środa, 18 stycznia 2017

Maluję dalej...

Oprócz wspomnianego wcześniej Walentego, błogosławiącego zakochanym, którego wykończyłam i pokazuję niżej, stworzyłam jeszcze Franciszka.





Przymusowy zakaz opuszczania chałupy ma dobre strony, można posiedzić dłużej przy robocie, a choroba szybciej mija.

Franuś, jak wszystkie moje kapliczki, jest kolorowy, wesoły, pozytywny.

W kolejce czeka Antoni i Florian, który będzie młodzieniaszkiem zgrabnym i powabnym, takim też był, kiedy umarł śmiercią męczeńską.

Florian jest patronem Austrii i Bolonii oraz Chorzowa, ponadto hutników, strażaków i kominiarzy, a także garncarzy i piekarzy. Swoje święto obchodzi 4 maja.



O świętym Florianie, kim był i dlaczego jest też patronem strażaków opowiem, jak skończę kapliczkę.
Buziaki wieczorne.

11 komentarzy:

  1. A te domki do kapliczek to skąd bierzesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te http://de-kupa-ge.blogspot.com/2017/01/dziekowanie-i-pozegnanie-z-kapliczkami.html zrobiłam sama, a na te, tutaj mam metę u producenta.

      Usuń
    2. No własnie,troche zauważyłam róznice:)

      Usuń
  2. Walenty coraz piękniejszy, a Franciszek bardzo sympatyczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleś się rozpędziła! Powinnam życzyć Ci zdrowia i życzę, ale ten... ekhm...może jakieś sEnatorium?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sEnatorium nudno...tak mi się zdaje. I wszytsko trza robić na gwizdek, a na gwizdek to ja nie lubię.

      Usuń
  4. Chociaż do pobożnych nikt mnie nie zaliczy(ani ja sama!) to Twoje kapliczki podobają mi się. Nawet bardzo. I twierdzę nadal i wciąż, że to dla cierpliwych ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haftowanie dla cierpliwych, malowanie takie nie jest - moim zdaniem.

      Usuń
    2. Haftowanie to już wyższy stopień cierpliwości ;))
      Chyba robienie na drutach też;).
      Ja umiem.Dziergałam kiedyś nawet rękawiczki z 5-ioma palcami.
      Może na swój sposób jestem cierpliwa?
      Ot zastawowka ;))

      Usuń
  5. Masza, Ty sie uspokoj z tom robotom - w koncu na elcztery jestes ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież bym ocipiała ile można w łozku siedzieć, w TV patrzeć, iść nigdzie nie można, bo zabronili wyłazić. Czas szybciej leci, a z nim i choróbsko.

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)