piątek, 6 stycznia 2017

Zmalowałam dwie.


W połowie grudnia to było. Jak mnie wena wzięła, jak zasiadałam, to zmalowałam dwie. Kapliczki oczywiście. Malowałam do późnej nocy, aż oczęta wysiadły. Wysiadły we wkurzającym momencie, bo zabrakło jeszcze kilka detali, a skończyłabym na tip-top.
Potem zaczął się kołowrót świąteczny, ani czasu nie było, ani weny nie było.
Stoją do dziś, bez tych detali. Ale nic to, wykończę. Nawet więcej, zmaluję następne!
Te dwie, z Franciszkiem świętym i świętą Ritą, to mój wyrób własny od a do z.
Sama wyszukałam deski, sama je obrobiłam, sama ( z wysiłkiem) zmontowałam. A potem wymalowałam.
Przy okazji dowiedziałam kim była święta Rita, chyba nie była popularna w moich stronach. Dobrego życia to ona nie miała, oj nie. Można sobie w necie poczytać o jej losach. To święta od spraw beznadziejnych. Franciszka wszyscy znają, wiadomo kim był.

Malowanie było bardzo przyjemne i właśnie miałam zabrać się za ich dokończenie i rozpoczęcie malowania następnej, ale...mam niezapowiedzianą wizytę.
To zmykam, a Wy oceńcie Ritę i Franciszka.
Nadają się na opiekunów dobytku?






38 komentarzy:

  1. nadają się, bo im dobrze z ócz paczy :P
    bardzo ładniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle ciekawe i malownicze te kapliczki Maszo, a te różnorodne dechy dodają im jeszcze szczególnego charakteru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że inne dechy tak daleko, leżo i się marnujo...

      Usuń
  3. Tak Mnemo! Nadają się bardzo, bardzo.I wiem, gdzie zawisną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z myślą o Tobie malowane:)

      Usuń
    2. Nieno, zaraz, św. Antoni zajętyk?

      Usuń
    3. Owca vel Izydor wspominała o kilku świętych, a ten to Franciszek...
      Za Antoniego się będę zabierać.

      Usuń
    4. Oj, dyć Franciszka miałam na myśli. Tak mi się pierdykło.

      Usuń
    5. Bo oni, jacyś tacy podobni...tylko Antoni miał czarny habit:)

      Usuń
  4. Oczywiście,że się nadają są śliczne,podobają mi się i deski i kolorki.
    Miłego świętowania:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dopiero teraz zasiadłam, a słońce zachodzi. Zawsze, zawsze tak jest,jak ja sobie umyślę malowanie, to przeszkoda wrrr. A Wu jeszcze "musi" sprzątac, buczy mi odkurzaczem. Uciekłam do sypialni. Artysta (he, he) musi mieć spokój do tworzenia. A tu kuźwa ciągle coś. A najbardziej TVN z TV.

      Usuń
  5. Bardzo mi się podobają. Święta Rita cieszy się u nas popularnością. W Kościele św. Katarzyny ma swój ołtarz i raz w miesiącu specjalną mszę. Patronuje między innymi kobietom w ciąży i czuwa nad dobrym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie o niej sobie poczytałam. U nas w Wielkopolsce zupełnie była nieznana.

      Usuń
  6. W Wielkopolsce chyba nie była zbyt popularna. Znalazłam wywiad na jej temat i faktycznie, kult Rity w Polsce powoli się rozpowszechnia : http://www.pch24.pl/sw--rita--kult-spozniony-o-sto-lat,23095,i.html
    A te owieczki na drugim planie - mjodzio :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No owieczki muszom być, w końcu Franuś będzie czuwał tam, gdzie owieczki:)
      Dobrze mi się tych świętych maluje, aż jestem zdziwiona.

      Usuń
    2. Lubią Cię po prostu :)

      Usuń
  7. Jaki ladne te kapliczki, jestes zdolna bardzo, kazdy by pewnie powiesil sobie taka w domu. Santa Rita jest bardzo popularna w Poludniowej Ameryce, w Wenezueli nawet jest powiat w wojewodztwie Zulii, zwany Santa Rita. W Brazyli postawiono jej pomnik w Santa Cruz, przewyzsza on wysokoscia slynnego Chrystusa z Rio de Janeiro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To włoska święta. Miała ładne imię, ale marne życie, ot i została świętą. Ma smutną twarz, tak, jak i jej życie. Lepij ci już Grażynko?? U mnie Wu smarcze, ale posprząć musi...może i dobrze, bo burdello w chałupie też przeszkadza w tfurczości:)

      Usuń
  8. Bardzo mi się podobają, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, pingwin! Ale ladny, wiec sie nadaje. :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nadają się ! Wszystkie Twoje kapliczki są cudne i się nadają :) I to jak !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no...ja się przecież dopiero wprawiam, do cudności to jeszcze im brakuje...

      Usuń
  11. Bardzo się nadają! Rita i Franciszek są idealni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni byli idealni-dlatego są świętymi:) Moi święci, więcy tacy umowni:)

      Usuń
  12. Kce Franciszka z Frodkiem, Wałkiem, Czajem i Maliną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko...nie podołam chiba takiemu zwierzyńcowi. Może się wprawię?

      Usuń
  13. Podołasz. One so wyraziste.

    OdpowiedzUsuń
  14. Święci super. Oj Masza a gdzie poszła moja wena?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tam, gdzie moja przez większość czasu:)
      Wena jest w głowie, ale, że głowa wiecznie czymś zapchana to wena nie ma siły przebicia.

      Usuń
  15. Obie są piękne, choć bliższa mi ta z Franciszkiem, Rity nie znam, ale Franciszek to był dobry święty, bo wszystkie zwierzaki kochał i oby takich było więcej, a ta Rita to co właściwie poczyniła dobrego?

    OdpowiedzUsuń
  16. Rita, urodziła się w Umbrii średniowiecze) była dzieckiem starszych rodziców, zamiarem jej było wstąpić do klasztoru, ale młodo została wydana za mąż. Mąz był gwałtownym człowiekiem, nie zaznała w małżeństwie szczęścia, ale wszelkie niedogodności znosiła z pokorą, potem męża w skutek sporó klanowych zabito. Dużo tych perypetii, koniec końców Rita wstąpiła do klasztoru. Dopiero po drugiej prośbie ją tam przyjęto stawiając za warunek pojednanie zwaśnionych rodów. Święta Rita jest uznawana zasprawczynię cudów pokoju. Dzisiaj często w intencjach za jej wstawiennictwem spotyka się prośby o zgodę w rodzinie czy dobrą atmosferę w środowisku pracy...to tak pokrótce.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)