W sumie to się cieszę, bo przestał ten samolocik warczeć mi nad głową.........
No więc poszliśmy się gapić na te ognie na niebie i nagle Wu zaczął pstrykać zdjęcia. Potem kazał mi biegać po tym lotnisku, więc biegałam, pozowałam, właziłam na jakieś ogrodzenie.............
Sokół też pstrykał zdjęcia Sokołowej:)))
Zdjęcia nie są obrabiane w żadnym programie, słowo harcerza. Im słońce było niżej tym kolory stawały się bardziej nasycone. To zdjęcia sylwetkowe. Bardzo je lubię, bo nie widać na nich paszczy. Trafiłam dziś na nie przeglądając zdjęcia w komputerze z braku lepszego zajęcia, bo przyszła burza, rozpadało się i uziemiło w chałupce.
Będzie dużo zdjęć, dla cierpliwych.......
Z Sokołową, wgapione w tęczę.......
A czyj to ogonek wystaje zza mojego biodra???
Kogo to kogo, trzymam pod pachą???
Zaczynają się harce po lotnisku.......
Po dzisiejszej burzy niestety nie było takiego zachodu słońca, nie będzie też widać gwiazd na niebie, bo są chmury i dalej sobie siąpi. Trochę szkoda, bo już dziś można obserwować roje Perseidów. Może jutrzejsza noc będzie już pogodna, bo właśnie na noc z wtorku na środę przypada apogeum. Przez godzinę można będzie zaobserwować nawet do stu "spadających" gwiazd. Obserwowanie najlepiej zacząć po północy z dala od siedlisk ludzkich....
Będziecie oglądać???




