, aby zapobiegać pożarom. Kominy drewniane miały krótki żywot i zwykle, jak w przysłowiu, „szły z dymem“. U nas oczywiście używano ich na wsiach w biednych regionach jeszcze w XIX w. Buziaki!
Wkradł sie błąd i usunęłam.
I już wiem, jak działały drewniane kominy. Tan z chałupki miał widać szczęście, przetrwał. Ja też bym mogła tam zamieszkać. We wsi, w której byłam nie było żadnego murowanego domu, nie kojarzę, a przeszłam całą wieś...
Usuńkiedyś zwiedzałam Białowieżę i okolice, piękne miejsca
OdpowiedzUsuńChętnie bym wróciła, ale ani kasy, ani czasu teraz nie mam :(
Dzięki Tobie przynajmniej się napawam :)
No, ale będą jeszcze jakieś wakakcje, na drugi rok, więc nic straconego..
UsuńJeszcze ciekawiej jest w Ciechanowcu . Jak chcesz popatrzeć ( lub nabrać chęci ;D ) dam linki do swoich zdjęć .
OdpowiedzUsuńPozdro z Podlasia ze skraju Puszczy Mielnickiej . :)
Tak chcę. Bardzo chcę. Bo nie byłam w Ciechanowcu.
Usuńhttp://takietampstrykanie.blogspot.com/2014/02/klimaty-jakie-lubie-cd.html
Usuńhttp://takietampstrykanie.blogspot.com/2013/06/klimaty-jakie-lubie.html
i jeszcze ciekawostka
http://takietampstrykanie.blogspot.com/2016/01/moje-klimaty.html
poszperaj na blogu , bo sporo tego jest ;)
http://takietampstrykanie.blogspot.com/2016/05/troche-geografii-przyrody-i-historii-z.html
Usuńmam Podlasia dużo bom do szpiku kości przesiąknięta nim ;D
UsuńNo, jak się tam mieszka na stałe, jak nie przesiąknąc?
UsuńDziękuję, Mnemo :))
OdpowiedzUsuńFajny pomysł ktoś miał i stacja nie niszczeje, wręcz przeciwnie nawet.
Co do niemocy - taaaa .... skąd my to znamy. Menda wszawa, przyczepi się i za nic odejść nie chce.
Domami już się wszyscy pozachwycali, więc powtarzać się nie będę ;) a zdaje mi się, że podobnego w stylu aniołka, kupiłam ongiś dla Chłopa mojego. I to chyba w Białowiezy było.
Tu z Wiki, trochę więcej wiadomości o stacji...https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82owie%C5%BCa_Towarowa
UsuńPrzynajmniej nie zniszczała, a ja w Polsce widziałam takie stacje zaadaptowane na domy mieszkalne, też fajny pomysł i z duszą...
Chatynki cudne.
OdpowiedzUsuńTaki urok może mieć już tylko stara polska wieś.
Teraz se dworki pobudują, podjazd wybrukują betonową kostką i tuje, koniecznie w szpalerze posadzą.
Piękne inaczej... :(
Za 200 lat to i te dzisiejsze chatynki będą podziwiane, bo może będą wtedy ludzie mieszkać w jakich kapsułach czy cuś...
UsuńPiękne Podlasie jest, historia tego miejsca niezbyt piękna i bardzo bolesna. Chatki śliczne takie do zamieszkania dla młodych ludzi, dla takich jak ja nie bardzo już.
OdpowiedzUsuńA jak tam żelatyna pijesz na bolące kolano? :))
No bolesna, niestety. Żelatynki nie piję, ale sobie robię gaaretki i sernizki, ale czasem bo zapominam:)
UsuńA miodownik, kupiłam w tym roku latam dookoła niego i usuwam wszystko co by mogło go zagłuszyć. Znalazłam jeszcze można sadzonki kupić tu - http://www.hyzop.pl/pl/p/Miodownik-melisowaty-Melittis-Royal-Velvet/340 albo tu:
OdpowiedzUsuńhttp://kwietnik.com.pl/pl/p/miodownik-melisowaty-Royal-Velvet-Distinction-lac.-Mellitis-melissophyllum-kod-9015/8063
Chyba nawet lepszy link niż ten pierwszy. Ale podzielę się nasionkami gdy tylko mieć będzie je mój miodownik. :)
Myślalam, że masz jakiś już zastarzały i rozrosły...to ja sobie też kupięe, ale pewno w przyszłym roku, żeby od wiosny się dobrze przyjął.
UsuńTam jest ślicznie... Byłam tylko raz, nie całkiem miałam czas połazić, ale i tak połaziłam;) I złapałam kleszcza;)
OdpowiedzUsuńKleszcza moja koleżanka złapała, w
UsuńWarszawie na pokazie pod fontannami, przy Starym Mieście:)
Może chciał sobie popodróżować?
Inny świat, aż dziwne,że gdzieś się uchowały drewniane domy ...
OdpowiedzUsuńTam ich Krysiu jest bardzo dużo...
Usuńna Podlasiu byłam cztery razy i mogłabym jeszcze kilkanaście :-)
OdpowiedzUsuńniesamowite miejsce, niesamowici ludzie tam mieszkają.
To prawda, a w której części Podlasia bywałaś?
UsuńPodlasie bliskie memu sercu bardzo.
OdpowiedzUsuńA niemoc czasami to normalna rzecz. Oby szybko minęła!
No i się nie dziwię. Rodzinne strony?
UsuńPiękne, ponadczasowe.....
OdpowiedzUsuń